Czy to już ostatni przystanek przed startem Artemis II? NASA przewiduje, że misja rozpocznie się w marcu
Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej przekazała, że dzisiejszego poranka z powodzeniem została zakończona próba generalna, w której ramach do zbiorników biorącej udział w misji Artemis II rakiety SLS załadowano paliwo kriogeniczne. Ze względu na kilka napotkanych po drodze trudności i potrzebę analizy zebranych danych, jako najwcześniejszą możliwą, potencjalną datę lotu testowego NASA wyznaczyła marzec.
Na stronie NASA pojawił się wpis informujący o zakończeniu kolejnego etapu przygotowań do startu misji Artemis II. Wynika z niego, iż do zbiorników Space Launch System (znanej również jako po prostu SLS) z powodzeniem udało się załadować paliwo kriogeniczne, a sama rakieta została opróżniona i przygotowana na przyjęcie załogowego statku kosmicznego Orion. Przeprowadzona dzisiejszego ranka próba generalna miała na celu wykrycie wszelkich potencjalnych problemów oraz wyeliminowanie ich przed startem. Choć proces ten odbył się bez większych niespodzianek, a inżynierowie poradzili sobie wzorowo, pokonując szereg trudności w ciągu intensywnych dwóch dni eksperymentów, NASA postanowiła zarezerwować jeszcze nieco czasu na przegląd danych oraz przeprowadzenie kolejnej próby.
Artemis II wystartuje w marcu?
Z udostępnionych informacji wynika, że wszelkie pozostałe przygotowania, o ile wszystko pójdzie zgodnie z planem, zostaną zakończone w okolicach marca i właśnie w tym miesiącu misja Artemis II będzie mogła się oficjalnie rozpocząć. Należy mieć przy tym na uwadze, iż ów marzec został wytypowany jako najwcześniejsza możliwa data rozpoczęcia lotu, co wcale nie oznacza, że termin ten nie ulegnie przełożeniu.
Jako że początkowo zakładano, że Artemis II wystartuje jeszcze w lutym, biorący udział w przedsięwzięciu astronauci 21 stycznia trafili na kwarantannę, z której to zostaną zwolnieni. Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Jeremy Hansen trafią do izolacji po raz wtóry około dwóch tygodni przed kolejnym planowanym startem. Jako że jego konkretna data nie jest znana, na chwilę obecną kosmiczni podróżnicy mogą nacieszyć się dodatkową chwilą swobody.
Dlaczego lot nie odbędzie się w lutym? Jak już zostało wspomniane, testy obyły się bez wybitnie nieprzyjemnych niespodzianek, acz w ich trakcie zaobserwowano potencjalnie niebezpieczne problemy. Dla przykładu, podczas pierwszej próby operacji odliczania w terminalu, gdy pozostało ok. 5 minut do końca, naziemny sekwencer startowy automatycznie zatrzymał ten proces ze względu na gwałtowny wzrost szybkości wycieku ciekłego wodoru. Inną przeszkodą, prócz wspomnianego incydentu, okazał się niedawno wymieniony zawór związany z hermetyzacją włazu modułu załogowego statku Orion. Na jaw wyszło, iż wymaga on dokręcenia, a czynność ta potrwała dłużej, niż pierwotnie zakładano. Drobne poprawki zostały wdrożone także w kanałach komunikacji audio między zespołami naziemnymi, jako że powtarzające się awarie, utrudniające pracę, wymagały interwencji inżynierów.
Biorąc pod uwagę, że marzec został wytypowany jako nowe okno testowe, specjaliści zyskali nieco czasu na dopięcie wszystkich sprawa. NASA podkreśla, że bezpieczeństwo załogi jest priorytetem, w związku z czym nawet najdrobniejsze szczegóły muszą być dopięte na ostatni guzik, aby całkowicie wyeliminować ryzyko wystąpienia zagrożenia.
Jeszcze dziś ma odbyć się dotycząca tytułowej misji konferencja prasowa z udziałem administratora agencji Jareda Isaacmana. Z zapisem wydarzenia będziemy mogli zapoznać się na kanale NASA na platformie YouTube.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl