Papież Leon XIV wydał swoją pierwszą, długo wyczekiwaną encyklikę zatytułowaną „Magnifica Humanitas” (pol. „Wspaniałe człowieczeństwo”), w której wezwał do natychmiastowego wprowadzenia restrykcyjnych regulacji prawnych dotyczących sztucznej inteligencji. Pierwszy w historii papież pochodzący ze Stanów Zjednoczonych potępił nastawiony wyłącznie na zysk wyścig technologiczny i zażądał całkowitego wykluczenia algorytmów z procesu podejmowania decyzji o charakterze militarnym. Jak podaje redakcja AP News, wielu ekspertów jest zdania, iż dokument ten stanie się niezwykle istotnym punktem odniesienia w trakcie ciągnących się debat na temat AI.
Czy AI to jedno z największych wyzwań, z jakim przyjdzie zmierzyć się ludzkości?
Leon XIV już na początku swojego pontyfikatu ogłosił, że uważa rozwój sztucznej inteligencji za ogromne wyzwanie stojące obecnie przed ludzkością. W tekście nowej encykliki papież stanowczo potępił „kulturę władzy”, która napędza obecny wyścig technologiczny, ze szczególnym uwzględnieniem prac nad opartymi na AI rozwiązaniami wykorzystywanymi w trakcie konfliktów zbrojnych. Duchowny oświadczył wprost, że zostawianie w gestii maszyn nieodwracalnych, śmiertelnych decyzji na polu bitwy jest absolutnie niedopuszczalne i nie powinno mieć miejsca.
Sztuczna inteligencja wymaga dziś rozbrojenia, uwolnienia od logiki, która czyni z niej narzędzie dominacji, wykluczenia i śmierci.
Co ciekawe, przedstawione powyżej stanowisko doprowadziło do pogłębienia napięć na linii Watykan-Waszyngton. Administracja prezydenta Trumpa od dłuższego czasu agresywnie forsuje bowiem deregulację sektora sztucznej inteligencji, co stoi w rażącej sprzeczności z apelami papieża.
Godność ponad zyskiem
Magnifica Humanitas porusza także kwestie społeczne i gospodarcze, w które to sztuczna inteligencja ingeruje. Papież postanowił opowiedzieć się po stronie osób zagrożonych wykluczeniem na rynku pracy i przypomniał, że pogoń korporacji za maksymalizacją zysków nie może stać się pretekstem do masowej likwidacji wakatów.
Dążenie do większych zysków nie może usprawiedliwiać decyzji, które w sposób systematyczny prowadzą do likwidacji miejsc pracy, ponieważ osoba ludzka jest celem, a nie środkiem, a porządek gospodarczy musi pozostawać podporządkowany godności ludzkiej i dobru wspólnemu.
Watykan wie, o czym mówi
Choć watykańscy urzędnicy nie ujawnili nazwisk ekspertów, którzy bezpośrednio pomagali w redagowaniu tekstu, Stolica Apostolska od dekady prowadzi regularny dialog z firmami technologicznymi z Doliny Krzemowej. Ostatnio spadła na nią fala krytyki w związku z ugoszczeniem współzałożyciela Anthropic, Chrisa Olaha. Niektórzy komentatorzy uznali to za niebezpośredni przejaw poparcia dla korporacji, niemniej prawda może prezentować się zupełni inaczej.
Przedstawiciele organizacji pozarządowych, tacy jak Brian Boyd z Future of Life Institute, studzą emocje, tłumacząc, że obecność Olaha w Watykanie jest jedynie wyrazem uznania dla pozycji firmy w branży oraz gotowości Kościoła do dialogu, a nie polityczną aprobatą. Samo Anthropic zostało przedstawione jako „ogromna korporacja, która bierze na siebie ogromne ryzyko i odpowiedzialność”.
W tym miejscu warto podkreślić, iż Anthropic znajduje się obecnie w poważnym sporze sądowym z administracją Trumpa. Sprawa dotyczy rządowego zakazu używania technologii Anthropic przez amerykańskie agencje, wydanego po tym, jak firma odmówiła Pentagonowi nieograniczonego dostępu militarnego do swoich systemów.
0 komentarzy