Co do tego, że procesory Ryzen X3D ze stajni AMD mogą pochwalić się sporą wydajnością, raczej nie ma zbyt wielu wątpliwości. Okazuje się jednak, iż nadmiar mocy może mieć również mało przyjemne (i niespodziewane) konsekwencje. Wedle relacji przedstawionej na łamach portalu Wccftech, studio Respawn Entertainment, twórcy Apex Legends, zostało zmuszone do wypuszczenia specjalnej łatki, która eliminowała problemy z fizyką wewnątrz tytułowej produkcji, występujące przy rozgrywce w ekstremalnie wysokiej liczbie klatek na sekundę.
Kiedy nadmiar mocy obliczeniowej okazuje się problemem, a nie zaletą
Tajemnicą nie jest, iż większość graczy zazwyczaj dąży do uzyskania jak najwyższej wydajności, co jest jak najbardziej logicznym posunięciem – wszak płynna rozgrywka jest o wiele przyjemniejsza. Szkopuł w tym, że w przypadku Apex Legends ogromna moc pojedynczego wątku w procesorach AMD Ryzen X3D prowadziła do… występowania anomalii. Wysoka liczba generowanych klatek na sekundę (FPS) oraz bardzo krótkie czasy ramki zaczęły negatywnie wpływać na obliczenia fizyki, które w nowoczesnych grach w głównej mierze spoczywają na barkach CPU.
Problemy objawiały się m.in. charakterystycznymi (a przy tym niezwykle irytującymi) „ścinkami” (często określanych mianem stutteringu) oraz nietypowym zachowaniem obiektów w grze, gdy licznik klatek przekraczał wartość 500 FPS. Najnowszy patch, noszący adekwatne miano Overclocked, optymalizuje sposób, w jaki gra przetwarza dane fizyczne, tym samym eliminując opisywane niedogodności na najszybszych procesorach.
Warto mieć przy tym na uwadze, iż napomknięta aktualizacja nie ogranicza się jedynie do naprawy błędów występujących na procesorach AMD. Prócz tego łatka wprowadza wiele zmian mających wpływ na jakość oprawy graficznej oraz ogólną stabilność gry na pecetach. Wśród nich znajdziemy m.in. wprowadzenie nowszej odsłony techniki ambient occlusion (odpowiadającej za oświetlenie i cienie), poprawioną precyzję odbić, oświetlenia nieba, a także jakość oświetlenia dla wielu obiektów na mapach.
Twórcy chwalą się również tym, iż udało im się wyeliminować bolączkę powodującą okazjonalne spadki płynności przy graniu w ponad 240 klatkach na sekundę. Podkreślono też, że ulepszone struktury danych okluzji, testowane wcześniej na mapie Olympus, zostały teraz wdrożone globalnie, co powinno przełożyć się na lekki wzrost wydajności procesora we wszystkich lokalizacjach.
Reasumując – dla posiadaczy standardowych zestawów komputerowych aktualizacja oznacza przede wszystkim stabilniejszą rozgrywkę i nieco lepszą jakość obrazu. Z kolei entuzjaści dysponujący topowym sprzętem, takim jak wspomniane procesory AMD Ryzen z serii X3D, mogą wreszcie w pełni wykorzystać potencjał swoich maszyn bez obaw o błędy w mechanice gry i psującą się na ich oczach fizykę wewnątrz wirtualnego świata.
0 komentarzy