Przejdź do treści

Pierwszy chiński film stworzony w całości przez AI to finansowa klapa

2 minuty czytania

Wygląda na to, że ludzie spoza branży nie pałają przesadną miłością do twórczości AI, a fakt, że w produkcji danego tytułu maczały palce algorytmy, wcale nie stanowi zachęty do zapoznania się z takim dziełem.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Pierwszy chiński pełnometrażowy film kinowy wygenerowany w całości przez sztuczną inteligencję okazał się finansową klapą. Jak podaje redakcja portalu Cartoon Brew, wyprodukowany przez Bona Film Group materiał opatrzony tytułem Sanxingdui: Future Past przyniósł jedynie ułamek oczekiwanych zysków mimo potężnej promocji i ponad 10 tysięcy seansów zaplanowanych w dniu premiery. Dla kontrastu, wspominane już na naszych łamach „arcydzieło kinematografii” w postaci Niu Lai, które wyszło w całości spod ludzkich rąk (a przy okazji wygląda, jak wygląda – czyli średnio), zarobiło już blisko 10 milionów dolarów.

Kosztowna porażka „twórczości” sztucznej inteligencji

Wspomniane już Sanxingdui: Future Past, należące do gatunku science-fiction, było zapowiadane jako przełom w wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji w kinematografii. W chińskich kinach pojawiło się 23 października i mimo wsparcia ze strony wytwórni Bona Film Group oraz udostępnienia ponad 10 tysięcy seansów w dniu premiery, produkcja zdołała przynieść do poniedziałku zaledwie 1,21 miliona juanów przychodu (około 181 tysięcy dolarów / 717 tys. zł).

Serwis Cartoon Brew postawił śmiałą tezę, iż wydarzenie to okazało się bolesną lekcją dla inwestorów wciąż pokładających ogromną wiarę w sztuczną inteligencję. Budżet projektu przekroczył 10 milionów juanów (1,5 miliona dolarów), a nad jego realizacją przez ponad dwa lata pracował blisko stuosobowy zespół. Wyniki finansowe pokazują jednak, że entuzjazm branży technologicznej wobec narzędzi opartych AI nie przekłada się automatycznie na zainteresowanie ze strony widzów, dla których samo wykorzystanie algorytmów nie okazało się wystarczającym powodem do zakupu biletu i odwiedzenia kina.

Kiepskiej jakości animacja zwyciężyła z produkcją autorstwa AI

Dla kontrastu, Niu Lai – niskobudżetowa (co akurat słychać, widać i czuć) animacja stworzona przez reżysera Xin Yumenga i jego matkę, scenarzystkę Sun Lifang, w ciągu pierwszych dziesięciu dni wyświetlania zarobiła zaledwie 7,7 tysiąca juanów (ok. 1150 dolarów). Sytuacja zmieniła się jednak diametralnie w momencie, gdy fragmenty filmu zdążyły obiec media społecznościowe, a sama produkcja z tego tytułu zyskała ogromny rozgłos.

Użytkownicy zaczęli masowo udostępniać klipy przedstawiające wołające o pomstę do nieba modele 3D, ich sztywne animacje oraz osobliwy (to słowo chyba najbardziej obrazuje to, z czym przyszło zmierzyć się widzom) dubbing. Zresztą, przeżyjmy to wspólnie jeszcze raz:

Niedociągnięcia techniczne szybko stały się największym atutem produkcji, przekształcając ją w internetowy fenomen i popkulturowe zjawisko wykraczające poza granice Państwa Środka. Widzowie ruszyli do kin, aby wspólnie doświadczać tego nietypowego seansu, co pozwoliło filmowi osiągnąć ostatecznie przychód na poziomie 64,29 miliona juanów (blisko 10 milionów dolarów / 38,12 miliona zł).

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz