Przejdź do treści

Chiny dogoniły SpaceX. Pierwszy udany odzysk rakiety Long March na morzu to prawdziwy przełom

3 minuty czytania

Chiny po raz pierwszy odzyskały człon rakiety nośnej z wykorzystaniem morskiej platformy przechwytującej. Był to jednocześnie lot inauguracyjny rakiety Long March 10B, która umieściła na orbicie satelitę. Tym samym Państwo Środka zbliżyło się do tego, co potrafi SpaceX Elona Muska.

Operacja ta odbyła się z wykorzystaniem systemu złożonego z sieci oraz specjalnych haków, które przechwyciły podstawę rakiety Long March. Pekin chce w ten sposób przyspieszyć rozwój technologii rakiet wielokrotnego użytku i zmniejszyć koszty wynoszenia ładunków na orbitę.

Pierwszy udany powrót stopnia orbitalnej rakiety

Jak podaje Reuters, test odbył się 10 lipca 2026 roku z wykorzystaniem rakiety Long March 10B, która wystartowała z komercyjnego kosmodromu na wyspie Hainan w południowych Chinach. Był to lot dziewiczy tej konstrukcji – rakieta skutecznie umieściła na orbicie ładunek satelitarny, a – według informacji przekazanych przez chińską telewizję państwową CCTV – około sześć minut po oddzieleniu pierwszego stopnia od górnego członu rakiety booster wykonał kontrolowany powrót i został odzyskany na morskiej platformie.

Była to pierwsza udana próba odzyskania przez Chiny stopnia rakiety klasy orbitalnej. Dotychczas chiński program wielokrotnego użytku obejmował przede wszystkim testy technologiczne, w tym demonstracje niskich lotów i wcześniejsze próby odzyskiwania elementów rakiet, które nie zakończyły się pełnym sukcesem.

Inna droga niż SpaceX

Long March 10B jest często porównywany do rakiety Falcon 9 firmy SpaceX, która od lat wykorzystuje odzyskiwane pierwsze stopnie w regularnych misjach orbitalnych. Chińskie rozwiązanie różni się jednak od technologii stosowanej przez amerykańską firmę. Falcon 9 wraca na Ziemię na własnych silnikach i ląduje na rozkładanych nogach na lądzie lub autonomicznej platformie oceanicznej. Long March 10B wykorzystuje natomiast system przechwytujący – stopień rakiety ma zostać złapany przez haki współpracujące z siecią zamontowaną na morskiej platformie.

Takie podejście ma pozwolić na odzyskiwanie dużych elementów rakiety bez konieczności budowania klasycznej infrastruktury lądowiskowej, choć pełna ocena skuteczności i możliwości wielokrotnego użycia wymaga kolejnych testów. Państwo Środka może jendak wyjść na prowadzenia, gdyby ten pomysł okazał się równie skuteczny, a w praktyce tańszy. Tutaj warto przy okazji wspomnieć, że SpaceX, choć pełni dziś rolę kosmicznego szofera, to w zeszłym roku było na sporym minusie, jeśli chodzi o swoją działalność.

Wyścig o rakiety wielokrotnego użytku

Inicjatywa Chin nie jest przypadkowa: rozwój odzyskiwanych rakiet stał się jednym z najważniejszych obszarów rywalizacji w światowym sektorze kosmicznym. Możliwość ponownego wykorzystania najdroższych elementów rakiety pozwala bowiem obniżyć koszt pojedynczego startu i zwiększyć częstotliwość misji.

SpaceX wykorzystuje tę przewagę operacyjnie od lat – pierwsze udane lądowanie pierwszego stopnia Falcona 9 po misji orbitalnej miało miejsce w grudniu 2015 roku. Obecnie Falcon 9 startuje około 150 razy w roku, czyli średnio niemal trzy razy w tygodniu, a jego boostery bywają wielokrotnie wykorzystywane w kolejnych misjach. W listopadzie 2025 roku podobny sukces – udane pionowe lądowanie po locie orbitalnym – odniosła też rakieta New Glenn firmy Blue Origin, co pokazuje, że grono podmiotów opanowujących tę technologię się poszerza. Chiny przez ostatnią dekadę rozwijały własne technologie odzyskiwania rakiet, a obecnie zarówno państwowe, jak i prywatne firmy prowadzą tam intensywne prace nad podobnymi rozwiązaniami.

Udany test Long March 10B nie oznacza jeszcze, że Państwo Środka dysponują w pełni operacyjnym odpowiednikiem systemu Falcon 9. Jest to jednak ważny krok w kierunku stworzenia własnych rakiet wielokrotnego użytku i zwiększenia konkurencyjności chińskiego sektora kosmicznego. A ten rozwija się wyjątkowo prężnie: jak się okazuje, Chiny mają już setki prywatnych firm kosmicznych.

0 komentarzy

Zostaw komentarz