Microsoft przechodzi przez największą od dekad przebudowę wewnętrznych struktur. Jak donosi The Verge, gigant technologiczny po raz pierwszy w swojej ponad 50-letniej historii uruchomił program dobrowolnych odejść dla najbardziej zasłużonych pracowników w USA. To jednak nie tylko ukłon w stronę weteranów, ale też sprytny ruch kadrowy, który ma przygotować firmę na nowy rok finansowy oraz coraz bardziej inwazyjne poleganie na sztucznej inteligencji.
Emerytura wyłącznie dla najbardziej zasłużonych
Już na wstępie warto zaznaczyć, że rozpoczęty przez Microsoft program emerytur nie jest dostępny dla każdego. Korporacja celuje w bardzo konkretną grupę swoich doświadczonych pracowników, a celem skorzystania z, jakby nie patrzeć, kuszącej oferty, należy spełnić kryterium wieku oraz stażu. Co najważniejsze, suma lat pracy w przedsiębiorstwie oraz aktualnego wieku musi wynosić co najmniej 70.
Szefowa działu HR, Amy Coleman, zapowiedziała w wewnętrznej notatce „hojne wsparcie ze strony firmy” dla osób, które zdecydują się na ten krok. Jak napisała kobieta w wewnętrznej notatce, w którą wgląd uzyskała redakcja wspomnianego serwisu:
Wielu z tych pracowników przez lata, a w niektórych przypadkach nawet przez dziesięciolecia, przyczyniało się do tego, by firma Microsoft stała się tym, czym jest dzisiaj. Tym, którzy rozważają rozpoczęcie nowego etapu w życiu, proponujemy jednorazowy program dobrowolnych odejść.
Choć oficjalnie to oferta przeznaczone tylko i wyłącznie dla chętnych, analitycy sugerują, że jest to metoda na redukcję etatów bez konieczności przeprowadzania głośnych i bolesnych zwolnień grupowych przed lipcem.
Zmiany w bonusach dla pracowników, którzy pozostaną w Microsofcie
Korzystając z okazji, gigant z Redmond postanowił wprowadzić dość istotne zmiany w systemie przyznawania nagród tym, którzy zostają z firmą na dłużej. Po pierwsze, liczba poziomów płac w systemie nagród została zredukowana z dziewięciu do pięciu. Po drugie, przyznawanie akcji pracowniczych zostało odseparowane od rocznych premii. Dzięki temu rozwiązaniu, menedżerowie oraz kierownicy zyskają większą swobodę w zatrzymywaniu kluczowych talentów, oferując im udziały w firmie niezależnie od harmonogramu bonusów. Co istotne z perspektywy wielu osób związanych z Microsoftem, przedsiębiorstwo nie zamierza wracać do powszechnie krytykowanego i nielubianego systemu rankingowego, licząc na to, iż porzucenie tego pomysłu przełoży się na poprawę atmosfery wewnątrz zespołów.
Ruchy Microsoftu pokazują, że firma stara się być bardziej elastyczna w obliczu dynamicznych zmian na rynku pracy. Z jednej strony pozwala odejść członkom starej gwardii na preferencyjnych warunkach, z drugiej – daje menedżerom lepsze narzędzia do walki o specjalistów, których kusi konkurencja. Czy taki plan działania pomoże korporacji utrzymać się na powierzchni w dobie istotnych zmian i królowania sztucznej inteligencji? Czas pokaże.
0 komentarzy