Przejdź do treści

Sejm mówi „stop” patologii w sieci. Ustawa o zakazie patostreamingu trafia do Senatu

2 minuty czytania

Do Senatu trafiła ustawa penalizującą prowadzenie tzw. patostreamów, czyli internetowych transmisji prezentujących kontrowersyjne zachowania.

Jak podaje Polska Agencja Prasowa (PAP), Sejm przyjął niemal jednomyślnie rewolucyjną ustawę, która ma położyć kres szerzeniu przemocy, poniżania i bezprawia w przestrzeni wirtualnej. Nowe przepisy wprowadzają kryminalizację patostreamingu, czyli publicznego rozpowszechniania w celach zarobkowych lub osobistych nagrań przedstawiających popełnianie przestępstw, znęcanie się nad zwierzętami oraz upokarzanie innych osób. Za złamanie prawa, zwłaszcza gdy dotyczy ono osób małoletnich, grożą surowe kary pozbawienia wolności.

Ponadpartyjna zgoda w walce z internetową patologią

Projekt ustawy zyskał rzadko spotykane, szerokie poparcie na polskiej scenie politycznej. Wedle relacji, za przyjęciem nowych przepisów opowiedziało się aż 419 posłów, przeciw było zaledwie 19, a od głosu wstrzymał się jeden. Prace nad regulacjami zostały zainicjowane wspólnie przez przedstawicieli koalicji oraz opozycji. Pierwsze poselskie projekty w tej sprawie złożyli deputowani Prawa i Sprawiedliwości (PiS), a następnie Koalicji Obywatelskiej (KO). Ostatecznie, na apel posła Michała Wójcika (PiS), dokumenty zostały połączone w celu wypracowania wspólnego, jednolitego stanowiska. Teraz ustawa trafi pod obrady Senatu.

Koniec z zarabianiem na patostreamach?

Istotą nowych przepisów jest uderzenie w fundamenty ekonomiczne i wizerunkowe zjawiska patostreamingu (będącego połączeniem słów „patologia” i „stream”, czyli strumień po polsku). Prawo przewiduje karę więzienia dla każdego, kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej publicznie udostępnia w sieci materiały pokazujące popełnienie czynu zabronionego. Co ważne, kryminalizacji podlega nie tylko rejestrowanie realnych przestępstw, ale również ich pozorowanie.

Zgodnie z ustawą, bezwzględnie karalne będzie publikowanie materiałów przedstawiających:

  • Czyny zagrożone karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 5 lat (w tym umyślne przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu, wolności, wolności seksualnej, obyczajności, rodzinie i opiece lub popełnione z użyciem przemocy);
  • Akty przemocy oraz znęcanie się nad zwierzętami i głowonogami (a także ich zabijanie);
  • Poniżające i upokarzające traktowanie drugiej osoby – nawet w sytuacji, gdy ofiara wyraziła na to formalną zgodę (np. naruszenie nietykalności cielesnej prowadzące do jej poniżenia);
  • Działania związane z organizacją nielegalnych gier hazardowych.

Ustawodawcy położyli szczególny nacisk na bezpieczeństwo najmłodszych użytkowników Internetu. Rozpowszechnianie materiałów, które pokazują dopuszczanie się czynów zabronionych wobec osób małoletnich, zostało obwarowane osobną, surową sankcją – sprawcom grozi za to kara od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Warto również podkreślić, iż nowe przepisy wprost wskazują, że za przestępstwo nie będą uznawane działania podejmowane w ramach legalnej działalności artystycznej, edukacyjnej, naukowej, prasowej, a także te realizowane w celu ochrony interesu publicznego. Dzięki temu rzetelni dziennikarze, filmowcy czy badacze społeczni nie muszą obawiać się odpowiedzialności karnej za poruszanie trudnych tematów i dokumentowanie rzeczywistości.

0 komentarzy

Zostaw komentarz