Przejdź do treści

Hop.Earth: Przeglądarkowa gra pozwala nam „jeździć” po prawdziwych mapach całego świata. Ciekawa alternatywa dla Google Street View

2 minuty czytania

Jeśli Google Street View jest dla nas zbyt "sztywny", Hop.Earth może stanowić ciekawą alternatywę, jako że pozwala przemierzać rzeczywiste ulice za kółkiem samochodu.

Niezależny deweloper stworzył przeglądarkową grę wyścigową Hop.Earth, która w czasie rzeczywistym generuje trasy na podstawie prawdziwych danych geograficznych. Zamiast statycznych zdjęć znanych z wycieczek po cyfrowych mapach, produkcja wykorzystuje dane z projektu OpenStreetMap oraz satelitarne pomiary wysokości terenu. Gracze mogą swobodnie eksplorować niemal dowolne miejsce na Ziemi, a także organizować z kompanami wyścigi po znajomych ulicach lub trasach znajdujących się po przeciwnej stronie globu.

Prawdziwy świat generowany w czasie rzeczywistym

Projekt Hop.Earth, stworzony przez dewelopera działającego pod pseudonimem DVLPLONDON, działa bezpośrednio w przeglądarce internetowej i generuje otoczenie przed pojazdem w trakcie jazdy. Mechanika rozgrywki opiera się na prostym schemacie, a mianowicie:

  1. Gracz wyszukuje dowolne miejsce na globie i wybiera opcję „Hop Here”, aby opaść na mapę na spadochronie.
  2. Po wylądowaniu gracz generuje samochód i rozpoczyna jazdę po otaczającej go sieci dróg

Gra obsługuje rywalizację w trybie multiplayer, pozwalając na wyznaczenie własnych punktów startu oraz mety i udostępnienie linku do wyścigu znajomym, więc nie jesteśmy skazani na zwiedzanie w samotności. Wystarczy wybrać opcję „Stwórz wyścig” i określić wspomniane punkty, a trasa zostanie automatycznie wytyczona. Znajomych do wspólnej zabawy możemy zaprosić poprzez wygenerowanie i przesłanie im linku.

Wczesny etap prac i regularne aktualizacje

Choć sama koncepcja budzi zainteresowanie, Hop.Earth pozostaje projektem na wczesnym etapie rozwoju i zmaga się z licznymi niedociągnięciami technicznymi. Redakcja Dexerto zaznaczyła, iż podczas wstępnych testów gry dostrzeżono szereg błędów, przeważnie objawiających się tym, iż drogi oraz okalający je teren nie zawsze wczytują się na czas, a same auta miewają problemy z pojawianiem się na mapie. Zwrócono też uwagę na fakt, że samo pojawienie się opadającego na spadochronie awatara gracza nie jest wcale równoznaczne z tym, iż uda mu się wylądować na mapie, albowiem istnieje ryzyko wpadnięcia w nieskończoną pętlę szybowania.

Mimo to należy docenić fakt, że autor projektu regularnie publikuje poprawki, łatając co bardziej irytujące i wdające się we znaki dziury. Dla przykładu, niedawno wyeliminowanie błąd sprawiający, iż próba otwarcia drzwi od auta kończyła się zniknięciem naszej postaci oraz teleportowaniem kamery w siną dal.

W najnowszej aktualizacji twórca dodał będący wciąż w fazie dopracowywania tryb nocny, ulepszone tekstury dróg i nawierzchni oraz proceduralnie generowane latarnie uliczne. Prezentując wprowadzone zmiany, deweloper zaznaczył, iż projekt zaczyna stopniowo przypominać zapowiadane połączenie serii Need for Speed z Google Maps.

0 komentarzy

Zostaw komentarz