Przejdź do treści

Największa wada Nintendo Switch 2 zostanie naprawiona? Oferta pracy sugeruje, że Nintendo walczy o VRR w trybie stacjonarnym

2 minuty czytania

Brak obsługi VRR w docku, to bez wątpienia jedna z największych wad Nintendo Switch 2. Najnowsze ogłoszenie o pracę sugeruje jednak, że Japończycy nie porzucili swoich planów i wciąż walczą o dodanie tej niezwykle ważnej funkcji.

Temat braku zmiennej częstotliwości odświeżania w docku ciągnie się za Switchem 2 jeszcze od czasu jego zapowiedzi. Choć wbudowany ekran bez problemu radzi sobie z VRR (wykorzystując technologię Nvidia G-SYNC), to w przypadku grania na dużym ekranie funkcja ta jest niedostępna. Nintendo oficjalnie przepraszało nawet za zamieszanie, kiedy przedpremierowe wzmianki o obsłudze VRR na telewizorach nagle zniknęły z oficjalnej strony internetowej. Okazuje się, że nadzieja na zmianę tego stanu rzeczy właśnie powróciła za sprawą nowego ogłoszenia o pracę.

Poszukiwany ekspert od VRR

Na profilu Nintendo Patents Watch w serwisie Bluesky pojawił się wpis dotyczący oferty pracy, w której Nintendo poszukuje starszego inżyniera ds. wyświetlaczy (Senior Display Engineer). Do głównych zadań nowego pracownika ma należeć m.in. projektowanie i wdrażanie sterowników wyświetlania dla obecnych oraz przyszłych produktów, a także rozwijanie oprogramowania w celu zapewnienia zgodności z różnymi standardami i specyfikacjami. Najważniejszy szczegół kryje się jednak w wymaganiach dodatkowych. Nintendo oczekuje od kandydata „wiedzy na temat technologii wyświetlania, takich jak HDR i VRR”.

Saw this Nintendo Technology Development job post in my feed (thanks!). While not an ironclad evidence, it’s creditable that VRR output is still being worked on.

Nintendo Patents Watch (@ninpatentswatch.bsky.social) 2026-07-08T17:23:59.745Z

Choć samo ogłoszenie nie wymienia wprost nazwy konsoli, ciężko jest nie domyślać się o jaki sprzęt chodzi Nintendo. Ekran wbudowany w Switcha 2 już teraz wspiera te technologie, więc szukanie nowego eksperta od VRR w tym momencie ma sens tylko wtedy, gdy firma próbuje wdrożyć to rozwiązanie na nowym polu lub w ramach nowej rewizji sprzętu. To drugie raczej prędko nie nastąpi, więc łącząc kropki można łatwo domyślić się, że chodzi o VRR w zewnętrznych ekranach.

A co właściwie daje VRR?

Wprowadzenie VRR w trybie stacjonarnym byłoby dla graczy kolosalną zmianą na plus. Choć konsola radzi sobie nie najgorzej z nowymi produkcjami, w szczególności dzięki obsłudze upscalingu DLSS, to w bardziej wymagających tytułach utrzymanie idealnie stabilnego klatkażu bywa wyzwaniem. Synchronizacja odświeżania ekranu z liczbą klatek generowanych przez układ Nvidii pozwoliłaby skutecznie wyeliminować rozrywanie obrazu (tearing) oraz zniwelować szarpnięcia animacji przy chwilowych spadkach wydajności. Poza tym odczuwalna płynność przy włączonym VRR jest znacznie wyższa niż bez niego.

Eksperci z Digital Foundry wskazywali wcześniej, że winowajcą braku tej funkcji na premierę może być wewnętrzny konwerter sygnału z DisplayPort na HDMI 2.1 umieszczony w oficjalnej stacji dokującej. Pozostaje mieć nadzieję, że nowy inżynier znajdzie programowe rozwiązanie tego problemu i doczekamy się stosownej aktualizacji oprogramowania układowego, albo Nintendo zdecyduje się na wypuszczenie nowej stacji dokującej, która będzie wspierać VRR.

0 komentarzy

Zostaw komentarz