Przejdź do treści

„W Europie nie sprzedajemy absolutnie nic”. ASML tłumaczy zerowe zainteresowanie swoją technologią na Starym Kontynencie

2 minuty czytania

ASML, mimo bycia niezastąpionym producentem maszyn litograficznych EUV, w rodzimej Europie praktycznie nie prowadzi żadnych interesów – i to wcale nie dlatego, że firma tego nie chce.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Holenderski gigant branży półprzewodników ASML, wyceniany na około 660 miliardów dolarów, odnotował w pierwszych dwóch kwartałach 2026 roku zerowy udział Europy w swoich przychodach ze sprzedaży maszyn litograficznych. Przedstawiciele jedynego na świecie producenta systemów EUV wskazują, że unijne subsydia na budowę fabryk nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a firma apeluje do władz Unii Europejskiej o podjęcie działań stymulujących i gwarantujących popyt na układy scalone produkowane na Starym Kontynencie.

ASML z zerową sprzedaży swoich maszyn w Europie

ASML jest największym podmiotem w Europie pod względem kapitalizacji rynkowej, a przy okazji monopolistą w produkcji zaawansowanych urządzeń litograficznych wykorzystujących skrajny fiolet (EUV). Jak jedna podkreślono w tekście opublikowanym na łamach portalu Tom’s Hardware, mimo niemożliwej do podważenia roli odgrywanej przez przedsiębiorstwo w globalnej branży technologicznej, udział Europy w przychodach spółki systematycznie maleje – z 5% w 2024 roku i 1% w 2025 roku do 0% w pierwszej połowie 2026 roku. Co jest powodem tak drastycznego spadku?

Wyjaśnić to postarał się Frank Heemskerk – wiceprezes ds. spraw publicznych w ASML, który miał okazję wystąpić podczas panelu dyskusyjnego w holenderskim De Balie. Zdaniem mężczyzny, w Europie brakuje dostatecznych inwestycji we wznoszenie nowych fabryk układów scalonych, a dotychczasowa polityka Unii Europejskiej, w znacznej mierze ograniczająca się do dopłat do budowy zakładów produkcyjnych, okazała się niewystarczająca.

W Europie nie sprzedajemy absolutnie nic. Dzieje się tak, ponieważ Europa nie inwestuje i ponieważ w Europie nie powstają żadne fabryki chipów. To naprawdę niepokojące. […] Nasz udział w przychodach w Europie wynosi 0%, a wcześniej wynosił 1%. Po prostu nie ma tu popytu na tego rodzaju wysoce wyspecjalizowane maszyny. W tym właśnie tkwi problem. Dlatego oprócz prób przyciągnięcia inwestycji poprzez wsparcie kapitałowe po stronie podaży powinniśmy zrobić znacznie więcej, aby stworzyć popyt.

Frank Heemskerk

Jak przekazał przy tym Heemskerk, ASML prowadzi rozmowy z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i stara się przekonać ją do opracowania mechanizmów mających podnieść popyt na zaawansowany sprzęt rodem z Europy. Zdaniem spółki rządy powinny skłonić europejskich odbiorców do zaopatrywania się w tworzoną lokalnie technologią, co z kolei będzie stanowiło świetny powód do budowy kolejnych fabryk i modernizacji tych obecnych. Frank Heemskerk zdaje się jednak przekonany co do tego, iż starania garstki osób spełzną na niczym, a aby cokolwiek zmienić w tej kwestii, potrzebna będzie zakrojona na szeroką skalę mobilizacja i konkretne zachęty.

W związku z tym my w ASML również wkładamy w to ogromny wysiłek i prowadzimy rozmowy z Ursulą von der Leyen w Europie, mówiąc: „postarajcie się wykorzystać siłę rynkową i dynamikę, które ostatecznie istnieją w Europie w wielu obszarach”. Musimy zadbać o to, by niektórzy z tych nabywców – klienci naszych klientów – ponownie nawiązali znacznie bliższą współpracę z europejskimi producentami. Na przykład w takich obszarach jak sztuczna inteligencja dla przemysłu wciąż istnieje mnóstwo możliwości, które Europa może wykorzystać. Trzeba to jednak zorganizować wspólnie.

Frank Heemskerk

Jak więc widać, choć ASML nie ma zbyt wielu klientów w Europie, Holendrom zależy na tym, aby ten stan rzeczy zmienić. Czy uda im się tego dokonać? To pozostaje kwestią dyskusyjną.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz