Użytkownik Standard-Brick-2776 udostępnił na portalu Reddit informację o tajemniczym homebrew nieznanego autora, będącego znacząco okrojoną i dostosowaną do możliwości konsoli Nintendo 3DS wersją gry The Legend of Zelda: Breath of the Wild, która oryginalnie wydana została na znacznie wydajniejsze Wii U i Nintendo Switch. Doświadczeni w tworzeniu tego rodzaju oprogramowania deweloperzy od razu rzucili się na udostępnione pliki, aby dokładnie zbadać ich treść i pochodzenie. Wyniki tego dochodzenia okazały się zaskakujące.
Tajemniczy demake jednej z najlepszych gier w historii…
Standard-Brick-2776 wyjaśnił, że w posiadanie plików gry wszedł za pośrednictwem innej osoby, którą poznał w bliżej niedookreślonych okolicznościach. Zgodnie z jego historią, osoba ta trzymała demake na swoim dysku twardym już od kilku lat, lecz nawet ona nie przyznała się do bycia jej autorem. Wiemy także, że gra nie działa obecnie na oryginalnym sprzęcie od Nintendo, wyrzucając liczne błędy już na ekranie tytułowym, więc wszelkie testy musiały zostać przeprowadzone za pomocą odpowiednich narzędzi do emulacji.
Z przeprowadzonych już przez licznych twórców i zainteresowanych użytkowników testów wynika, że w grze dostępny jest obecnie wyłącznie początkowy segment związany z Wielkim Płaskowyżem. W przypadku podjęcia próby opuszczenia Wielkiego Płaskowyżu gracze natrafiają na niewidzialną ścianę uniemożliwiającą dalszą podróż przez Hyrule. Niezwykle imponujące jednak jest, że w grze znajduje się przeniesiona z oryginału początkowa scena filmowa wraz z dialogami, a także liczne efekty dźwiękowe i muzyka.
…został stworzony przy użyciu AI, a twórca nie chciał się do tego przyznać
Użytkownik PabloMK7 postanowił opublikować na portalu X swoje własne odkrycia z dokładnego przebadania plików gry. W pierwszej kolejności upublicznił więcej informacji o pochodzeniu całego projektu. Wygląda na to, że został on stworzony przy użyciu „narzędzi własnej produkcji, w tym devkitARM + citro3D + citro2D”. W kodzie znajdują się nawet odniesienia do tego zestawu narzędzi. Okazało się przy tym, że projekt ten został skompilowany przy użyciu biblioteki newlib 4.6.0, która została wydana 23 stycznia 2026 r. i wdrożona w devkitPro w lutym 2026 roku. Jest to sprzeczne z twierdzeniem autora wpisu na Reddicie, że demake przez lata leżał na dysku twardym jego znajomego. Jego historia okazuje się fałszem.
Co więcej, PabloMK7 odkrył, że data podana w wersji biblioteki newlib nie ma sensu: 5 grudnia 2014 roku. W tamtym czasie biblioteka newlib była jeszcze w wersji około 2.0.0. Zrodziło to w jego głowie pytanie, czy projekt nie został przypadkiem stworzony z użyciem sztucznej inteligencji, a patrząc na badane przez niego ciągi znaków, niestety wygląda na to, że tak właśnie się stało.
Myślę, że to wyjaśnia, dlaczego autor skłamał, twierdząc, że ten projekt pochodzi z dysku twardego znajomego i został stworzony wiele lat temu – chciał w ten sposób ukryć fakt, że cała gra była „vibe-kodowana”.
PabloMK7
Po odkryciu tego faktu wiele problemów związanych z (nie)działaniem programu nabrało większego sensu. Przykładowo plik aplikacji nie został poprawnie skompilowany – w pliku exefs „brakowało sekcji z logo”. Dodanie tej sekcji umożliwiło użytkownikowi uruchomienie aplikacji na prawdziwej konsoli 3DS. Niestety po próbie rozpoczęcia nowej gry konsola zawiesiła się, ujawniając jeszcze więcej problemów i błędów w kodzie projektu, które do poprawienia wymagałyby ogromnego nakładu pracy.
To kolejny przykład próby zamazania pochodzenia treści w internecie
Nie wiem, ile czasu jeszcze poświęcimy na te bzdury wypisane przez AI, ale wszelkie ważne wydarzenia i informacje będą zamieszczane w tym wątku. Dziękuję za przeczytanie!
PabloMK7
Sam nawet nie wiem gdzie zacząć podsumowanie całej tej sytuacji. Z jednej strony uruchomienia demake’u gry tak rozbudowanej i imponującej, jak Breath of the Wild, za pomocą narzędzi do emulacji mających imitować znacznie słabszy od właściwego dla tego tytułu sprzęt jest samo w sobie faktem wartym odnotowania. Z drugiej natomiast, historia ta jest swojego rodzaju przestrogą przed ślepą wiarą w słowa nieznanych nam twórców internetowych. Wydaje mi się, że społeczność homebrew byłaby o wiele bardziej wyrozumiała, gdyby użytkownik Standard-Brick-2776 od razu wyjawił prawdę na temat pochodzenia udostępnionych przez niego plików. Zamiast tego musimy po raz kolejny podjąć dyskusję o problemie fałszywych treści wątpliwej jakości zalewających obecnie cały internet.





![AI zabiło tanie smartfony. Pochylmy głowy w milczeniu i oddajmy im cześć [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/08/Screenshot_8-768x396.jpg)





0 komentarzy