Przejdź do treści

Kontrowersyjna reklama Google Gemini na rocznicę niepodległości USA. Ojcowie założyciele korzystaliby ze sztucznej inteligencji?

3 minuty czytania

Firma Google postanowiła wykorzystać okrągłą rocznicę uchwalenia deklaracji niepodległości USA, by zareklamować sztuczną inteligencję i swoje inne usługi. Wyszło… tak sobie.

Google opublikowało spot promujący pakiet Workspace, w którym twórcy Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych korzystają z Gemini oraz narzędzi do współpracy. Reklama, przygotowana z okazji 250. rocznicy ogłoszenia Deklaracji Niepodległości, wywołała mieszane reakcje – od pozytywnych komentarzy po zarzuty o trywializowanie historycznego wydarzenia.

Historyczne wydarzenie w nowoczesnym wydaniu

Nowy, trwający nieco ponad minutę spot firmy Google promowany jest hasłem „Wyobraź sobie, jak Ojcowie Założyciele współredagowaliby tekst w czasie rzeczywistym.” i przedstawia alternatywną wersję wydarzeń z lipca 1776 roku. W reklamie Thomas Jefferson przygotowuje projekt Deklaracji Niepodległości, a Benjamin Franklin i John Adams współpracują z nim za pośrednictwem usług Google Workspace. Franklin wysyła Jeffersonowi SMS-a z pytaniem o postęp prac, ten robi zdjęcie odręcznego szkicu, a AI przepisuje go do Dokumentu Google.

Fragment reklamy Google’a. Źródło: kanał YouTube firmy Google

Film pokazuje wykorzystanie Dokumentów Google do wspólnej edycji tekstu w trybie sugestii, Kalendarza Google do ustalenia terminu spotkania oraz Google Meet do przeprowadzenia rozmowy. Gemini odpowiada za sporządzanie notatek ze spotkania i udzielanie odpowiedzi na pytania zadawane przez bohaterów reklamy. W jednej ze scen wykorzystano również narzędzie Google do generowania grafiki (Nano Banana) do stworzenia projektu pieczęci Stanów Zjednoczonych – zamiast tradycyjnego orła na grafice pojawia się indyk.

Spot spotkał się z pochwałą samego prezesa Alphabet, Sundara Pichaia, który udostępnił go na platformie X, chwaląc pomysłowe wykorzystanie narzędzi Workspace.

Gemini jako element promocji Workspace

Reklama nie sugeruje co prawda, że sztuczna inteligencja napisała treść Deklaracji Niepodległości. AI pełni tu rolę asystenta wspierającego współpracę – pomaga organizować pracę zespołu, przetwarzać dokumenty i odpowiadać na pytania użytkowników. Finał spotu przedstawia sytuację, w której uczestnicy pytają Gemini, czy król Jerzy III powinien otrzymać dostęp do edycji dokumentu, po czym odrzucają taki pomysł.

Tego rodzaju humorystyczne podejście nie uchroniło jednak Google’a od kontrowersji. Spot szybko stał się przedmiotem dyskusji w mediach społecznościowych i branżowych mediach technologicznych. Część odbiorców odebrała go jako lekką, humorystyczną promocję możliwości Google Workspace. Inni uznali wykorzystanie jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Stanów Zjednoczonych do reklamy narzędzi AI za nietrafione.

Terrence O’Brien z The Verge ocenił reklamę wprost jako nieprzemyślaną i po prostu głupią, zwracając uwagę, że scena z pytaniem o dostęp Jerzego III do dokumentu powinna zirytować Amerykanów bez względu na poglądy polityczne. Autor poszedł dalej w swojej krytyce, zastanawiając się nad granicami użycia AI do oceny kwestii historycznych i politycznych:

Zastanawiam się, jaka byłaby reakcja Gemini, gdyby ojcowie założyciele zapytali o prawa wyborcze kobiet, niewolnictwo czy Manifest Destiny.

Terrence O'Brien, The Verge

Wśród krytycznych głosów znalazł się również historyk Angus Johnston z City University of New York, który na platformie Bluesky napisał, że nawet w żartobliwej konwencji trudno przedstawić sztuczną inteligencję jako narzędzie rzeczywiście przydatne w organizowaniu działań politycznych, pisaniu czy ludzkiej współpracy.

Reklama nawiązuje też do wcześniejszej kontrowersji z 2024 roku, gdy Google spotkało się z falą krytyki za spot promujący Gemini podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu, w którym ojciec wykorzystał AI do napisania listu od fana w imieniu swojej córki. Wielu komentatorów – w tym dziennikarze TechCrunch i The Verge – zwraca uwagę, że obecna kampania to kolejna próba oswojenia AI w reklamach po tamtej krytyce, tym razem w bardziej żartobliwej, historycznej konwencji.

Kolejna odsłona promocji AI przez Google

Niezależnie od oceny, widać, że reklama wpisuje się w dłuższą strategię Google polegającą na eksponowaniu możliwości Gemini w codziennych zastosowaniach oraz integracji AI z usługami Workspace. Premiera spotu zbiegła się z obchodami 250. rocznicy ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych, dzięki czemu kampania zyskała szeroki rozgłos zarówno w mediach technologicznych, jak i w serwisach społecznościowych. Czy słusznie? Cóż, oceńcie sami.

0 komentarzy

Zostaw komentarz