Przejdź do treści

PlayStation 6 kontra Xbox Projekt Helix: Czeka nas wojna na liczbę klatek, a nie jakość grafiki?

2 minuty czytania

Zanosi się na to, że Xbox ponownie zwycięży nad konkurentem ze stajni Sony pod kątem czystej mocy obliczeniowej. Szkopuł w tym, iż PlayStation 6 może mieć nad Projektem Helix przewagę w postaci... zainteresowania ze strony deweloperów i natywnych wersji gier, których propozycja giganta z Redmond zostanie pozbawiona.

Nadchodzące starcie gigantów nowej generacji, PlayStation 6 oraz Xbox Project Helix, może potoczyć się zupełnie inaczej, niż zakładano. Według dokonanej przez youtubera Moore’s Law Is Dead wczesnej analizy opartej na przeciekach sprzętowych, teoretyczna 30-procentowa przewaga mocy konsoli Microsoftu nie przełoży się na drastyczne różnice w oprawie graficznej – zamiast tego producentów obu sprzętów czeka zacięta walka o uzyskanie jak największej płynności wyświetlanego obrazu w wysokich rozdzielczościach.

Nowy Xbox podobno wygrywa pod kątem surowej mocy z PS6

Wspomniany youtuber i branżowy insider zarazem, Moore’s Law Is Dead, przeprowadził wstępną analizę wydajności nadchodzących konsol na podstawie aktualnie znanych specyfikacji (bez uwzględnienia ostatecznych częstotliwości taktowania rdzeni, które wciąż pozostają tajemnicą).

Choć już w obecnej generacji, reprezentowanej przez PS5 po stronie Sony oraz Xboksa Series X po stronie Microsoftu, zawodnik giganta z Redmond może pochwalić się przewagą sprzętową, różnica ta ma ulec jeszcze większemu pogłębieniu po debiucie nowych zawodników. Dla przykładu, biorąc na świecznik jednostki obliczeniowe – PlayStation 6 otrzyma ich 54, podczas gdy Projekt Helix na podorędziu będzie miał ich aż 70. Różnica prawdopodobnie pojawi się także w kontekście szyn pamięci. Mowa tu o sytuacji, w której Helix zostanie wyposażony 192-bitową szynę, a PS6 w 160-bitowy (lub nawet 120-bitowy, jeśli Sony zdecyduje się na cięcia) odpowiednik, co przełoży się na około 20% przewagi dla reprezentanta Xboksa.

Osobne plotki dotyczą prędkości zegarów. Jeśli Microsoft postawi na taktowanie rzędu 3 GHz, a Sony na 2,5 GHz (co pozwoli japońskiemu gigantowi zastosować tańsze układy chłodzenia i utrzymać niższą cenę urządzenia), Xbox zyska potężną przewagę w czystej mocy obliczeniowej. To, czy będzie w stanie ją sensownie spożytkować, pozostaje jednak osobną kwestią. Wiele wskazuje bowiem na to, iż nie zobaczymy wyraźnych różnic w jakości tekstur czy cieniowania między wspomnianym urządzeniami. Dlaczego? Ano dlatego, że, wedle Moore’s Law Is Dead, deweloperzy będą optymalizować swoje produkcje bezpośrednio pod architekturę PlayStation 6. Projekt Helix z kolei ograniczy się do uruchamiania pecetowych wersji gier, a nadwyżka surowej mocy zostanie spożytkowana na nadrobienie braków w optymalizacji oraz okazjonalne utrzymanie liczby klatek na nieco wyższym niż u konkurenta poziomie.

W skrócie – różnice w wyglądzie gier uruchamianych na PlayStation 6 i Heliksie mają być marginalne, o ile w ogóle widoczne gołym okiem. Na PS6 twórcy mogą czasem nieznacznie obniżyć niektóre detale lub wykorzystać technologię PSSR (PlayStation Spectral Super Resolution) do przeskalowania obrazu, niemniej obraz powinien zachwycać jakością zarówno na sprzęcie Sony, jak i Microsoftu.

0 komentarzy

Zostaw komentarz