Przejdź do treści

Monitory LG ukradkiem instalują oprogramowanie wyświetlające reklamy

3 minuty czytania

Zamiast samych sterowników – aplikacja wyświetlająca reklamy na pulpicie. LG spotkało się z falą krytyki po odkryciu, że monitory firmy po podpięciu do komputera wymuszają instalację aplikacji towarzyszącej za pośrednictwem usługi Windows Update.

W teorii podłączenie nowego monitora do komputera nie powinno wiązać się z automatyczną instalacją na maszynie żadnego dodatkowego oprogramowania prócz wymaganych sterowników. Tymczasem dochodzenie przeprowadzone przez redakcję Gamers Nexus ujawniło, że monitory LG z serii UltraGear oraz UltraFine bez wiedzy i zgody użytkownika samodzielnie upychają w systemie Windows aplikację reklamową, na domiar złego posiadającą nieograniczony dostęp do zasobów komputera.

Wpinasz monitor, a aplikacja instaluje się sama

Jak podaje serwis International Cyber Digest, mechanizm przebiegu opisanej sytuacji jest niezwykle prosty, a wielu użytkowników nawet nie zorientuje się, że na ich pececie zagościł niechciany soft. Gdy monitor LG zostanie podłączony do komputera z systemem Windows, usługa Windows Update automatycznie pobiera i instaluje program o nazwie LG Monitor App Installer. Jak wykazały testy Gamers Nexus, cały proces trwa zaledwie około minuty od wpięcia kabla, aczkolwiek czas z pewnością jest uzależniony od prędkości łącza internetowego.

Właściciel komputera nie otrzymuje przy tym żadnego powiadomienia, prośby o zgodę ani wglądu w politykę prywatności. Pierwszą oznaką, że na komputerze cokolwiek się zainstalowało, jest zazwyczaj… wyskakujące okienko z reklamą zachęcającą do wypróbowania 30-dniowej, darmowej wersji programu McAfee, a także dodatek McAfee Scam Detector.

Monitor w parze z niechcianym oprogramowaniem

To, co sprawia, że wyskakujące reklamy są nie tylko przejściową (acz irytującą) niedogodnością, lecz poważnym problemem z perspektywy bezpieczeństwa. godnie z informacjami opublikowanymi przez serwis Privacy Guides, wpis aplikacji w sklepie Microsoft Store ujawnia, że program posiada dostęp do wszystkich zasobów systemu oraz do połączenia internetowego. Apka z takimi uprawnieniami mogłaby teoretycznie wysyłać dane użytkownika na zewnętrzne serwery – a to raczej mało komu byłoby w smak.

Co więcej, sprawia nie dotyczy wyłącznie najnowszych produktów koreańskiego koncernu, takich jak model LG UltraGear 34GX900A-B, o którym w swoim materiale wspomniał Gamers Nexus. Jakby tego było, analogiczne przypadki zaobserwowano nawet na 3-letnich monitorach z serii UltraGear i UltraFine. Ze swojej strony mogę zaś nadmienić, iż w przypadku LG UltraGear 34GS95QE-B OLED podobny incydent z udziałem wciśniętej na siłę aplikacji nie miał miejsca (przynajmniej na razie – Gamers Nexus twierdzi, że zmiana objęła retroaktywnie również starszy sprzęt).

Wszystko za cichym przyzwoleniem Microsoftu

W całej sprawie na krytykę zasługuje również Microsoft. Dostarczanie aplikacji odbywa się bowiem za pośrednictwem mechanizmu Windows Update, służącego domyślnie do pobierania sterowników i oficjalnych narzędzi towarzyszących podłączanym urządzeniom, a nie softu reklamującego produkty McAfee i sprzęt LG. System operacyjny instaluje oprogramowanie w tle, co wyklucza potrzebę pytania użytkownika o zgodę, a właściciel peceta może zachodzić w głowę, skąd na jego sprzęcie znalazła się apka wyświetlająca irytujące komunikaty.

0 komentarzy

Zostaw komentarz