Przejdź do treści

Chiny wycofują system Microsoft Windows z agencji państwowych na rzecz systemu Linux – na długo przed ustalonym wcześniej terminem

3 minuty czytania

Dość jasnym jest, że Państwo Środka pragnie zaznaczyć swoją niezależność od amerykańskich technologii w każdym możliwym polu.

Otaczający nas świat zdaje się stopniowo oddalać od epoki globalizacji. Coraz więcej państw i podmiotów uświadamia sobie swoją dotychczasową zależność od wielu amerykańskich technologii, co w kontekście rosnącej niesławy Stanów Zjednoczonych powoduje, że niektóre kraje robią wszystko, co w ich mocy, by się od nich uniezależnić.

Kilka miesięcy temu byliśmy świadkami, jak rząd francuski zrezygnował z systemu Windows, określając własną zależność od amerykańskich technologii jako ryzyko strategiczne. Teraz to Chiny idą w jego ślady, przyspieszając realizację planów wycofania systemu Windows z urzędów państwowych i zastąpienia go krajowymi alternatywami opartymi na systemie Linux.

Specjalna wersja Windows 10 dla Chin to za mało – chińscy politycy wolą dłużej nie ryzykować

Jak donosi agencja Bloomberg, powołując się na „osoby zaznajomione z tą sprawą”, Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwowego Chińskiej Republiki Ludowej właśnie nakazało podmiotom powiązanym z państwem usunięcie systemu operacyjnego Windows 10 ze swoich komputerów. Pierwotnie planowano przeprowadzić tę zmianę dopiero w lutym 2027 roku, ale ze względu na „obawy dotyczące bezpieczeństwa danych” – których w żaden sposób nie wyjaśniono – termin ten został przyspieszony do czasu bieżącego.

Firma Microsoft nie posiada informacji o żadnym incydencie związanym z bezpieczeństwem tego produktu, który nadal otrzymuje regularne aktualizacje zabezpieczeń. Nie mamy nic więcej do dodania.

rzecznik amerykańskiej firmy zapytany o komentarz w tej sprawie

Co ciekawe, według osób, które „poprosiły o zachowanie anonimowości w związku z poruszaniem kwestii wrażliwej politycznie”, ta konkretna wersja systemu Windows 10 wykorzystywana dotychczas przez podmioty związane z państwem chińskim, została opracowana przez firmę C&M Information Technologies Co. – czyli spółkę joint venture utworzoną przez Microsoft i państwową firmę China Electronics Technology Group Corp., powstałą w 2016 roku, aby zapewnić zgodność systemu Windows 10 z wymogami bezpieczeństwa ustalonymi przez Pekin. Jak widać zabieg ten nie okazał się dla chińskich polityków wystarczający.

Co w takim razie ma zastąpić system operacyjny Microsoftu? Agencja Bloomberg donosi, że Chiny już od dłuższego czasu naciskają na swoje agencje zajmujące się danymi wrażliwymi, aby zamiast polegać na zagranicznych firmach korzystały z systemów własnej produkcji. Jako źródła potencjalnych rozwiązań, z których może skorzystać rząd, wymienia się firmy Kylin Software Co. i Tongxin Software Technology Co. Firmy te stworzyły odpowiednio systemy operacyjne Kylin i Unity, przy czym ten pierwszy wyewoluował z FreeBSD w samodzielny system operacyjny, a drugi opiera się na Deepin, który z kolei bazuje na Debianie.

Linux powoli staje się odpowiedzią na wiele problemów dotykających współczesne oprogramowanie

Sytuacja związana z rozpadem dotychczasowego kształtu rynku systemów operacyjnych pozostaje niezwykle interesująca. Przyglądamy się temu, jak coraz więcej osób, organizacji i państw domaga się suwerenności cyfrowej, a co za tym idzie odejścia od zamkniętych rozwiązań dużych firm realizujących obce interesy. Wygląda na to, że Linux będzie w tym procesie odgrywał kluczową rolę i jeszcze wielu osobom może zapewnić upragnione odcięcie się od problemów komercyjnych systemów operacyjnych.

Chiny wciąż pozostają jednak kluczowym rynkiem zbytu dla firmy Microsoft. Jak podaje agencja Bloomberg, firma z siedzibą w Redmond w stanie Waszyngton rozwinęła znaczną działalność w zakresie sprzedaży modeli sztucznej inteligencji chińskim przedsiębiorstwom, w tym ByteDance Ltd. i Tencent Holdings Ltd. Sama firma ByteDance ma wydać ponad 1 mld dolarów rocznie na usługi Microsoftu w zakresie sztucznej inteligencji i chmury obliczeniowej.

0 komentarzy

Zostaw komentarz