Ta reklama Google pojawia się wyszukiwarce grafik giganta. Firma zaczęła wśród wyników wyszukiwania pokazywać płatne ogłoszenia, które niewiele się różnią od innych obrazków – a dzięki temu w pośpiechu łatwo już o przypadkowe kliknięcie. Działa więc to jednak trochę inaczej niż nowinka w świecie Apple’a i jest bardziej irytująca.
Jak działa ta reklama Google?
Tym, co może budzić irytację, jest fakt, że ta reklama Google pojawia się bezpośrednio w widoku siatki wyników wyszukiwania – innymi słowy, to kolejny sposób wstrzykiwania płatnych ogłoszeń bezpośrednio do wyników, na których nam zależy.
Schemat działania jest tutaj prosty: szukamy np. okładki płyty. Po wpisaniu odpowiedniej frazy i przerzuceniu się na zakładkę Grafika, zobaczymy oczywiście szereg obrazów mniej lub bardziej pasujących do tematu. Niektóre z nich są zaś reklamami – pod spodem znajdziemy co prawda podpis, że ogłoszenie jest sponsorowane, jednak kliknięcie w obrazek nie działa tak, jak to na ogół wygląda.

Wybrane zdjęcie nie otworzy się w pasku podglądu po prawej stronie – zamiast tego w przeglądarce pojawi się nowa zakładka z reklamowanym przez Google’a produktem. „Po drodze” nie ma zatem możliwości powiększenia wybranej ilustracji, ani tym bardziej już jej zapisania.
Czy to naprawdę coś nowego?
Trudno podać dokładną datę wdrożenia nowej formy płatnych ogłoszeń Polsce. Najwcześniejsze doniesienia, jakie o tym mówią, pochodzą ze stycznia tego roku i pisała firma Delante – był to jednak zwykły opis nowej funkcji, a nie komunikat opierający się na oficjalnym doniesieniu. Wygląda więc na to, że Google po prostu za bardzo się nie chwalił tymi „ciekawymi” możliwościami dotarcia do klientów. Nie zmienia to faktu, że funkcję potem zauważył m.in. specjalista od Google Ads – Marcin Wsół, a także kilka agencji reklamowych, o czym świadczą kolejne wpisy.
Google znane jest z tego, że nowości wdraża falami i nie u wszystkich klientów na danym rynku – z tego względu mogliśmy być opóźnieni względem reszty świata i trafiać na tę formę w sposób wybiórczy. Pierwsze, nieliczne wzmianki polskich użytkowników na ten temat pojawiły się w czerwcu, potem zaś stają się nieco częstsze – choć tak czy inaczej dużo ich nie ma. Z ciekawości zapytałem kolegów z pracy i znajomych, czy widzieli ten format – okazało się, że niektórzy natknęli się na niego „całkiem niedawno”. Pewności zatem nie mam, ale wygląda na to, że zmiana na naszym rynku zaczęła być praktycznie stosowana w drugiej połowie tego roku i teraz, gdy pojawiają się chętni, by skorzystać z tej usługi, widzimy takich ogłoszeń coraz więcej.
Dla mnie to irytujące rozwiązanie, które po przypadkowym kliknięciu przenosi na nową stronę z ekranu wyszukiwania grafik, co po prostu przerywa ciąg pracy. Cóż, trzeba przywyknąć i być bardziej uważnym. A skoro o irytujących reklamach mowa, to zobaczcie też, co zrobił Microsoft w systemie Windows, aż trudno uwierzyć.







![Nie sądziłem, że prezentacja nowych iPhone’ów może mnie jeszcze zaskoczyć, ale iPhone Duo skradł moje serce [FELIETON]](https://pcformat.pl/wp-content/uploads/2026/09/WhatsApp-Image-d-09-10-at-15.47.25-768x421.jpeg)


0 komentarzy