Przejdź do treści

Co dalej z kartridżami do Switcha? Ważny partner Nintendo kończy produkcję nośników

3 minuty czytania

Macronix, jeden z ważnych dostawców pamięci wykorzystywanych w kartridżach Switcha 1, stopniowo wygasza ich produkcję. To nie oznacza końca fizycznych wydań gier, ale może skomplikować sytuację starszej konsoli Nintendo, która wciąż ma ogromną bazę użytkowników. W przypadku Switcha 2 sytuacja wygląda lepiej.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

Sony zabija produkcję fizycznych wydań gier, GTA 6 trafia do nas wyłącznie w formie cyfrowej i chyba żaden gracz nie jest z tego powodu zadowolony. Okazuje się, że złych wieści (choć może nie aż tak fatalnych, jak u Sony) ciąg dalszy, bo firma Macronix postanowiła wycofać się z produkcji pamięci ROM, używanej w kartridżach do Switcha 1. Na pocieszenie dodam tylko, że przyszłość kartridży do Switcha 2 wygląda dużo lepiej.

Kartridże do Switcha w tarapatach

Informację o kontrowersyjnej decyzji Macronix opublikował w serwisie X analityk David Gibson z MST Financial, a jego doniesienia potwierdzają również wyniki finansowe tajwańskiej firmy, o których pisało kilka dni temu Taipei Times. Macronix ma stopniowo wycofywać się z produkcji pamięci ROM , a trzeci kwartał 2026 roku będzie ostatnim, za który firma osobno zaraportuje przychody z tego segmentu. Nie oznacza to nagłego zamknięcia fabryk czy natychmiastowego wstrzymanie wszystkich dostaw, ale wyraźnie widać, że firma nie planuje jednak rozwijania kolejnych produktów ROM.

Warto przy tym rozróżnić producenta układów pamięci od producenta całych kartridży. Macronix dostarcza chipy wykorzystywane w kartach z grami, a nie odpowiada samodzielnie za cały proces ich przygotowania. Nie jest też jedynym podmiotem w tym łańcuchu dostaw. Dokumentacja techniczna kartridży Switcha wskazuje między innymi na układy powiązane z Macronix i MegaChips, a także Lapis oraz prawdopodobnie LSI Logic (tu nie mamy pewności). Nie ma jednak publicznego, kompletnego wykazu aktywnych producentów, dlatego trudno jednoznacznie stwierdzić, ilu dostawców pozostanie po wycofaniu się tajwańskiej firmy.

Switch 2 może spać spokojnie (na razie)

Nieco inaczej wygląda sytuacja Switcha 2, bo głównym dostawcą układów ROM dla nowej konsoli jest japoński ROHM. Macronix nie dostarczał dotąd masowo pamięci do kart Switcha 2, choć wcześniej pojawiały się informacje o przygotowywaniu przez firmę rozwiązań dla tej platformy. ROHM nie informował póki co o żadnych ruchach związanych z kartridżami do Switcha 2, a samo Nintendo zapewnia, że wydania fizyczne ich gier mają się dobrze.

Co ciekawe, Macronix nie podejmuje tej decyzji z powodu fatalnej kondycji finansowej. Wręcz przeciwnie – firma poinformowała, że w trzecim kwartale 2026 roku osiągnęła rekordowy zysk netto wynoszący 10,95 mld dolarów tajwańskich, czyli około 337,8 mln dolarów amerykańskich. To wzrost o 42 proc. względem poprzedniego kwartału. Jednocześnie udział ROM w przychodach przedsiębiorstwa spadł z 26 proc. rok wcześniej do zaledwie 5 proc., a sprzedaż tego segmentu zmniejszyła się rok do roku o 39 proc. Macronix chce teraz przesunąć moce produkcyjne w kierunku NAND i eMMC, czyli segmentów, w których widzi większe możliwości rozwoju. Firma wskazuje przy tym na ograniczoną dostępność mocy produkcyjnych oraz rosnący popyt na pamięci związany między innymi z rozwojem infrastruktury AI i centrów danych. Nie znamy jednak dokładnych powodów, dla których zdecydowała się całkowicie wygaszać produkcję ROM.

Ciężko stwierdzić przy tym, jaki los spotka kartridże na Switcha 1. Konsola będzie oczywiście stopniowo tracić na znaczeniu wraz z rozwojem Switcha 2, ale jej baza użytkowników pozostaje ogromna (ponad 150 mln osób). Wciąż pojawiają się też nowe gry, a fizyczne wydania są istotną częścią rynku Nintendo. Być może Nintendo nie będzie mieć wielkiego problemu, bo ilość gier wydawanych na Switcha 1 będzie regularnie spadać i pozostali producenci zaspokoją malejący popyt. W każdym razie – raczej nie możemy mówić o czarnym scenariuszu czy powtórce z działań Sony, ale trzeba się uważnie przyglądać rozwojowi sytuacji.

Wesprzyj redakcję i dodaj PC Format do ulubionych źródeł w Google. To dla nas bardzo ważne!

0 komentarzy

Zostaw komentarz