Przejdź do treści

Kultowe The Legend of Zelda: Breath of the Wild w pełnym VR. Mod otrzymał ogromną aktualizację

3 minuty czytania

Breath of the Wild w pełnym VR to zupełnie świeże doświadczenie, które warto przeżyć, jeśli mamy pod ręką odpowiedni sprzęt.

Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z Breath of the Wild w VR, teraz nadarzyła się świetna okazja. Autor tytułowego projektu, niejaki Crementif, wydał nową, znacząco ulepszoną wersję moda BetterVR, który przekształca grę w pełnoprawne i wręcz niewiarygodnie dobrze prezentujące się doświadczenie wirtualnej rzeczywistości. Modyfikacja działająca na emulatorze Cemu wykorzystuje trójwymiarowy rendering stereoskopowy, sterowanie ruchem oraz pełne wsparcie dla śledzenia w przestrzeni (6DOF). Stworzenie softu wymagało tysięcy godzin poświęconych na inżynierię wsteczną autorskiego, nieudokumentowanego silnika gry Nintendo, co stawia pod znakiem zapytanie przyszłość przedsięwzięcia – jak dobrze wiadomo, japońska korporacja nie słynie z wyrozumiałości względem swoich fanów i ich projektów.

Tysiące godzin inżynierii wstecznej i techniczne kulisy projektu

Jak podaje portal Wccftech, pierwsza wersja moda BetterVR zadebiutowała około siedmiu miesięcy temu i od tego czasu otrzymała aż 20 dużych aktualizacji, z których każda wprowadzała istotne poprawki oraz nowe funkcje. Największym wyzwaniem dla autora nie było jednak samo wdrożenie renderingu VR, lecz inżynieria wsteczna autorskiego silnika gry, pracującego pierwotnie na procesorze PowerPC konsoli Wii U. Prace te, wsparte nieoficjalnym projektem dekompilacji kodu, zajęły tysiące godzin analizy struktury tytułowej gry.

Od strony technicznej BetterVR działa poprzez specjalną warstwę Vulkan, wepchniętą pomiędzy emulator Cemu a kartę graficzną. Przechwytuje ona wygenerowany obraz i przesyła go przez system D3D12 bezpośrednio do standardu OpenXR. Aby uzyskać prawdziwy efekt głębi 3D zamiast płaskiego ekranu przed oczami, modder musiał zmodyfikować kod gry odpowiedzialny za generowanie dwóch osobnych kadrów dla każdego oka oraz bieżące dostosowywanie kąta kamery i pozycji dłoni postaci w każdej klatce obrazu. Jest to niemały wyczyn, więc tym bardziej zasługuje na uznanie.

Sterowanie ruchem, nowości i zapowiedź trybu multiplayer

Nowa wersja BetterVR oferuje graczom niespotykany dotąd poziom imersji w świecie Hyrule oraz bogaty zestaw funkcji uprzyjemniających zabawę. Dla przykładu, zastosowano bezpośredni rendering stereoskopowy z pełnym wsparciem dla poruszania się w przestrzeni, eliminując potrzebę sztucznego renderowania naprzemiennego. Gracze mogą wchodzić w interakcje ze środowiskiem za pomocą kontrolerów ruchowych, podpalając obiekty, rozwiązując zagadki czy wyprowadzając ciosy bronią.

Mod dostosowuje ręce i ramiona bohatera do aktualnie noszonego pancerza, więc zmiana pancerza wiąże się nie tylko z modyfikacją statystyk. Nie zabrakło również opcjonalnego trybu widoku z trzeciej osoby, niemniej nie oszukujmy się – nie po to sięgamy po gry VR, aby oglądać plecy bohatera.

Wisienką na torcie jest fakt, iż gra z zainstalowanym BetterVR zachowuje pełną zgodność z większością innych modyfikacji – wszystko dlatego, że rzeczony mod modyfikuje wyłącznie kod wykonawczy, a nie pliki danych.

Kompatybilność ze sprzętem

Co zaś tyczy się kompatybilności The Legend of Zelda: Breath of the Wild z poszczególnymi goglami – oto co do powiedzenia na ten temat miał Crementif:

Aplikacja korzysta obecnie z OpenXR, który jest obsługiwany przez wszystkie główne zestawy słuchawkowe (Valve Index, HTC Vive, Oculus Rift, Meta Quest, Windows Mixed Reality itp.). Jednak obecnie dostępne są tylko przypisania kontrolerów dla kontrolerów Oculus Touch. Chociaż trwają prace nad bardziej zintegrowanymi rozwiązaniami, prawdopodobnie istnieją sposoby na skonfigurowanie przypisania OpenXR za pośrednictwem SteamVR lub innych aplikacji.

Crementif / GitHub

Reasumując – zagramy na większości współczesnych headsetów. Więcej informacji na temat modyfikacji BetterVR do Breath of the Wild oraz instrukcję instalacji znajdziemy na stronie projektu na GitHubie.

0 komentarzy

Zostaw komentarz