Przejdź do treści

Głęboki kryzys na rynku konsol. Analitycy przewidują, że do domów w tym roku trafią niespełna 34 miliony urządzeń

4 minuty czytania

Kto by się spodziewał, że podnoszenie cen mających już prawie pół dekady na karku sprzętów będzie kiepską zachętą do kupna dla wciąż niezdecydowanych konsumentów.

Rynek konsol wideo stoi w obliczu bolesnego tąpnięcia, a przynajmniej tak sądzi firma analityczna S&P Global Market Intelligence Kagan, na których słowa powołała się redakcja serwisu GamesIndustry.biz. Według najnowszych prognoz w 2026 roku globalne dostawy urządzeń od Sony, Microsoftu i Nintendo spadną o 19,5%, osiągając poziom zaledwie 33,9 miliona sztuk. Powodem jest kryzys na rynku pamięci RAM, wysokie ceny sprzętu oraz zaskakująco uboga lista nowych, głośnych premier gier. Największe powody do zmartwień ma druga z wymienionych firm, albowiem to jej sprzęt cieszy się najmniejszym zainteresowaniem ze strony konsumentów.

Jest drogo? No jest

Prognozowany na 2026 rok spadek całkowicie niweczy ubiegłoroczne wzrosty. W 2025 roku, głównie dzięki głośnej premierze Nintendo Switch 2, globalne dostawy wzrosły o 13,5%, osiągając poziom 42,1 miliona sztuk. Wspomniany, lipcowy raport S&P Global Market Intelligence Kagan zapowiada jednak nadciągające zderzenie z rzeczywistością i bieżącymi realiami rynkowymi oraz ekonomicznymi.

Analityk Neil Barbour wskazuje, że rynek zmaga się obecnie z potrójnym problemem: sprzętem zbyt drogim lub przestarzałym dla przeciętnego klienta, ubogą listą premierowych gier poza nielicznymi wyjątkami oraz trudną sytuacją makroekonomiczną, która uniemożliwia obniżki cen. S&P prognozuje dalszy spadek dostaw do 27,1 miliona sztuk w 2027 roku. Dopiero po 2028 roku, gdy kryzys podzespołów złagodnieje, spodziewane jest odbicie do poziomu 37,4 miliona w 2030 roku, co pozwoliłoby konsolom nowej generacji ukazać się z cenami rzędu 600–800 dolarów.

Nintendo Switch 2 szczyt zainteresowania ma już za sobą

Dla konsoli Nintendo Switch 2 prognoza S&P na 2026 rok zakłada sprzedaż na poziomie 17,1 miliona sztuk, co przypomina wyniki oryginalnego Switcha i Wii w ich drugim roku obecności na rynku. Samo Nintendo w swoich oficjalnych sprawozdaniach finansowych spodziewa się spadku sprzedaży o 16,9% (do 16,5 miliona) w swoim drugim roku budżetowym po premierze.

Negatywny wpływ na popyt ma podwyżka ceny urządzenia o 50 dolarów oraz brak głośnych gier na horyzoncie, a sytuacji wcale nie poprawia fakt, iż kluczowy dla platformy tytuł Pokémon Wind/Waves zadebiutuje dopiero pod koniec 2027 roku.

PlayStation 5 straszy ceną

Dla PlayStation 5 rok 2026 jest już szóstym rokiem na rynku. W 2025 roku dostawy PS5 spadły o 15,2% do poziomu 17,1 miliona sztuk, a w tym roku mają skurczyć się do zaledwie 13,2 miliona. Gwoli przypomnienia, z powodu trwającego kryzysu na rynku pamięci RAM (a przynajmniej takim wyjaśnieniem zasłaniają się Japończycy), Sony drastycznie podniosło ceny wszystkich modeli PS5 w kwietniu 2026 roku, co zniechęciło wielu potencjalnych nabywców.

Barbour podkreśla, że tak wysokie kwoty za sześcioletni sprzęt są trudne do zaakceptowania dla konsumentów, a dystans w sprzedaży między PS5 a PS4 stale się pogłębia na niekorzyść nowszego modelu. Analityk wątpi, by nawet premiera GTA 6 zdołała zrównoważyć tak wysoki koszt zakupu konsoli. Według modeli S&P, debiut PS6 nastąpi najwcześniej w 2028 roku, a więc w momencie, gdy fizyczne wydania z grami na PlayStation odejdą już w niepamięć.

Xboksy Series X|S, o których praktycznie nikt nie pamięta

Microsoft zaliczył najgorszy roczny wynik w historii generacji, dostarczając w ubiegłym roku tylko 3,2 miliona konsol Xbox Series X|S. W pierwszym kwartale 2026 roku kwartalne dostawy po raz pierwszy w historii badań S&P spadły poniżej progu 500 000 sztuk. W całym 2026 roku Microsoft ma sprzedać 2,5 miliona urządzeń, po czym nastąpi wygaszanie generacji do zera. Przyczyną jest słaba biblioteka gier własnych, nienadążająca za sprzedażą sprzętu strategia oparta na subskrypcjach oraz cena Series X wyższa o 100 dolarów od PS5.

Gigant z Redmond liczy na to, że na ratunek przybędzie Projekt Helix – konsola nowej generacji łącząca gry z Xboksa i PC, która ze względu na zaawansowanie będzie bardzo droga i trafi głównie do węższego grona entuzjastów. Urządzenie ma sprzedać się w liczbie 2 milionów sztuk w roku premiery, rosnąc do 7,3 miliona w 2030 roku. Barbour zaznacza jednak, że jeśli Helix rzeczywiście okaże się otwartą platformą PC tworzoną z partnerami OEM, może w ogóle przestać być klasyfikowany jako tradycyjna konsola.

0 komentarzy

Zostaw komentarz