Przejdź do treści

„Zamierzamy ostrożnie kontynuować te działania”. Sony nie ustępuje w sprawie końca gier na płytach, acz są i dobre wieści

2 minuty czytania

Chociaż Sony zapewniło, że planuje zmieniać swojego zdania co do pozbycia się płyt, tak istnieje spora szansa na to, że do sklepów będą trafiały pudełkoma z kodami.

Mimo trwających protestów i planowanego bojkotu ze strony społeczności, Sony nie zamierza zmieniać swojej kontrowersyjnej decyzji o wycofaniu wydań fizycznych gier na konsole PlayStation od 2028 roku. Przedstawiciele korporacji podkreślili, że ruch ten został dokładnie przemyślany, a postępująca cyfryzacja stanowi nieuchronny kierunek rozwoju całej branży rozrywkowej. Czy zyskają na tym gracze? Cóż, raczej nie ma co nastawiać się na to, że ta forma rozrywki stanie się tańsza – wszak jak ostatnio stwierdził Gordon Thornton, były starszy wiceprezes ds. globalnego biznesu w PlayStation, „wydawcy nigdy nie chcieli stosować polityki cenowej opartej na kanałach dystrybucji”.

Decyzja o uśmierceniu płyt nie została podjęta pochopnie

Jak podaje redakcja Kotaku, podczas omówienia wyników finansowych Sony, dyrektor finansowa korporacji, Lin Tao, odniosła się do fali krytyki, jaka spadła na markę po ogłoszeniu planów rezygnacji z płyt. Wskazała, że cyfryzacja treści to trend ogólnoświatowy, dotykający nie tylko PlayStation, ale wszelkich form cyfrowej rozrywki. Prawdą jest, iż w przypadku pecetów dominują platformy pokroju Steama lub GOG-a, a mało który komputer jest jeszcze wyposażany w napęd, niemniej płyty z grami wciąż mają oddaną rzeszę użytkowników. Oto jak prezentowała się pełna wypowiedź:

Podjęliśmy tę decyzję z różnych powodów, a najważniejszym z nich jest postępująca cyfryzacja treści – to właśnie ten czynnik ma największe znaczenie. Dotyczy to nie tylko PlayStation, ale wszelkiego rodzaju treści – cyfryzacja postępuje. Dlatego też, myśląc o przyszłości – poświęciliśmy temu wiele uwagi i czasu, rozważaliśmy to ostrożnie – doszliśmy do tego wniosku i zamierzamy ostrożnie realizować ten plan. W związku z tą decyzją otrzymaliśmy różne opinie, a ludzie mają na ten temat zdecydowane poglądy; rozumiemy, że społeczność podzieliła się z nami tymi opiniami. Gry są kochane przez wiele osób. To forma rozrywki, którą ludzie uwielbiają, a w wielu przypadkach wiąże się ona z ich miłymi wspomnieniami. Rozumiemy więc te emocje. Chcemy je uwzględnić. W przyszłym ekosystemie cyfrowym chcielibyśmy nadal badać, w jaki sposób angażować graczy.

Lin Tao

Pudełka mogą zostać, ale krążki z grami już nie

Kobieta zdaje się przy tym świadoma tego, że gracze darzą wydania fizyczne ogromnym sentymentem, w związku z czym Sony bierze pod uwagę możliwość utrzymania na rynku pudełek. Co prawda pozbawione zostałyby one krążków, a w środku znajdowałaby się jedynie karteczki z kodami na pobranie cyfrowych kopii z PlayStation Store, niemniej lepszy rydz, niż nic. Podejście takie mogliśmy obserwować w przeszłości w przypadku gier pecetowych, na analogiczne rozwiązanie zdecydował się także Rockstar ze swoim GTA 6. Tao stwierdziła, iż taki obrót spraw można byłoby uznać za sytuację win-win dla obu stron sporu, a sama obecność płyt nie jest czynnikiem odróżniającym konsole PlayStation od komputerów osobistych.

Jeśli chodzi o sprzedawców detalicznych, istnieją pewne cechy charakterystyczne dla poszczególnych regionów i staramy się prowadzić szczegółowy dialog z każdym partnerem regionalnym, aby ostatecznie osiągnąć sytuację korzystną dla obu stron. Nie uważamy, by płyta była czynnikiem odróżniającym PlayStation od komputerów PC. Jako użytkownik masz określony sposób grania na komputerze PC. To długi ogon. Jedną z naszych mocnych stron jest wyselekcjonowana oferta, a kolejną – stabilne środowisko gry. W porównaniu z wysokiej klasy komputerami do gier nasz produkt jest bardziej przystępny cenowo. Nie uważamy więc, by sam nośnik fizyczny był istotnym czynnikiem wyróżniającym. W przyszłości możemy spokojnie współistnieć z grami na komputery PC.

0 komentarzy

Zostaw komentarz