Użytkownik portalu X o pseudonimie watagjt opisał niedawno bardzo nietypowy przypadek oszustwa związanego z pamięcią RAM, w którym rolę główną grał moduł DDR5 marki Kingston FURY Beast. Użytkownik twierdzi, że zakupiony przez niego moduł był określony jako „niesprawdzony”, ale „bez widocznych uszkodzeń”. Radiator i etykieta wyglądały normalnie, wskazując na moduł oznaczony sygnaturą KF556C40BB-32-SP i oparty na modelu Kingston 32 GB DDR5-5600 CL40. Nabywca nie był jednak przygotowany na to, co znalazł w środku.
Moduł pamięci DDR5 z niespodzianką
Po zdjęciu radiatora nowo nabytego modułu, nabywca rzekomo znalazł układy pamięci DDR4 zamontowane na płytce drukowanej przeznaczonej dla DDR5. Układy były oznaczone logo firmy Micron oraz symbolem 2UG45 D8DDZ, co powodowało, że wyglądały na oryginalne komponenty DDR5. Nabywca w swoim wpisie twierdzi, że pozostałości topnika oraz niewykorzystane pola lutownicze na płytce drukowanej umożliwiły mu dostrzeżenie potencjalnej modyfikacji, a porównanie z oryginalnym modułem wykazało rozstrzygające różnice w rozmieszczeniu styków BGA.
Jak podaje serwis VideoCardz, widoczne na zdjęciach oznaczenia są prawidłowymi identyfikatorami pamięci DDR5. Firma Micron podaje D8DDZ jako kod FBGA stosowany dla modelu MT60B2G8HB-56B:G – komponentu DDR5-5600 o pojemności 16 GB x8, działającego przy napięciu 1,1 V. Oryginalny układ wykorzystuje 82-kulkową obudowę VFBGA o wymiarach 9 x 11 mm. W przeszłości odnotowano już przypadki prawdziwych modułów DDR5 wykorzystujących układy Micron D8DDZ, więc oznaczenia na podejrzanych układach faktycznie wyglądają na skopiowane z rzeczywistego elementu DDR5.
Jak to w ogóle możliwe i dlaczego taka abominacja ma prawo działać?
Umieszczenie elementów DDR4 na płytce drukowanej jest fizycznie możliwe, ponieważ niektóre układy Micron DDR4 x8 również wykorzystują obudowę o wymiarach 9 x 11 mm. Części te mogą wykorzystywać układ TFBGA z 78 kulkami zamiast układu z 82 kulkami, charakterystycznego dla tego konkretnego układu D8DDZ DDR5. Obudowy pamięci DDR4 mogą zatem być praktycznie nie do odróżnienia patrząc z góry, mimo że ich połączenia elektryczne u spodu nie pasują do płytki drukowanej przeznaczonej dla DDR5. Ponieważ moduł ten został najprawdopodobniej sprzedany z drugiej ręki, bez żadnej kontroli, układy nie musiały działać jako DDR5. Wystarczyło jedynie pozostawić je ukryte pod radiatorem.
Użytkownik watagjt twierdzi, że modyfikacji nie dałoby się wykryć bez rozmontowania modułu i ostrzega przed podobnymi oszustwami związanymi ze sprzętem używanym. Wstawione przez niego na platformę X zdjęcia nie pozwalają jednoznacznie potwierdzić, jakie dokładnie układy DDR4 zostały użyte w tej niezwykle zaskakującej podmianie, ponieważ ich oryginalne oznaczenia nie są już widoczne. Skopiowane oznaczenie DDR5, niewykorzystane pola na płytce drukowanej oraz odmienny układ pakietów BGA zdają się potwierdzać wyjaśnienia i historię kupującego.
Muszę przyznać, że nie wiem kto zadałby sobie tyle trudu, żeby dokonać tak skomplikowanej podmiany na płytce drukowanej. Kto wie, czy ten proceder nie odbywa się gdzieś na o wiele większą skalę, niż pojedyncza używana kość pamięci RAM. Stale rosnące ceny pamięci odstraszają wielu potencjalnych nabywców, ale jednocześnie zdają się przyciągać również czarne charaktery z o wiele bardziej kwestionowanymi motywami.











0 komentarzy