Ojciec marki PlayStation, Ken Kutaragi, odniósł się do decyzji Sony o wycofaniu się z produkcji nośników fizycznych, wyznając, że doskonale rozumie niezadowolenie graczy traktujących płyty jako symbol posiadania gier. Były szef Sony Interactive Entertainment uważa jednak, że dalsze inwestowanie w płyty nie znajduje uzasadnienia ekonomicznego. W trakcie rozmowy z redakcją Video Games Chronicle mężczyzna wspomniał także o drastycznie rosnących cenach sprzętu i przekazał, że nie wieszczy długiego żywota konsolom, albowiem urządzenia tego typu, w jego opinii, zostaną koniec końców wyparte z tynku przez usługi chmurowe oraz AI.
Płyta z grą jako symbol własności
Podczas wystąpienia na branżowej konferencji Game Republic New Horizons w brytyjskim Middlesbrough, 76-letni Ken Kutaragi podzielił się swoimi przemyśleniami na temat obecnego stanu branży gier wideo i obranego przez nią kierunku. Nie sposób było pominąć temat fizycznych nośników, a odnosząc się do decyzji Sony o rezygnacji z dystrybucji wydań pudełkowych, twórca pierwszych trzech generacji konsol z rodziny PlayStation przyznał, że widzi, iż posunięcie to doprowadziło do wystąpienia sporych napięć w relacjach z najwierniejszymi fanami.
Kutaragi, który już w 2006 roku prognozował, że sieć i streaming ostatecznie doprowadzą do spadku zapotrzebowania na płyty oraz dyski twarde, podkreślił, że rozumie emocjonalne przywiązanie graczy do krążków. W jego ocenie namacalne nośniki danych stały się metaforą rzeczywistego posiadania cyfrowego produktu, aczkolwiek z biznesowego punktu widzenia dalsza produkcja kompaktów mija się z celem (głównie dlatego, że korporacje więcej zarobią na sprzedaży cyfrowych licencji – wszak w ich przypadku odchodzą koszty związane z produkcją, magazynowaniem i transportem, a także, w przypadku Sony, marża dla sklepów).
To koniec konsol, jakie znamy?
Kutaragi zwrócił także uwagę na problem rosnących kosztów zakupu urządzeń do grania, wywołany m.in. globalnymi niedoborami podzespołów (ale przynajmniej firmy pokroju Microna odnotowują rekordowe zyski). Biznesmen określił to zjawisko mianem niezdrowego dla rynku, aczkolwiek nie zaproponował żadnego rozwiązania problemu – stwierdził po prostu, że producenci sprzętu „muszą znaleźć eleganckie rozwiązanie”.
Ojciec PlayStation uważa, że jeśli branża w pełni wykorzysta potencjał sztucznej inteligencji oraz przetwarzania w chmurze (a na to jego zdaniem się zanosi), konsole do gier w swojej obecnej formie mogą stać się zbędne. Jakby nie patrzeć, może być w tym nieco prawdy – wszak Projekt Helix, następca Xboksów Series X|S, już od momentu jego ujawnienia reklamowany jest jako hybryda peceta oraz konsoli. Mimo wszystko Japończyk podkreślił, iż zarysowana przez niego wizja stanowi prywatną prognozę i nie należy jej traktować jako oficjalnej deklaracji ze strony Sony.











0 komentarzy