Przejdź do treści

Nowe uprawnienia UE w ramach AI Act. Anthropic, OpenAI i Google pod lupą unijnych regulatorów

3 minuty czytania

Unijna ustawa o sztucznej inteligencji nabiera kształtów, a amerykańscy giganci technologiczni pokroju OpenAI, Google i Anthropic zapewniają, że mają zamiar jej przestrzegać co do joty.

Komisja Europejska zyskała nowe, potężne narzędzia egzekwowania przepisów unijnej ustawy o sztucznej inteligencji, znanej szerzej jako AI Act. Jak podaje redakcja portalu CNBC, świeżo wprowadzone uprawnienia pozwalają urzędnikom na inspekcję zaawansowanych modeli AI, ograniczanie ich dostępu do rynku oraz nakładanie wielomilionowych kar finansowych na podmioty łamiące prawo. Oznacza to, że amerykańscy giganci technologiczni pokroju Anthropic, OpenAI czy Google muszą mieć się na baczności, albowiem każda przewina może zakończyć się pokaźną grzywną.

Surowe kary i obowiązkowi przedstawiciele w UE

Zgodnie z regulacjami, które weszły w życie w niedzielę, Komisja Europejska może żądać możliwości przebadania modeli sztucznej inteligencji ogólnego przeznaczenia (GPAI, ang. General-Purpose AI) jeszcze przed ich oficjalną premierą na rynku europejskim. W przypadku, gdy dana firma nie będzie skora do kooperacji lub naruszy przepisy, organ regulacyjny będzie mógł ograniczyć jej dostęp do rynku, ewentualnie nałożyć karę sięgającą do 15 milionów euro lub 3% rocznego globalnego obrotu przedsiębiorstwa (w zależności od tego, która kwota jest wyższa).

Jak podkreśliła prawniczka Elisabetta Righini z kancelarii Sidley Austin, której opinii zasięgnęło CNBC, nowe przepisy wyróżniają się pod kilkoma względami. Co najważniejsze, amerykański adres siedziby nie chroni laboratoriów AI przed unijnym regulatorem, a dostawcy technologii spoza Unii Europejskiej muszą wyznaczyć oficjalnego przedstawiciela na terenie wspólnoty. Działania sankcyjne mogą zaś zostać podjęte nie tylko w wyniku wykrycia działania niezgodnego z AI Act, ale także w przypadku odmowy udzielenia informacji, wprowadzania w błąd czy blokowania ewaluacji modelu.

Korporacje deklarują wolę współpracy

Opisane uprawnienia są kolejnym etapem stopniowo wdrażanego w życie od 2024 roku AI Act. Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca wykonawcza Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, podkreśliła, że nieprawidłowo zaprojektowana sztuczna inteligencja jest w stanie doprowadzić do powstania poważnych szkód, a najbardziej zaawansowane modele generują zagrożenia na całkowicie nową skalę. Przykładów nie trzeba daleko szukać, albowiem jeszcze w tym miesiącu informowaliśmy o incydencie z udziałem tworu OpenAI, który wyrwał się z narzuconych przez inżynierów okowów i rozpoczął atak na platformę Hugging Face. Aby Sam Altman i spółka nie czuli się samotnie, Anthropic postanowiło się przyznać, że jego sztuczna inteligencja również dokonała napaści trzy przedsiębiorstwa ze względu na błąd w procesie testowym.

Mimo wspomnianych incydentów, amerykańskie korporacje deklarują wolę współpracy z unijnym regulatorem. Nawet Google, które niedawno zostało ukarane rekordowo wysoką grzywną za złamanie ustawy o rynkach cyfrowych, zapewniło iż „nadal jest zaangażowane w spełnianie wszystkich obowiązujących przepisów w ramach swojej głównej misji: rozwijania europejskiej infrastruktury i innowacji w dziedzinie sztucznej inteligencji”. Z kolei Tom Gordon, wiceprezes OpenAI ds. polityki w regionie EMEA, zapewnił o bliskiej współpracy z Komisją Europejską nad wdrażaniem rozwiązań AI Act, aby pomóc Europie czerpać korzyści z ery sztucznej inteligencji.

Ściśle współpracowaliśmy z Komisją Europejską oraz szeroko pojętym ekosystemem nad wdrożeniem ustawy o sztucznej inteligencji, w tym zawartych w niej kodeksów postępowania, i będziemy kontynuować tę współpracę, aby pomóc Europie w czerpaniu korzyści z ery inteligencji.

Tom Gordon

Czy korporacje rzeczywiście dołożą wszelkich starań, aby funkcjonować w zgodzie z europejską ustawą o sztucznej inteligencji, czy też już niedługo posypią się kary? Czas pokaże.

0 komentarzy

Zostaw komentarz