Przejdź do treści

Fałszywy głos bliskiej osoby może kosztować cię fortunę. AI napędza falę oszustw typu deepfake, a liczby są przerażające

4 minuty czytania

AI przestała być jedynie narzędziem cyberprzestępców – coraz częściej staje się podstawą skutecznych oszustw typu deepfake. Według raportu Gallupa w 2025 roku sztuczna inteligencja została wykorzystana w 12 proc. udanych oszustw finansowych w Stanach Zjednoczonych.

Przełożyło się to na straty na niebagatelnym poziomie. Wspomniany raport – United States of Scams: The Financial and Emotional Fallout – mówi o 68 mld dolarów strat poniesionych przez Amerykanów.

AI zmienia oblicze oszustw

Badanie przeprowadzone przez Gallupa we współpracy ze Stop Scams Alliance objęło 5173 dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych, ankietowanych między 8 stycznia a 18 lutego 2026 roku. Wynika z niego, że około 15,1 mln Amerykanów (6 proc. dorosłych) straciło pieniądze w wyniku oszustw w 2025 roku, a w 12 proc. przypadków przestępcy wykorzystali narzędzia oparte na sztucznej inteligencji lub materiały typu deepfake. Autorzy raportu podkreślają, że rzeczywista skala problemu może być jeszcze większa. Zarówno ofiary, jak i organy ścigania często nie są w stanie jednoznacznie ustalić, czy w danym przypadku wykorzystano syntetycznie wygenerowany głos, obraz lub tekst. Ogółem zaś jeden na czterech Amerykanów padł ofiarą oszustwa w ciągu swojego życia.

Co ciekawe, respondenci zgłosili Gallupowi straty niemal czterokrotnie wyższe niż te oficjalnie raportowane do amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu (FTC), co pokazuje, jak duża część oszustw nigdy nie trafia do statystyk urzędowych. Twórca Stop Scams Alliance – Ken Westbrook – zwrócił przy tym uwagę, że skala strat – 68 mld dolarów – odpowiada mniej więcej rocznym przychodom dużej korporacji z listy Fortune 500.

To nie przypadek, że mówimy o zorganizowanej przestępczości – oszuści działają dziś na skalę porównywalną z przychodami linii lotniczych Delta.

Ken Westbrook, CEO Stop Scams Alliance

Trend potwierdzają również dane amerykańskiego centrum zgłoszeń cyberprzestępstw Internet Crime Complaint Center (IC3), prowadzonego przez Federalne Biuro Śledcze. Biuro informowało wcześniej o dynamicznym wzroście zgłoszeń dotyczących oszustw wykorzystujących materiały typu deepfake.

Klonowanie głosu i fałszywe nagrania wideo

Największą zmianą jest rosnąca jakość materiałów generowanych przez AI. Przestępcy coraz częściej wykorzystują klonowanie głosu do podszywania się pod członków rodziny lub pracowników banków. Z kolei deepfake’i wideo pozwalają tworzyć fałszywe nagrania przedstawiające rzekome sytuacje kryzysowe, których celem jest wywołanie presji i skłonienie ofiary do natychmiastowego przekazania pieniędzy.

Najgłośniejszym dotąd przypadkiem tego typu oszustwa pozostaje sprawa brytyjskiej firmy inżynieryjnej Arup. W styczniu 2024 roku pracownik firmy przelał ponad 25 mln dolarów po tym, jak wziął udział w rozmowie wideo, na której wszyscy pozostali „uczestnicy” – w tym rzekomy dyrektor finansowy spółki – byli w rzeczywistości wygenerowani przez AI. Głośno było również o scamie na Nvidię. Fałszywy szef Nvidii promował w nim przekręt na krypto. Tutaj ofiarą mogło paść nawet 100 tys. osób, które obejrzały klip.

Zatrważającym jest fakt, że sztuczna inteligencja poprawiła także jakość wiadomości tekstowych i e-maili. Błędy językowe, które przez lata były jedną z najbardziej charakterystycznych oznak phishingu, coraz częściej znikają dzięki wykorzystaniu modeli generatywnych. Raport wskazuje również, że najczęstszym kanałem kontaktu z oszustami pozostają fałszywe strony internetowe. Zetknęło się z nimi 40 proc. poszkodowanych. Popularne są także oszustwa inwestycyjne oraz wyłudzenia zaliczek, niekiedy promowane z wykorzystaniem sfabrykowanych materiałów z udziałem znanych osób.

Seniorzy: wysokie straty finansowe, ale nie zawsze wyższe ryzyko

Dane przytaczane przez Journal of Accountancy, oparte na raporcie FBI/IC3, wskazują, że straty finansowe osób starszych wzrosły w 2024 roku o 43 proc., osiągając około 4,89 mld dolarów. Rosnące zagrożenie potwierdzają także badania organizacji AARP, według których blisko 90 proc. seniorów obawia się oszustw wykorzystujących sztuczną inteligencję. Szczególnie niebezpieczne pozostaje tzw. „oszustwo na wnuczka”, które dzięki klonowaniu głosu stało się znacznie bardziej przekonujące.

Warto jednak zaznaczyć, że sam raport Gallupa i Stop Scams Alliance nie potwierdził, by wiek zwiększał ryzyko stania się ofiarą oszustwa jako takiego – wśród respondentów tego badania nie miał on statystycznego znaczenia dla wskaźnika wiktymizacji, a grupami bardziej narażonymi okazały się osoby bez wyższego wykształcenia oraz osoby czarnoskóre i latynoskie. Wysokie straty finansowe i obawy seniorów dotyczą więc przede wszystkim skali strat pieniężnych i podatności na konkretne techniki (np. klonowanie głosu), a nie ogólnej częstotliwości padania ofiarą oszustw.

Jak ograniczyć ryzyko?

Eksperci z FBI, Stop Scams Alliance oraz National Council on Aging zalecają przede wszystkim weryfikowanie każdej pilnej prośby o pieniądze za pomocą innego, zaufanego kanału komunikacji. Warto również ustalić rodzinne hasło bezpieczeństwa wykorzystywane wyłącznie w sytuacjach awaryjnych.

Specjaliści rekomendują także ograniczanie ilości publicznie dostępnych nagrań głosu i zdjęć w mediach społecznościowych, ponieważ to właśnie takie materiały są wykorzystywane do trenowania modeli służących do klonowania głosu i tworzenia deepfake’ów. Pomocna może być też technologia. Warto wspomnieć, że niedawno Google opracował system, który ostrzeże nas przed podejrzanym połączeniem telefonicznym.

0 komentarzy

Zostaw komentarz