Już rok temu cieszyłem się, że EA wreszcie traktuje Switcha 2, jak pełnoprawnego członka konsolowej rodziny dla swojej flagowej serii. Dostaliśmy wtedy FC 26, które w końcu nie było “Legacy edition”, jak poprzednie części na Switchu 1, a wszystkie nowości z “dużych” platform trafiły też na sprzęt Nintendo. Niestety wszystko psuła rozgrywka w 30 fps. Z bólem serca muszę przyznać, że tak samo jest w przypadku FC 27, które zawiera cały pakiet zmian znany z PS5, Xboxów i PC, włącznie z nowym The Grounds, rozbudowanym Ultimate Team czy trybami kariery. Właśnie dlatego tym bardziej jest mi szkoda, że zatrzymaliśmy się na poziomie 30 fps. Co gorsza, w 2026 roku konkurencja pokazała już, że na Switchu 2 można zrobić gry sportowe działające w 60 klatkach na sekundę.

Piękna grafika, która wyciska ze Switcha 2 wszystko
Zacznijmy jednak od tego, co EA zrobiło dobrze, bo muszę uczciwie przyznać, że FC 27 na Switchu 2 jest po prostu bardzo ładne. Zarówno w trybie zadokowanym, jak i przenośnym oprawa wizualna robi bardzo dobre wrażenie. Modele zawodników, stadiony, murawa, animacje czy prezentacja meczów pozwalają zapomnieć, że gramy na hybrydowej konsoli Nintendo. Oczywiście przy bezpośrednim porównaniu z mocniejszymi platformami można zauważyć obniżoną jakość niektórych modeli i tekstur czy brak niektórych elementów cząsteczkowych, ale podczas normalnej gry te różnice są niemalże niewidoczne. Moim zdaniem dostajemy tu kompletną grę piłkarską, z mnóstwem ciekawych trybów rozgrywki, które mogą starczyć na setki godzin zabawy.
Tylko niestety mam wrażenie, że mało kto spędził setki godzin z FC 27 na Switchu 2, bo EA mogło podjąć jedną, znacznie lepszą decyzję. Zamiast koniecznie celować w jak najwyższą jakość obrazu przy zablokowanych 30 klatkach na sekundę, gra powinna dostać jakiś tryb wydajności. Bez żadnego problemu zaakceptowałbym nieco niższą rozdzielczość albo kilka suwaków ustawień przesuniętych nieco w lewo, gdyby w zamian można było dostać 60 fps. Moim zdaniem w trakcie meczu i tak najważniejsza jest płynność, a nie to, czy jakiś detal na trybunach lub na stadionie ma odrobinę więcej szczegółów.

30 FPS w grze sportowej? Dla mnie to nie do zaakceptowania
Niestety FC 27 na Switchu 2 działa w 30 fps i nie oferuje żadnego trybu wydajności – czyli identycznie, jak było w przypadku FC 26. Rok temu mogłem to zrozumieć, Switch 2 był nowością na rynku i być może nie starczyło czasu na przygotowanie bardziej zaawansowanej technicznie wersji, ale jednak teraz minęło już 12 miesięcy, a gracze głośno narzekali na niską płynność gry.
Jedynym plusikiem w tym wszystkim jest fakt, że 30 fps jest stabilne, a kamera przesuwa się nieco płynniej niż w FC 26, więc odczuwalna responsywność jest minimalnie lepsza. Mimo tego rozgrywka nie jest dla mnie szczególnie przyjemna – przy szybkich podaniach, zmianie kierunku, przesuwaniu zawodnika czy dynamicznych akcjach wyraźnie czuć charakterystyczną dla 30 klatek „ciężkość” obrazu i nieprzyjemne ścinki w pracy kamery. W grze sportowej, gdzie liczy się czas reakcji i precyzja mocno mi to przeszkadza.
Nie jestem w tej opinii odosobniony, bo podobnie jak rok temu, wielu graczy wskazuje, że 30 fps jest dla nich dyskwalifikujące i podkreśla, że różnicę względem PS5, Xboxów czy PC widać natychmiast. Znowu wracam do FC 26, ale nie uniknę tego, bo rok temu w zasadzie nie mieliśmy alternatywę w 2026 roku na Switchu 2 pojawiła się już konkurencja w postaci eFootball Kick-Off!, które miałem przyjemność recenzować, i tam udało się Konami osiągnąć 60 fps. Jasne, jakość oprawy graficznej czy animacji w duchowym następcy PES-a jest dużo słabsza, ale dodatkowa płynność sprawia, że aż chce się w nią grać.

Nie mogę też nie wspomnieć o NBA 2K27, które pokazało, jak powinno się podejść do gier sportowych na sprzęcie Nintendo. Tegoroczna odsłona “kosza” ze stajni 2K dostała na Switchu 2 tryb wydajności działający w około 60 fps (z drobnymi spadkami), podczas gdy tryb jakości pozwala wybrać opcję 30 klatek na sekundę. Ja jednak pograłem trochę w NBA, w 30 fps i uważam, że nie ma to większego sensu – opóźnienia są tak duże, że ciężko jest trafić piłką do kosza. Niestety EA w przypadku FC 27 takiego wyboru nam nie daje. Nawet gdybym dostał możliwość zabawy w 40 fps, to byłoby dla mnie ogromnym krokiem naprzód. 60 oczywiście jest idealnym rozwiązaniem, ale nie obraziłbym się na takie “półśrodki”.
Pełna wersja FC 27, ale online kuleje
Choć sama zawartość gry jest w porządku i nie mamy już tutaj żadnej „wersji dla Nintendo”, w której brakuje połowy funkcji, problem zaczyna się wtedy, gdy chcemy z tej zawartości skorzystać online. Switch 2 nie ma crossplayu z PC, PlayStation ani Xboxem, więc użytkownicy Nintendo zostają we własnej, znacznie mniejszej puli graczy.
Sam się o tym boleśnie przekonałem, bo Rivals w Ultimate Team jeszcze jakoś działa, ale znalezienie towarzysza w The Grounds czy Rush potrafi graniczyć z cudem. Zdecydowanie mniejszy jest też oddzielny rynek transferowy w FUT na Switchu 2. Szczerze mówiąc nie wiem czemu EA zdecydowało się na taki krok, skoro reszta zawartości jest taka sama, jak na reszcie platform.

Menu jest lepsze, ale nadal wolniejsze
Na plus muszę za to zaliczyć szybkość działania interfejsu. FC 27 działa na Switchu 2 lepiej niż FC 26, a przechodzenie pomiędzy kolejnymi kafelkami menu jest wyraźnie płynniejsze. Przy graniu w karierę nie irytuje już tak bardzo samo poruszanie się po ekranach transferów czy składu. Nadal jednak jest wolniej niż na PC czy PS5 i trudno mówić o idealnej responsywności interfejsu. Niemniej, warto jednak odnotować pewną poprawę.
Nie kupiłbym FC 27 na Switcha 2
EA Sports FC 27 jest bardzo kontrowersyjną częścią serii na Nintendo Switch 2. Technicznie dostajemy w niej pełną zawartość z innych platform, bardzo dobrą oprawę graficzną i świetną możliwość zabrania piłki nożnej ze sobą w zasadzie wszędzie. Tyle że w przypadku gry sportowej nie potrafię przejść obojętnie obok tych 30 fps.

Dlatego generalnie odradzam wam zakup FC 27 na Switch 2. Jeżeli macie PS5, Xboxa, peceta, albo chociaż handhelda na poziomie Asus ROG Ally, zdecydowanie wybrałbym jedną z tych wersji. Jeżeli natomiast dużo podróżujecie, chcecie grać przede wszystkim handheldowo, albo Switch 2 jest waszą jedyną platformą, wtedy możecie ten zakup jeszcze jakoś przed sobą uzasadnić. W każdym innym przypadku wolałbym poczekać, aż EA da graczom wybór między jakością obrazu a płynnością. Niestety, ale wyraźnie widać, że ta gra aż prosi się o tryb wydajności.
![EA FC 27 na Switchu 2 wygląda świetnie, ale jest jeden problem, przez który nie chcę w to grać [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/10/16x9_EASPORTSFC27_20260821-1024x576.jpg)








0 komentarzy