Tym samym twórcy zyskają możliwość tworzenia skinów i innych przedmiotów kosmetycznych kompatybilnych zarówno z Fortnite, jak i zewnętrznymi produkcjami. To kolejny krok w stronę od lat promowanej przez firmę wizji interoperacyjnego metawersum.
Skórki kupione raz, używane w wielu grach
Podczas konferencji State of Unreal 2026 Epic Games przedstawiło szczegóły dotyczące Unreal Engine 6. Kluczowym założeniem nowego silnika jest stworzenie otwartego systemu przedmiotów kosmetycznych, który pozwoli deweloperom integrować w swoich grach skórki zakupione przez graczy w Fortnite. Twórcy będą mogli także przygotowywać własne elementy kosmetyczne, które będą działać wewnątrz ekosystemu Fortnite.
Marcus Wassmer, Executive Vice President ds. rozwoju w Epic Games, podkreślił, że firma chce rozpocząć realizację idei interoperacyjności właśnie od systemu kosmetycznego. Według niego jest to wystarczająco złożony przypadek użycia, aby sprawdzić działanie całej koncepcji, a jednocześnie rozwiązanie oferujące realną wartość graczom poprzez zachowanie wartości wcześniej dokonanych zakupów.
Wszystko zależy od deweloperów
Choć wizja brzmi atrakcyjnie dla graczy, jej powodzenie będzie w dużej mierze uzależnione od zainteresowania twórców gier. Epic dostarczy narzędzia i otwarty moduł, ale to deweloperzy będą musieli wdrożyć wsparcie w swoich produkcjach. Firma nie przedstawiła na razie szczegółów dotyczących modelu biznesowego ani zachęt dla studiów.
Epic zaznacza jednak, że interoperacyjność będzie w pełni opcjonalna. Twórcy będą mogli publikować gry we własnych ekosystemach lub zdecydować się na kompatybilność z rozwiązaniami Epic.
Epic rozwija Fortnite jako platformę
Zapowiedź pojawia się w momencie, gdy Fortnite pozostaje jedną z największych gier na świecie, choć dynamika wzrostu nie jest już tak wysoka jak kilka lat temu. Firma rozwija kolejne współprace z markami i twórcami oraz planuje dalsze przekształcanie Fortnite w platformę skupiającą różnorodne doświadczenia tworzone przez społeczność.
Interoperacyjny system skórek ma być jednym z fundamentów tej strategii. Jeśli rozwiązanie zostanie szeroko przyjęte przez branżę, może stać się pierwszym praktycznym przykładem przenoszenia cyfrowych przedmiotów pomiędzy różnymi grami. Na razie pozostaje jednak projektem, którego realizacja zależy od ukończenia Unreal Engine 6 oraz decyzji zewnętrznych deweloperów.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Epic chce w ten sposób „podpiąć się” pod sukces firmy Valve. Rynek skórek z serii Counter-Strike od lat przynosi włodarzom Steama kolosalne przychody – gdyby twórcy UE z powodzeniem „przeszczepili” ten model biznesowy do swojego ekosystemu, dodatkowo wzmacniając go potencjałem zastosowania w wielu grach, firma trafiłaby na żyłę złota. Do tego jednak droga jeszcze daleka.
0 komentarzy