Wszystko wskazuje na to, że Microsoft eksperymentuje z nowym modelem cenowym subskrypcji Game Pass, mającym za zadanie przyciągnąć do usługi nowych i powracających abonentów. Gracze zaczęli dostrzegać w sklepie spersonalizowane, niższe stawki za dostęp do poszczególnych planów, aczkolwiek obecność oferty zdaje się uzależniona od dotychczasowej aktywności użytkownika i jego statusu. Dla nikogo raczej zaskoczeniem nie będzie fakt, iż bieżący subskrybenci muszą obejść się smakiem, jako że o ich względy gigant z Redmond nie ma zamiaru się ubiegać – wszak nie ma to większego sensu, skoro i tak oddają mu już oni swoje w pocie czoła zarobione pieniądze. Indywidualne zniżki, obowiązujące przez pierwsze 12 miesięcy korzystania z Game Passa, trafiają przede wszystkim do osób, które kiedyś opłacały abonament, niemniej tego z jakiegoś powodu zaniechały.
Xbox Game Pass z różnymi stawkami dla powracających użytkowników
Jak wychwyciła redakcja portalu TheGamer, pierwsze doniesienia o testowaniu dynamicznego cennika tytułowej usługi pojawiły się na Reddicie, a dokładniej – na subreddicie r/XboxGamePass. Gracz ze Stanów Zjednoczonych, niejaki synthlov3r, w opublikowanym przez siebie poście napisał, iż od niemal dwóch lat nieregularnie opłacał abonament, a od miesiąca pozostawał bez aktywnej usługi. Po wejściu na stronę Game Pass otrzymał spersonalizowaną ofertę, dzięki czemu mógł zaopatrzyć się w pakiet Ultimate w cenie 16.09 dolara miesięcznie przez okres maksymalnie 12 miesięcy, później zaś opłata miała powrócić do standardowej kwoty 22,99 dolara.
Dość istotne w tym wszystkim jest również to, iż przygotowana przez Microsoft oferta nie wymagała uiszczenia opłaty za cały rok z góry, więc w teorii gracz mógł zostać subskrybentem na okres kilku miesięcy, po czym bez przeszkód zrezygnować z dalszego opłacania abonamentu. Jedynym warunkiem skorzystania z promocji było przystanie na cykliczną formę rozliczania się.
Czy dynamiczne, indywidualne zniżki to dobry pomysł
W dyskusji pod wpisem inni użytkownicy zaczęli zgłaszać propozycje, z jakimi sami się spotkali. Niektórzy wspominali o tym, że ich w przypadku zniżka wyniosła 5 dolarów, inni pisali o niespełna trzech "zielonych". Wiele osób nie spotkało się zaś z żadną okazyjną ceną i musiało obejść się smakiem.
Warto mieć przy tym na względzie, iż opisywana sytuacja dotyczy Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo, czy poza granicami tego państwa korporacja testuje podobne rozwiązanie. Jako były okazyjny subskrybent Game Passa postanowiłem sprawdzić, jak się sprawy mają w moim przypadku, niemniej, ku całkowitemu braku zaskoczenia, okazało się, iż żądane kwoty nie odbiegają od tych standardowych.
Na koniec wypada przypomnieć o tym, że na podobny zabieg zdecydowało się już w przeszłości Sony ze swoim PlayStation. Dynamiczne ceny nie dotyczyły jednak samej subskrypcji PlayStation Plus, a poszczególnych gier. Choć rozwiązanie to znalazło swoich zwolenników, nie brak głosów, iż taki sposób przydzielania zniżek jest nieuczciwy i nie ma powodu, aby jedna osoba, kupując ten sam produkt z tego samego miejsca w tym samym czasie, miała płacić mniej od innych.











0 komentarzy