Od czasu niesławnego ogłoszenia o zakończeniu wydawania nowych gier na płytach od 2028 roku, oficjalne profile Sony oraz PlayStation zaprzestały postowania jakichkolwiek informacji. Na profilach japońskiego giganta nie znajdziemy żadnych wpisów związanych z tą sytuacją czy też po prostu z grami na PlayStation czy filmami Sony. Wydaje się, że zmasowane protesty graczy w sieci przynoszą skutek, bo Japończycy po prostu boją się „wychylić”.
To nie przejdzie samo
Internauci szybko zauważyli, że coś jest nie tak, bo po zrzuceniu „bomby” na graczy, profile PlayStation i Sony były dziwnie „ciche”. Takie sytuacje zdarzały się jednak już w przeszłości np. przy okazji zamknięcia studia Bluepoint Games czy podczas niesławnego ataku na sieć PlayStation Network w 2011 roku. Dzisiaj, 7 lipca, minęło już 6 dni odkąd jakikolwiek profil Sony czy PlayStation wrzucił post do social mediów, a wpis dotyczący końca nośników fizycznych zerbał już ponad 160 milionów wyświetleń.
W tym miejscu należy zadać sobie pytanie – czemu Sony tak robi? Odpowiedź na nie wydaje się dość oczywista – Japończycy nie chcą, żeby ich profile były usłane negatywnymi komentarzami, które mają często więcej polubień niż ich posty. Być może z początku liczyli także, że po kilku dniach afera ucichnie, a gracze zapomną o temacie. Jeśli faktycznie tak było, to mocno się przeliczyli, bo użytkownicy X czy reddita są wyjątkowo aktywni i piszą, że czekają tylko na nowe posty Sony lub PlayStation, by powiedzieć im, co myślą o przyszłości bez gier wydawanych na płytach.











0 komentarzy