Platforma podczas prezentacji Upfront 2026 ujawniła, że plan z reklamami – kosztujący obecnie 8,99 dolara miesięcznie po marcowej podwyżce – osiągnął poziom ponad 250 mln miesięcznych widzów. Dla porównania, w listopadzie 2025 roku Netflix raportował 190 mln widzów w tej samej metryce.
Reklamy stają się jednym z filarów biznesu Netflixa
Dynamiczny wzrost tańszego abonamentu pokazuje, jak szybko Netflix buduje swój biznes reklamowy. Serwis podał, że w 2025 roku wygenerował ponad 1,5 mld dolarów przychodów z reklam – wynik 2,5 razy wyższy niż rok wcześniej, przekraczający pierwotny cel zakładający podwojenie przychodów.
Firma zamierza też zwiększać liczbę miejsc, w których użytkownicy zobaczą reklamy. W 2027 roku reklamy mają pojawić się między innymi w pionowym feedzie wideo, który jest obecnie wdrażany w mobilnej aplikacji Netflixa. Reklamy trafią również do podcastów dostępnych na platformie. Firma rozwija także własne narzędzia reklamowe i personalizacyjne. Spółka testuje system dopasowujący reklamy na podstawie zachowań widzów i historii oglądania.
Od 5 mln do 250 mln w trzy lata
Segment z reklamami został uruchomiony w listopadzie 2022 roku. Początkowo Netflix raportował około 5 mln aktywnych użytkowników miesięcznie tego planu. Później jednak wzrost wyraźnie przyspieszył.
W maju 2025 roku firma mówiła już o 94 mln użytkowników miesięcznie – liczonych jednak według starszej metryki opartej na liczbie kont. Pod koniec 2025 roku Netflix zaczął stosować nową metrykę „monthly active viewers”, obejmującą szacunkową liczbę osób oglądających reklamy w przeliczeniu na gospodarstwo domowe, a nie tylko samą liczbę kont. W listopadzie 2025 roku Netflix raportował w ten sposób 190 mln miesięcznych widzów planu reklamowego. Obecne 250 mln oznacza wzrost o ok. 30% względem listopadowego wyniku w tej samej metodologii.
Netflix rozszerza plan reklamowy także w Polsce
Firma poinformowała również o rozszerzeniu planu z reklamami na kolejne 15 krajów, planowanym na 2027 rok. Na liście znalazła się także Polska. Oprócz niej usługa pojawi się m.in. w Belgii, Szwecji, Kolumbii, Danii i Indonezji.
Jednocześnie firma mierzy się z pytaniami dotyczącymi kwestii prywatności. W tym tygodniu prokurator generalny Teksasu Ken Paxton pozwał Netflixa, zarzucając platformie nielegalne zbieranie i monetyzowanie danych użytkowników – w tym dzieci – bez ich wiedzy i zgody, co ma naruszać teksańską ustawę o nieuczciwych praktykach handlowych. Zarzuty obejmują także celowe projektowanie platformy w sposób uzależniający.
Netflix nie ukrywa już, że reklamy mają być jednym z najważniejszych źródeł dalszego wzrostu firmy. Wszystko wskazuje na to, że użytkownicy tańszego abonamentu będą widzieć ich coraz więcej.
0 komentarzy