Procesory Intel Wildcat Lake powstały w ramach tzw. projektu Firefly i miały przede wszystkim skupiać się na obniżeniu kosztów popularnych platform laptopowych. Program ten nie ograniczał się jedynie do obniżenia ceny samego procesora. Firma Intel przeanalizowała również obudowę, złożoność płyty głównej, konfigurację pamięci, zasilanie oraz zintegrowaną łączność, aby zmniejszyć całkowity koszt materiałów w systemie i pozwolić konsumentom na zakup nowych laptopów w niższej cenie.
Zmiany mające zadowolić przeciętnego użytkownika
Podczas konferencji Hot Chips 2026 firma Intel wyjaśniła, w jaki sposób podjęte przez nią na etapie projektowania układu decyzje wpłynęły na kształt procesorów Wildcat Lake, sprzedawanych obecnie jako Core Series 3 – donosi serwis VideoCardz. Śmiało można stwierdzić, że wprowadzono je na rynek w najlepszym możliwym dla firmy momencie, biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku laptopów i stale rosnące ceny wszystkich urządzeń. Firma ponownie wykorzystała technologię z serii Panther Lake Core Ultra Series 3, ale zredukowała konfigurację procesora (CPU), procesora graficznego (GPU), procesora neuronowego (NPU) oraz interfejsów wejścia/wyjścia (I/O), zastępując jednocześnie obudowę Foveros tańszą organiczną obudową wieloukładową.

W układach Wildcat Lake podstawowy chip Foveros stosowany w układzie Panther Lake został zastąpiony połączeniem dwóch chipów UCIe. Intel twierdzi, że pozwala to obniżyć koszty montażu i straty wydajności, a jednocześnie zmniejszyć rozmiar obudowy z 50 × 25 × 1,5 mm do 35 × 25 × 1,23 mm. Kompromisem jest większy interfejs UCIe. Jego rozstaw wyprowadzeń wynoszący 110 µm wymaga większej powierzchni dla kontrolera i interfejsów wejścia/wyjścia, co sprawia, że interfejs między układami jest o 70% większy niż w przypadku Foveros.

W procesorze Wildcat Lake liczba rdzeni typu P zmniejsza się z czterech do dwóch, a pojemność pamięci LLC z 12 MB do 6 MB, przy zachowaniu czterech rdzeni typu E LP. W przypadku procesora graficznego liczba rdzeni Xe zmniejsza się z czterech do dwóch, zachowano XMX, ale zrezygnowano z ray tracingu. Wydajność NPU spada z 53 do 17 TOPS. Intel usunął również funkcje IPU i Pro Media, zmniejszył o połowę interfejs LPDDR5 do 64 bitów oraz zredukował pamięć podręczną systemu do 2 MB. Zmiany te zmniejszyły powierzchnię matrycy obliczeniowej o 38%.

Układ wejścia/wyjścia jest o 15% mniejszy i wyposażony w dwa porty Thunderbolt/USB4 oraz sześć linii PCIe 4.0. Usunięto układy fizyczne kamer, a podsystem audio został zredukowany. Intel stosuje również tzw. binning, aby odzyskać do 29% układów obliczeniowych serii 18A z wyłączonymi rdzeniami typu P, rdzeniami Xe lub blokami NPU. Wildcat Lake zachowuje takie funkcje, jak Wi-Fi 7, Bluetooth 6 i Thunderbolt 4, jednocześnie obniżając koszty obudowy, krzemu i platformy.
Nowe układy w założeniu mają zwiększyć atrakcyjność budżetowych laptopów
Ceny laptopów z procesorem Intel Wildcat Lake mają zaczynać się już od około 450 dolarów, co na naszym rynku może przełożyć się na około 2000 złotych i stanowi dobrą cenę wyjściową dla zupełnie nowej architektury, której celem są klienci poszukujący budżetowych rozwiązań do podstawowych zastosowań. Dużym zastrzeżeniem dla tego rozwiązania jest jednak fakt, że potencjalni nabywcy mogą znaleźć szybsze systemy poprzedniej generacji w podobnych cenach, w tym laptopy z procesorami z serii Core Ultra 100. Wybór należy tutaj indywidualnie do każdego konsumenta.











0 komentarzy