Jak podaje portal TechSpot, Iraís Reyes, przedstawicielka Izby Reprezentantów, często nazywana przez meksykańskie media „kongresmenką-gamerką”, oraz senator Luis Donaldo Colosio złożyli na początku tego tygodnia skargę do krajowego organu antymonopolowego COFECE. Oboje twierdzą, że planowane przez firmę Sony przejście na sprzedaż wyłącznie w formie cyfrowej stanowi poważne naruszenie meksykańskiej federalnej ustawy o konkurencji gospodarczej.
Walka o zmianę decyzji Sony wciąż trwa
Według Reyes i Colosio posunięcie Sony zapewniłoby firmie monopolistyczną kontrolę nad dystrybucją gier na PS5 za pośrednictwem PlayStation Store, co potencjalnie doprowadziłoby do wzrostu cen gier, ograniczenia konkurencji oraz zaszkodzenia ekosystemowi dystrybucji gier wideo w Meksyku poprzez wykluczenie tradycyjnych sprzedawców detalicznych, co z kolei zaszkodziłoby konsumentom i ograniczyło ich wybór.
Wnoszący skargę zauważyli również, że całkowite wycofanie fizycznych nośników doprowadziłoby również do upadku rynku gier używanych – prężnie działającego w Meksyku i wielu innych krajach. Kolejną poruszoną przez nich kluczową kwestią jest erozja prawa własności do oprogramowania. Argumentują, że cyfrowe pliki do pobrania zmuszają konsumentów do nabywania ograniczonych licencji, zamiast umożliwiać im posiadanie rzeczywistego oprogramowania.
Istotnym problemem, na który zwrócili uwagę jest również fakt, że bez fizycznego kanału sprzedaży detalicznej twórcy, wydawcy i studia stałyby się całkowicie zależne od sieci dystrybucyjnej Sony, co pozwoliłoby tej firmie pobierać nadmiernie wysokie prowizje platformowe i narzucać nieuczciwe warunki. Reyes i Colosio uważają, że całkowicie cyfrowa przyszłość nieproporcjonalnie dotknęłaby niezależnych twórców wszelkiego rodzaju treści.
Nie jest to odosobniony przypadek, czy jednorazowe działanie
Reyes zyskała popularność wśród meksykańskich graczy po udanej kampanii na rzecz zniesienia 8-procentowego podatku IEPS (tzw. „podatku od grzechów”) nakładanego na gry wideo sklasyfikowane jako „przemocowe”. IEPS to meksykański federalny pośredni podatek akcyzowy nakładany zazwyczaj na produkty uznawane za szkodliwe dla zdrowia lub środowiska, w tym tytoń, alkohol, napoje słodzone, wysokokaloryczną żywność, paliwa kopalne i pestycydy.
Meksyk nie jest również jedynym krajem, w którym prawodawcy, organy antymonopolowe i organizacje konsumenckie sprzeciwiają się działaniom firmy Sony. Holenderska organizacja konsumencka SMC wniosła na początku tego roku pozew przeciwko firmie o odszkodowanie w wysokości ponad 400 milionów euro, a politycy i organizacje zajmujące się ochroną praw konsumentów w Brazylii, Francji i Holandii również kwestionują tę decyzję, szukając przy tym możliwości jej zablokowania.
W międzyczasie Unia Europejska zdaje się być pogodzona z sytuacją, pozostając przy stanowisku, że nie może prawnie uniemożliwić firmie Sony wycofania fizycznych płyt z grami. W rozmowie z dziennikarzami w Strasburgu w zeszłym miesiącu Michael McGrath, komisarz UE ds. ochrony konsumentów, przyznał, że Unia nie ma możliwości interwencji, powołując się na swobodę handlową i swobodę zawierania umów.











0 komentarzy