Apple szuka ratunku u Chińczyków. Czy producenci pamięci z Państwa Środka pomogą gigantowi z Cupertino?
Sytuacja na rynku pamięci nie prezentuje się zbyt optymistycznie, w związku z czym giganci technologiczni szukają nowych sposobów na zaspokojenie swojego zapotrzebowania na RAM. Wedle najnowszych pogłosek, Apple postanowiło zwrócić się do chińskich producentów, takich jak CXMT oraz YMTC, licząc na to, iż uda mu się wywalczyć dodatkowe dostawy modułów i tym samym zabezpieczyć się na przyszłość w tych niepewnych czasach.
Apetyt na RAM amerykańskich gigantów technologicznych jest na tyle duży, że wywołał on globalny kryzys w sektorze pamięci. Jako że tradycyjni dostawcy korporacji, a więc przede wszystkim Samsung, SK Hynix oraz Micron, nie nadążają z dostawami, przedsiębiorstwa pokroju Apple rozpoczęły poszukiwanie alternatywnych rozwiązań. Wedle ostatniej relacji przedstawionej przez redakcję portalu Wccftech, wzrok giganta z Cupertino zwrócił się w kierunku Państwa Środka. Jeśli wierzyć plotkom, Tim Cook i spółka rozważają nawiązanie kontaktu z firmami pokroju CXMT oraz YMTC, aczkolwiek sprawa ta może mieć drugie dno.
Czy chińscy producenci pamięci pomogą Apple?
Jak już zostało wspomniane, Apple przymierza się do pertraktacji z chińskimi przedsiębiorstwami. Istnieje jednak spora szansa na to, iż amerykańskiej korporacji wcale nie zależy na skorzystaniu z ich usług, a zamiast tego chce wykorzystać prowadzone rozmowy jako kartę przetargową podczas negocjacji ze swoimi bieżącymi dostawcami technologii.
Największym z nich jest Samsung Electronics, który odpowiada za około 60% układów DRAM trafiających w ręce tytułowej spółki i wykorzystywanych następnie w procesie produkcji iPhone'ów 17. Prócz Samsunga, rzeczoną technologię gigantowi z Kalifornii dostarczają także napomknięci Micron i SK Hynix. Co zaś tyczy się pamięci NAND – w jej przypadku głównymi kontrahentami Apple pozostają Samsung, SK Hynix, a także KIOXIA, znana w przeszłości pod nazwą Toshiba Memory.
Mimo że cały sektor boryka się z problemami z dostępem do pamięci, Apple podobno udało się zabezpieczyć wystarczająco dużo zapasów, aby bez większych problemów przetrwać przynajmniej pierwszy kwartał bieżącego roku. Informacja ta została potwierdzona przez CEO firmy, Tima Cooka, podczas ostatniego spotkania poświęconego wynikom finansowym. Na tym jednak dobre wieści w omawianym temacie się kończą, albowiem jeden z producentów NAND, KIOXIA, już nosi się z zamiarem podniesienia cen po podpisaniu długoterminowej umowy z Apple.
Nie dziwi więc fakt, że Amerykanie starają się zabezpieczyć na przyszłość poprzez pozyskanie alternatywnych źródeł pamięci. Jak podaje JW Insights, gigant z Cupertino "planuje rozważyć współpracę z chińskimi producentami układów pamięci Yangtze Storage (YMTC) i Changxin Storage (CXMT)", a wszystko to celem podniesienia swoich szans na wywalczenie korzystniejszych warunków od Samsunga i reszty.
Osobną kwestią pozostaje to, że firmy z Państwa Środka oraz ich produkty coraz bardziej zyskują na znaczeniu i choć daleko im jeszcze do renomy cechującej największych graczy na rynku, ostatnie lata przyniosły znaczący rozwój technologii na terenie Chin. Kontakty z Chińczykami niosą jednak ze sobą poważne zagrożenie wynikające z napiętych relacji między Waszyngtonem a Pekinem. Administracja Donalda Trumpa dość dobitnie dała do zrozumienia, że nie w smak są jej konszachty amerykańskich przedsiębiorstw z korporacjami zza oceanu, a Apple musi wziąć czynniki polityczne pod uwagę podczas planowania swoich dalszych posunięć.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl