Aktualności"Musimy ulepszyć system Windows w sposób, który będzie miał znaczenie dla ludzi". Microsoft chce poprawić swoją reputację

"Musimy ulepszyć system Windows w sposób, który będzie miał znaczenie dla ludzi". Microsoft chce poprawić swoją reputację

Zdaje się, że Microsoft postanowił wreszcie odnieść się do zarzutów dotyczących jego systemu operacyjnego i tym razem obyło się bez zakłamywania rzeczywistości oraz tłumaczenia, że korporacja otrzymuje same pozytywne informacje zwrotne. Pavan Davuluri, szef działu Windowsa oraz urządzeń, potwierdził, iż OS rzeczywiście cierpi z wielu powodów, a bieżący rok ma przynieść wiele długo wyczekiwanych poprawek.

Windows 11
Windows 11
Źródło zdjęć: © Microsoft

"Musimy ulepszyć system Windows w sposób, który będzie miał znaczenie dla ludzi". Choć trudno w to uwierzyć, słowa te padły z ust szefa działu Windowsa oraz urządzeń w Microsofcie. Mimo że jeszcze kilkanaście tygodni temu Pavan Dabuluri przekonywał, iż gigant z Redmond otrzymuje przytłaczająco pozytywny odzew w kontekście wprowadzanych w systemie zmian oraz nowości, przedsiębiorstwo postanowiło zmienić taktykę i przestać ignorować krytyków. Chciałoby się rzec – nareszcie.

Microsoft zapowiedział naprawę Windowsa 11

Jeśli wierzyć zapewnieniom, które padły w oświadczeniu wystosowanym do Toma Warrena z The Verge, ten rok przyniesie wiele poważnych zmian w Windowsie 11, a usprawnieniu ma ulec praktycznie każdy aspekt oprogramowania, z którym użytkownicy mają do czynienia na co dzień. Choć konkretów na ten temat wciąż nie poznaliśmy, już samo potwierdzenie obecności problemów przez Microsoft stanowi ogromny krok naprzód.

Ostatnie miesiące zdecydowanie nie należą do najlepszych w historii Windowsa 11. System jest regularnie wzbogacane o nowe błędy o i ile niektóre z nich (takie jak duplikujący się menedżer zadań) mają wpływ na wydajność, tak te bardziej poważne mogą nawet uniemożliwić uruchomienie komputera. Bolączek było już na tyle dużo, że Microsoft nie był w stanie dłużej ignorować stanu, do którego doprowadził swój system operacyjny.

Wedle źródeł Toma Warrena, mających wgląd w sytuację wewnątrz Microsoftu, firma oddelegowała pokaźny oddział inżynierów do rozwiązania kwestii wszechobecnych w Windowsie 11 błędów oraz poprawy ogólnej wydajności systemu. Doniesienia te zostały pośrednio potwierdzone przez wspomnianego Pavana Davaluri. Jak przekazał w komunikacie wystosowanym do The Verge:

Opinie, które otrzymujemy od naszej społeczności entuzjastycznych klientów i uczestników programu Windows Insiders, są jednoznaczne. Musimy ulepszyć system Windows w sposób, który będzie miał znaczenie dla użytkowników. W tym roku skupimy się na rozwiązywaniu problemów, o których nieustannie słyszymy od klientów: poprawie wydajności systemu, niezawodności i ogólnego komfortu użytkowania systemu Windows.

Pavan DavaluriSzed działu Windowsa i urządzeń w Microsofcie

Zmiany mają objąć m.in. tryb ciemny systemu, który regularnie sprawia problemy, acz na tym oczywiście się nie kończą. Firma obiecała, że postara się wreszcie wyeliminować ze swojego tworu obecne w nim już od wielu miesięcy błędy i doprowadzić go do idealnego stanu. Szczegóły zakrojonego na szeroką skalę planu naprawy Windowsa 11 pozostają nieznane, acz efekty pracy techników Microsoftu mamy zobaczyć jeszcze przed końcem roku.

Czy Microsoftowi uda się odkupić swoje winy w oczach użytkowników i pozbyć się łatki jednej z najgorszych oraz najbardziej antykonsumenckich korporacji? To się dopiero okaże. Na ten moment internauci nadal nie stronią od określania tytułowego przedsiębiorstwa mianem Microslopu.

Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl

Źródło artykułu:The Verge

Wybrane dla Ciebie