Adobe Animate idzie do piachu. Rosnące inwestycje w AI są powodem końca wsparcia dla programu do animacji 2D?
Adobe Animate jest ostatnią ofiarą rosnących nakładów na inwestycje w sztuczną inteligencję dokonywanych przez gigantów technologicznych. Twórcy programu, szukając oszczędności i dodatkowych środków do przeznaczenia na rozwój AI, zdecydowali się zakończyć wsparcie dla swojego dzieła. Zmiana ma wejść w życie wraz z nadejściem marca i choć program będzie funkcjonował jeszcze przez jakiś, jego żywot praktycznie dobiegnie końca na początku przyszłego roku.
Poniedziałek nie przyniósł dobrych wieści dla użytkowników Adobe Animate. Amerykańskie przedsiębiorstwo postanowiło poinformować ich z kilkutygodniowym wyprzedzeniem o zakończeniu wsparcia dla oprogramowania, dając czas do bieżącego marca na aktualizację softu lub zainstalowanie go na komputerze. Poczynając od przyszłego miesiąca nowi klienci nie będą mieli możliwości ściągnięcia Animate na swoją maszynę, z kolei bieżący użytkownicy prywatni skorzystają z aplikacji, możliwości pobierania treści oraz wsparcia technicznego do dnia 1 marca 2027 roku.
Adobe kończy wsparcie dla Animate
Biorąc pod uwagę, że Animate, w przeciwieństwie do choćby Photoshopa, Illustratora lub InDesigna, nie posiada równie rozbudowanej alternatywy, wiele osób przyjęło doniesienia na temat uśmiercenia programu z niedowierzaniem. Adobe jednak nie żartowało, a aplikacja rzeczywiście trafi na śmietnik. Jak już zostało wspomniane, użytkownicy prywatni mogą z niej korzystać do marca przyszłego roku, z kolei pracownicy korporacji nieco dłużej, bo do marca 2029 roku. Dla tych, którzy nie mieli wcześniej okazji skorzystać z Animate, możliwość pobrania softu zostanie wyłączona już 1 marca bieżącego roku.
Dlaczego Adobe, słynące z antykonsumenckich praktyk, postanowiło nagle zakończyć wsparcie dla jednego ze swoich produktów? Wedle przedsiębiorstwa, "stale pojawiają się nowe platformy i paradygmaty, które lepiej odpowiadają potrzebom użytkowników", a mając na względzie zachodzące zmiany firma podjęła decyzję o ukatrupieniu Animate. Sarah Perez z redakcji TechCrunch potraktowała to wyjaśnienie jako przyznanie się biznesu do tego, iż woli się on skupić na rozwiązaniach opartych na sztucznej inteligencji
Jak możemy przeczytać na stronie wsparcia:
Animate to produkt, który istnieje od ponad 25 lat i dobrze spełniał swoją rolę w tworzeniu, pielęgnowaniu i rozwijaniu ekosystemu animacji. Wraz z rozwojem technologii pojawiają się nowe platformy i paradygmaty, które lepiej odpowiadają potrzebom użytkowników. Biorąc pod uwagę tę zmianę, planujemy zaprzestać wsparcia dla Animate.
Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że samo Adobe nie jest w stanie wskazać sensownego zamiennika dla Animate. Subskrybentów Creative Cloud Pro firma odsyła do swoich innych aplikacji, takich jak After Effects i Express, które to są w stanie "częściowo zastąpić Animate pod kątem funkcjonalności".
W międzyczasie internauci wezwali korporację do udostępnienia Animate na licencji otwartoźródłowej, niemniej, biorąc pod uwagę poczynania Adobe oraz jego podejście do konsumentów, szanse na to są bliskie zeru.
Adobe zaleca, aby przed końcem zakończenia wsparcia dla tytułowego oprogramowania dokonać eksportu plików w formatach FLA oraz XFL do SWF, SVG lub MP4, dzięki czemu będzie można z nich skorzystać nawet już po złożeniu Animate w grobie.
Jakub Dmuchowski, redaktor pcformat.pl