"Więcej DLC = więcej FPS". Kuriozalne odkrycie jednego z graczy Monster Hunter Wilds
Pecetowa wersja Monster Hunter Wilds od momentu swojego debiutu boryka się z kiepską optymalizacją i mimo że producent gry, Capcom, zapewnił, iż pracuje nad jej poprawą, niecierpliwi gracze postanowili sprawdzić na własną rękę, co też może powodować problemy. Jak wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez jednego z użytkowników Reddita, na mniej wydajnych komputerach kupno płatnych dodatków do produkcji pozwala nawet dwukrotnie zwiększyć liczbę wyświetlanych klatek.
Ze świecą szukać osoby, która zagrała na pececie w Monster Hunter Wilds i mogłaby z ręką na sercu powiedzieć, iż jest zadowolona z wydajności tej gry na swoim sprzęcie. Co prawda Capcom niedawno ogłosił rozbudowany, rozbity na kilka miesięcy, plan poprawy optymalizacji swojego dzieła, niemniej jeden z użytkowników Reddita na własną rękę odkrył sposób na nawet dwukrotne zwiększenie liczby wyświetlanych klatek. Jak się okazało, wystarczy... zakupić wszystkie dostępne dodatki. Tych jest zaś na ten moment koło setki, a ich łączny koszt na Steamie wynosi 2 548,13 zł, a więc tanim przedsięwzięciem to nie będzie.
"Więcej DLC = więcej FPS"
Za kuriozalnym odkryciem stoi użytkownik Reddita znany pod pseudonimem de_Tylmarande. Z opublikowanego przez niego na łamach portalu wywodu wynika, iż nawet najprostsze oszukanie gry co do posiadania dodatków (a wszystko to dzięki niewielkiemu modowi) sprawia, że licznik FPS przeskakuje z liczb rzędu 20/30 w okolice 50 i 60.
Internauta zauważył, że wynika to ze wbudowanego w produkcję agresywnego systemu, który nieustannie działa w tle i sprawdza, czy jesteśmy pełnoprawnymi właścicielami któregoś z DLC. Co istotne, nie jest to rozwiązanie, które ma zapobiegać stosowaniu pirackich wersji dodatków – soft po prostu upewnia się, czy jeden lub więcej z nich zostało zainstalowanych. Paradoksalnie, jeśli nie mamy włączonych DLC, oprogramowanie najbardziej obciąża nasz komputer, tym samym powodując spadki płynności. W skrócie – "im więcej DLC posiadamy, tym lepszą wydajność uzyskamy w grze".
W tym miejscu warto nadmienić, że większość dodatków do Monster Hunter Wilds to zwykłe elementy kosmetyczne, pozwalające odziać postaci niezależne w bardziej skąpe elementy garderoby w zamian za kilka lub kilkanaście złotych.
de_Tylmarande postanowił sprawdzić swoją teorię za sprawą drobnej modyfikacji, która oszukała grę i sprawiła, iż ta myślała, że zainstalowana została cała dostępna zawartość do pobrania. W rzeczywistości mod nie odblokowywał żadnego z elementów, niemniej to i tak wystarczyło, aby FPS-y wzrosły z poziomu do 25 do prawie 60. Dowody zostały zamieszczone w postaci filmu, z którym możemy zapoznać się poniżej. Wydajność bez DLC możemy obserwować w okolicach 2:30, z kolei przejście do 6. minuty pozwala zapoznać się z działaniem gry po "poprawce".
MH Wilds DLC Presence Check Test
Jak podkreślił autor rozwiązania, zaprezentowane przez niego posunięcie przede wszystkim pozwoli zwiększyć płynność gry na komputerach z niższej i średniej półki, acz posiadacze high-endowego sprzętu również powinni odczuć różnicę.
Capcom nie odniósł się jeszcze do opisanej sytuacji, niemniej można założyć, iż problem nie wynika z celowego działania firmy, a jest on raczej wynikiem źle napisanego kodu. Tematem zainteresowały się już media, w tym Digital Foundry, niewykluczone więc, że wkrótce japoński producent nie będzie miał już wyboru i ustosunkuje się do zarzutów.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl