Capcom opublikował raport finansowy za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2026, a przedstawione w nim liczby wywołały spore zaniepokojenie wśród zwolenników tradycyjnych wydań gier. Aż 93,3% wszystkich sprzedanych w tym okresie gier (zarówno tych nowych, jak i liczących już sobie kilka wiosen na karku) stanowiły kopie cyfrowe, aczkolwiek nie obyło się bez haczyka. Mianowicie – jako wirtualne wydanie japoński wydawca potraktował także karty „game-key” do Switcha 2, różniące się od tradycyjnych kartridży tym, iż nie zawierają na sobie wszystkich danych niezbędnych do rozpoczęcia zabawy, a jedynie licencję umożliwiającą pobranie potrzebnych plików z sieci.
Cyfrowe gry Capcomu dominują nad wydaniami fizycznymi
Z najnowszych danych wynika, że wydania cyfrowe (obejmujące zarówno premiery, jak i starsze tytuły) odpowiadały za niecałe 94% sprzedaży Capcomu w trakcie wyszczególnionego w poprzednim akapicie okresu. Oznacza to tyle, że na tradycyjne nośniki fizyczne przypadło zaledwie 6,7%.
Podział sprzedaży cyfrowej ze względu na platformy prezentuje się następująco:
- Komputery osobiste (PC): 60,4% całkowitej sprzedaży cyfrowej;
- Konsole (w tym game-key cards na Switcha 2): 32,9% sprzedaży cyfrowej.
Mocna przewaga pecetów nie jest zaskoczeniem, zważywszy na niemal całkowite wyparcie napędów optycznych z tego segmentu w ostatniej dekadzie i wszechobecną dominacją platform pokroju Steama. Mimo to wśród graczy konsolowych nie brak osób, które wolą się zaopatrzyć w krążek z grą, a nie jedynie w licencję niezbędną do jej uruchomienia na PlayStation 5 lub Xboksach Series X|S.
Resident Evil to kopalnia złota
Capcom zaznaczył, że do doskonałych wyników przedsiębiorstwa w dużej mierze przyczyniła się marka Resident Evil. Seria przeżywa w ostatnim czasie ogromny wzrost popularności, a wedle przytoczonych w omawianym raporcie informacji jej przedstawiciele łącznie do tej pory sprzedali się w oszałamiającej liczbie 213 milionów egzemplarzy. Na drugim miejscu w portfolio Capcomu znalazła się marka Monster Hunter, na trzecim zaś Street Fighter. Blisko podium znajdują się także Mega Man (4. pozycja) oraz Devil May Cry (5. miejsce).

Dla przykładu, tegoroczna Pragmata rozeszła się w liczbie przeszło 2,5 miliona kopii, co jak na grę z połowy kwietnia jest naprawdę dobrym wynikiem. Co prawda daleko jej do hitów pokroju Monster Hunter World (ponad 30 milionów sprzedanych egzemplarzy) Resident Evil 2 (19,75 milionów) czy Devil May Cry (14,24 milionów), niemniej jest to świeża marka i prawdopodobnie nie powiedziała ona jeszcze ostatniego słowa. Capcom spore nadzieje wiąże także z nadchodzącym Onimusha: Way of the Sword, którego premiera została zaplanowana na dzień 4 września.
Capcom nie zrezygnuje z płyt
Chociaż tak ogromna przewaga dystrybucji cyfrowej nad tradycyjną rzuca cień na przyszłość wydań pudełkowych, redakcja IGN podaje, że Capcom nie zamierza na razie rezygnować z tłoczenia płyt. W odpowiedziach na pytania akcjonariuszy przedstawiciele firmy zapewnili, że będą kontynuować produkcję gier na krążkach, ponieważ „znacząca liczba” graczy wciąż zgłasza na nie wyraźne zapotrzebowanie.









0 komentarzy