W serwisie X oraz na chińskich platformach społecznościowych pojawiły się niezależnie od siebie bardzo podobne, nowe zdjęcia i filmy, które rzekomo przedstawiają układ elektroniczny nadchodzącego składanego iPhone’a firmy Apple. Coraz częstsze wycieki dotyczącego tego tajemniczego flagowca od firmy z Cupertino zdają się tylko coraz bardziej utwierdzać nas w przekonaniu o jego zbliżającej się premierze.
Niezależne od siebie wycieki ukazują ten sam układ elektroniczny
Serwis MacRumors dotarł do informacji przekazanych na platformie X przez użytkownika o pseudonimie LusiRoy7. Opublikował on krótki filmik wraz z kilkoma zdjęciami, a także opatrzony dokładnymi opisami obraz, na którym zaznaczono poszczególne elementy i który rzekomo przedstawia płytę główną składanego iPhone’a firmy Apple. Zdjęcia wydają się przedstawiać procesor, złącze zawiasu, złącze kabla elastycznego i inne istotne dla urządzenia elementy.
Niezależnie od powyższego wpisu, na chińskim forum Baidu, opatrzony znakami wodnymi schemat pochodzący od dostawcy części naprawczych MIJING przedstawia dokładnie te same elementy z innej perspektywy. Co ważne, nie są to te same zdjęcia co w przypadku materiałów przekazanych przez LusiRoy7. Schemat MIJING wykorzystuje chiński system numeracji części stosowany w branży naprawczej.
Chociaż autentyczność tych zdjęć nie jest w pełni potwierdzona, to są one niezaprzeczalnie kolejną oznaką zbliżającej się premiery pierwszego składanego iPhone’a od firmy Apple. Podobieństwa i różnice w materiałach zdjęciowych udostępnionych na poszczególnych platformach nie wydają się być kwestią przypadku.
Premiera iPhone’a „Fold” zdaje się być kwestią tygodni
Znane nam plotki wskazują na 5,5-calowy wyświetlacz zewnętrzny i 7,8-calowy wyświetlacz wewnętrzny, procesor A20 Pro oraz baterię o pojemności 5 000 mAh, a także podwójny tylny aparat o rozdzielczości 48 megapikseli oraz aparaty do selfie o rozdzielczości 18 megapikseli zarówno na wyświetlaczu zewnętrznym, jak i wewnętrznym. Oczekuje się, że urządzenie to zostanie zaprezentowane wraz z modelami iPhone’a 18 Pro w przyszłym miesiącu, a jego cena będzie oscylować w okolicach co najmniej 2 000 dolarów, co w naszym kraju mogłoby się przekładać na kwotę przekraczającą nawet 10 000 złotych.
Apple, tak samo jak pozostałe firmy w branży elektronicznej, są obecnie jednymi z najbardziej dotkniętych przez wszechobecny kryzys pamięci. Już wcześniej donosiliśmy o możliwych ograniczeniach w dostawach sprzętu i możliwości kolejnych podwyżek w nadchodzących miesiącach. Zbliżająca się wrześniowa konferencja firmy z Cupertino rzuci z pewnością nowe światło na obecną sytuację cenową i mamy nadzieję, że możliwe nowe ceny nadchodzących iPhone’ów 18 nie powalą nas wszystkich z nóg.











0 komentarzy