W szeregach Xboksa doszło do pokaźnego przetasowania, o którym to wspominaliśmy już jakiś czas temu. Dyrektor generalna marki, Asha Sharma, ogłosiła powołanie dwóch nowych osób na prominentne stanowiska w firmie. Pierwszą z tych osób jest Scott Van Billet (były dyrektor OpenAI), który objął pozycję dyrektora ds. technologii. Druga to Matthew Ball, który został mianowany na dyrektora ds. strategii. Ów Ball, w trakcie krótkiej pogawędki z redakcją Bloomberga, zapowiedział, iż zamierza się skoncentrować na przywróceniu do życia kultowych, wręcz legendarnych marek, a także na odbudowaniu pozycji konsolowego biznesu Microsoftu. Czy uda mu się tego dokonać? Cóż – biorąc pod uwagę obecne tempo prac Xboksa, prawdopodobnie dowiemy się już względnie niedługo.
Xbox wkracza w nową erę i planuje wskrzesić kultowe marki
Jak podaje Wccftech, ogłoszone przez Ashę Sharmę transfery wywołały ogromne poruszenie w branży gier wideo. Scott Van Vliet wnosi do zespołu gigantyczne doświadczenie z sektora sztucznej inteligencji, z kolei Matthew Ball to jeden z najbardziej szanowanych i wpływowych analityków rynku gier na świecie, znany przede wszystkim ze swojej roli założyciela firmy doradczej i inwestycyjnej Epyllion oraz corocznych raportów „State of Video Gaming”. Mężczyzna od lat starał się przekonać publikę, że rynek gier rozwija się w sposób znacznie bardziej nierównomierny, niż sugerują to nagłówki gazet, a teraz otrzymał niepowtarzalną okazję, aby móc osobiście wywrzeć na niego wpływ.
Wedle Matthew, rekordowe przychody branży idą w parze z trudnymi do utrzymania na odpowiednim poziomie marżami, niewystarczającym finansowaniem oraz niebezpiecznym uzależnieniem od zaledwie kilku rozpoznawalnych marek. Z tego też względu plany Balla zakładają odkurzenie bogatego portfolio lubianych serii, po które nie sięgano od wielu lat.
Słowa nowego szefa ds. strategii w Xboksie natychmiastowo spotkały się z istną lawiną spekulacji ze strony graczy. Zaczęli oni dywagować nad tym, które marki powinny zostać przywrócone do świata żywych w pierwszej kolejności, a wśród typów pojawiły się takie nazwy pokroju Banjo-Kazooie, Blue Dragon, Lost Odyssey, Crimson Skies, MechAssault, Viva Piñata, Kameo czy Shadowrun. Choć część z tych marek z pewnością nie grzeje już społeczności w taki sposób, jak robiły to w czasach swojej świetności, tak ich powrót z pewnością pomógłby w odbudowaniu nadszarpniętej reputacji Xboksa.
Dyrektor mocno wierzy również w sam segment sprzętowy – a dokładniej w to, iż uda się go wreszcie wyprowadzić na prostą. Mimo powszechnie znanych problemów z rosnącymi kosztami komponentów, Ball obstaje przy stanowisku, że biznes konsolowy wciąż rośnie, a nowa strategia wdrażana przez Ashę Sharmę, przy której formowaniu podobno sam doradzał, pozwoli zwiększyć przychody giganta z Redmond.
0 komentarzy