Przejdź do treści

„Bycie własnością Microsoftu nie wiąże się z żadnymi korzyściami”. Twórca Dooma ostro o poczynaniach Xboksa

2 minuty czytania

Jeśli nagrodą za harówkę i świetnie zrealizowany projekt są masowe zwolnienia, trudno oczekiwać wdzięczności i zrozumienia od pozostałych pracowników, którzy musieli pożegnać się ze swoimi kolegami.

Xbox, w ramach szeroko zakrojonej restrukturyzacji, przeprowadził masowe zwolnienia. W ich wyniku z pracą pożegnały się tysiące osób, w tym znaczna część ekipy z legendarnego studia id Software. Twórców kultowego Dooma, jeszcze do niedawna zajmujących się dodatkiem Revelation do najnowszej odsłony cyklu opatrzonej podtytułem The Dark Ares, pozostawiono w znacznie osłabionym stanie, co, jak nietrudno się domyślić, nie przypadło im do gustu. W rozmowie z redakcją Game Developer jeden z pracowników (który poprosił o utrzymanie anonimowości) stwierdził wprost, iż „bycie własnością Microsoftu nie wiąże się z żadnymi korzyściami”. Dlaczego? Ano dlatego, że korporacja nie potrafi docenić żadnej wartości i nie ma zamiaru nawet upewnić się, czy dany produkt odniesie sukces przed rzuceniem się do wręczania wypowiedzeń jego autorom.

Czystka w przeddzień wielkiego sukcesu

Wspomniany dodatek do nowego Dooma, Revelations, ukazał się 7 lipca i zebrał pochlebne opinie – w momencie pisania tekstu jego średnia ocen w serwisie Steam wynosiła 88%. Zdaje się jednak, iż Microsoft nie przesadnie to interesowało, albowiem zwolnienia nie ominęły także id Software. Cud, że zespołowi w ogóle pozwolono dokończyć pracę przed „awansowaniem” znacznej części artystów i programistów na klientów firmy.

Zamiast świętować sukces i udaną premierę, w studiu zapanowała grobowa atmosfera. Według doniesień, pracę straciło aż 136 ze 185 zatrudnionych w nim deweloperów, co oznacza, iż z legendarnej ekipy pozostał jedynie cień dawnej chwały. Nie dziwi więc fakt, że podczas zakulisowych rozmów z mediami, w trakcie których nie musiały bać się o swoją z trudem utrzymaną pozycję, osoby związane z id Software nie miały zbyt wielu miłych rzeczy do powiedzenia na temat giganta z Redmond. Jak stwierdził jeden z pracowników studia:

Nie poczekali nawet, by sprawdzić, czy produkt odniesie sukces, zanim pozbyli się zespołu. […] Przynależność do Microsoftu nie przynosi żadnych korzyści. W rzeczywistości zniszczyli ogromną wartość, z której, jak sądzę, nawet nie zdają sobie sprawy

Anonimowy pracownik id Software

Inny deweloper z kolei nie kryje swojego smutku z tego powodu, że ciężka praca włożona w Drom: The Dark Ages i DLC w postaci Revelations nie została w żaden sposób doceniona.

Mam wrażenie, że wprowadziliśmy na rynek dobry produkt, a mimo to nie ma to żadnego wpływu na to, jak długo utrzymamy się w branży.

Anonimowy pracownik id Software

Z analogiczną sytuacją spotkała się ekipa z ZeniMax Online Studios, odpowiedzialna m.in. za popularne MMORPG The Elder Scrolls Online. W jego przypadku wypowiedzenia wręczono 213 osobom z biura Maryland, zaś kolejne 116 trafiło do pracowników z ZeniMax Media Inc. w Montgomery.

„Jedyne informacje, jakie kiedykolwiek docierały do nas z tych spotkań dotyczących wyników – z comiesięcznych spotkań zespołu – to te, że radziliśmy sobie dobrze” – wyjaśnili. „No wiesz, sami się finansujemy. […] Osiągaliśmy postępy w zakresie wskaźników, w których [Microsoft] oczekiwał od nas poprawy”.

Anonimowy pracownik ZeniMax Online Studios

Niedawno informowaliśmy o tym, że wedle branżowych szych Xbox, a co za tym idzie – również Microsoft, musi wreszcie określić, czym chce dokładnie być. Na chwilę obecną wiele wskazuje na to, iż korporacji wystarczy bycie znienawidzoną przez własnych pracowników, a to akurat trudno określić mianem sukcesu.

0 komentarzy

Zostaw komentarz