Prezydent USA Donald Trump poinformował o planach mianowania nowego doradcy ds. sztucznej inteligencji (czyli wspomnianego w tytule „cara AI”, którym jeszcze przed kilkoma miesiącami był David Sacks) oraz utworzenia specjalnych „sił AI” (ang. AI Force) na wzór amerykańskich Sił Kosmicznych, będących podobno ogromnym sukcesem. Głowa Stanów Zjednoczonych odrzuciła przy tym już po raz wtóry prośby o ograniczenie rozwoju omawianej technologii, deklarując pełne wsparcie dla prac prowadzonych przez lokalne laboratoria badawcze.
Trump powoła siły AI i car AI
We wpisie opublikowanym na platformie Truth Social Donald Trump ogłosił powołanie nowej struktury „AI Force” oraz rychłą nominację pełnomocnika ds. sztucznej inteligencji. Mimo szumnej zapowiedzi, poprzedzonej przydługim wstępem i nawiązaniem do „wielu oszustw, wszystkich stworzonych przez radykalnych lewicowych Demokratów”, prezydent nie przedstawił szczegółów odnośnie do swoich planów. Nie wiemy ani kiedy owe siły AI zostaną uformowane, ani jakie środki zostaną przeznaczone na ich rozwój, ani nawet jakie dokładnie zadania będzie realizować rzeczona jednostka (choć na podstawie wypowiedzi Trumpa można się domyślić, iż będą zajmować się wychwytywaniem nieścisłości związanych ze sztuczną inteligencją).

To samo tyczy się „cara AI” – w przeszłości w obrębie administracji Trumpa istniała już podobna rola, a pełnił ją inwestor David Sacks. Jak podaje agencja Reuters, przedsiębiorca zrezygnował ze swojej pozycji i zadowolił się stanowiskiem zewnętrznego doradcy Białego Domu. Co istotne, Sacks, podobnie jak sam Trump, nie jest zwolennikiem ograniczania postępów czynionych w pracach nad sztuczną inteligencją za sprawą odgórnych regulacji. Zdaniem mężczyzny inżynierowie powinni liczyć się z tym, iż w przypadku wystąpienia błędu zostaną pociągnięci do odpowiedzialności karnej, a to podobno w zupełności wystarczy, aby zagwarantować bezpieczeństwo.
Trump nie zamierza hamować rozwoju AI
Trump określił amerykański sektor AI mianem niesamowitego i podkreślił, że jego rząd nie ma najmniejszego zamiaru utrudniać mu pracy lub spowalniać rozwoju technologii. Wręcz przeciwnie – według prezydenta Stanów Zjednoczonych rolą administracji jest udzielenie wszelkiego niezbędnego wsparcia i obserwowanie, jak rodzimy przemysł rozkwita. Mimo to polityk zapowiedział, że rząd „będzie również szukał złego”, co podobno jest niezwykle prostym zadaniem za sprawą już istniejącego wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i cywilnych.
Będziemy ją raczej pielęgnować, wspierać i czuwać nad nią, gdy będzie się rozwijać! Będziemy jednak również wypatrywać ZŁA, a możemy to robić bardzo łatwo, korzystając z naszego istniejącego systemu wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i cywilnych.
Donald Trump
Zgodnie z tym, co napisano we wstępie, zapowiedź powołania cara AI oraz sił AI została poprzedzona wywodem na temat nieuzasadnionych ataków na centra danych, prowokowanych przez politycznych oponentów Donalda Trumpa. Wedle mężczyzny, przeciwnicy sztucznej inteligencji działają w podobny sposób, co osoby przestrzegające przed globalnym ociepleniem i starają się obrzydzić tę technologię, powołując się na nieistniejące zagrożenia.
ROSJA, ROSJA, ROSJA, UKRAINA, UKRAINA, UKRAINA, globalne ocieplenie, mistyfikacja nr 1 dotycząca impeachmentu, mistyfikacja nr 2 dotycząca impeachmentu, mężczyźni w sporcie kobiet, transpłciowość dla wszystkich, a teraz – zdziesiątkowanie lub zniszczenie AI, powszechnie znanej jako sztuczna inteligencja — a ja, jako prezydent Stanów Zjednoczonych, nie będę bezczynnie przyglądać się temu i nie pozwolę, by tak się stało. Wszystko zaczęło się od ataku na nasze centra danych, dopóki ludzie nie zdali sobie sprawy, jak wielkim bogactwem i prestiżem były one dla społeczności, w których zostały zbudowane. Skutkiem tego były wyższe pensje, niższe podatki i bezpieczniejsze ulice, a szalony atak na centra danych w dużej mierze się nie powiódł, więc teraz, podobnie jak zmienili termin „globalne ocieplenie” na „zmiany klimatyczne” – co obejmuje znacznie szerszy „obszar” wątpliwości – biorą na celownik sztuczną inteligencję.
Donald Trump
Swój wpis przywódca USA zakończył stwierdzeniem, iż „sztuczna inteligencja to kolejna rewolucja przemysłowa” i będzie miała ogromny, sięgający nawet 25%, udział w PKB Stanów Zjednoczonych. Trump podkreślił również, że Ameryka obecnie prowadzi w swoistym wyścigu AI i ani Chiny, ani żadne inne państwo, nie są w stanie mierzyć się pod tym kątem z Jankesami.











0 komentarzy