Przejdź do treści

Binance po rekordowym ataku hakerskim. 6,3 mld dolarów skradzione, firma już wie, jak do tego doszło

2 minuty czytania

Największa giełda kryptowalut na świecie zmaga się z gigantycznym incydentem bezpieczeństwa w historii branży. Binance szacuje, że atak spowodował stratę ok. 6,3 mld dolarów, z czego ok. 3 mld udało się zamrozić. Firma zapowiada pokrycie utraconych środków, a firmy analityczne z dużą pewnością wskazują na północnokoreańską grupę TraderTraitor.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Jedni bitcoiny rozdają, inni tracą. Według wstępnego dochodzenia Binance hackerzy weszli do systemu, posiłkując się zainfekowanym laptopem inżyniera DevOps, co pozwoliło uzyskać dostęp do środowiska giełdy i złożyć nieautoryzowane transakcje wypłaty. Gigant podkreśla, że nie znalazł dowodów na wyciek kluczy prywatnych portfeli. Szczegółową analizę techniczną mamy zaś zobaczyć po zakończeniu dochodzenia i pełnym zweryfikowaniu ciągu zdarzeń, który doprowadził do utraty ogromnych środków.

Binance: Co się właściwie stało?

Według TRM Labs atak objął portfele znajdujące się w wielu sieciach. Z tych należących do Binance wyprowadzono ok. 6,36 mld dolarów w 10 blockchainach – a większość w ciągu ok. 20 minut. Można więc zakładać, że atak był wielopoziomowy, skoordynowany i błyskawiczny, a Binance stał się jednym z celów – choć na pewno najbardziej wartościowym.

Analitycy ze wspomnianej organizacji mają też hipotezę co do winnych. Z „wysoką pewnością” wskazują, że atak przeprowadziła grupa TraderTraitor, sama metoda zaś przypomina wcześniejsze, przypisywane Korei Północnej włamania, w tym na Bybit – luty 2025, utracono wówczas ok. 1,5 mld dolarów – i na KelpDAO w kwietniu 2026 roku. Pojawiają się również głosy, że ta sama grupa we wrześniu wyprowadziła ok. 387 mln dolarów z giełdy Bitget i ponownie miały to być podmioty powiązane z KRLD. Tym niemniej Binance jak do tej pory nie wskazało publicznie sprawców, deklarując pełną współpracę z organami ścigania.

Zamrożone aktywa i reakcja branży

Choć reakcja Binance i środowiska była szybka, udało się zamrozić jedynie niemal połowę wyprowadzonych środków: firma, współpracując z partnerami blockchainowymi, wstrzymała transfery ok. 3 mld dolarów. Status pozostałych 3,3 mld dolarów jest w tym momencie niejasny.

Binance zapewnia przy tym wszystkim, że straty pokryje z funduszu SAFU i środków firmy, a pieniądze użytkowników są bezpieczne. Tyle że pojawia się tu pewien problem: według Forbesa SAFU to ok. 15 tys. BTC, czyli ok. 1,17 mld dolarów, czyli około 40% wciąż niezamrożonej kwoty. Oznacza to, że resztę musiałaby sfinansować sama firma. Sytuację zaś pogarsza fakt, że wiadomość o ataku uderzyła w cały rynek i dodatkowo obniżyła wartość rezerw Binance – Bitcoin spadł o ponad 4%, do ok. 78 tys. dolarów.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz