Przejdź do treści

„Póki żyję, wątpię, żebym zobaczył sztukę stworzoną przez AI”. Hideo Kojima odcina się od generatywnej sztucznej inteligencji

2 minuty czytania

Hideo Kojima, który niedawno "wystąpił" w wygenerowanym przez AI spocie, postanowił wreszcie jasno określić swoje stanowisko w stosunku do generatywnej sztucznej inteligencji. Jak się okazuje, legendarny projektant gier nie jest przesadnym fanem tej technologii.

Słynny twórca serii Metal Gear Solid oraz Death Stranding, Hideo Kojima, jednoznacznie określił swój stosunek do sztucznej inteligencji. Choć niedawno w sieci pojawił się wygenerowany przez AI film promujący wystawę z jego udziałem, legendarny deweloper w wywiadzie dla The Washington Post zadeklarował brak zainteresowania tą technologią w kontekście artystycznym. Zdaniem Kojimy sztuczna inteligencja powinna zostać sprowadzona do roli „sprzątacza” odpowiedzialnego za wykonywanie rutynowych i nużących obowiązków, a nie artysty.

Hideo Kojima jest wrogiem generatywnej AI mimo swojego cameo w reklamie Prady

W zeszłym miesiącu w sieci zadebiutował krótki film promocyjny stworzony przez generatywną sztuczną inteligencję i starczy napisać, iż nie spotkał się on z pozytywnym odbiorem. Rzeczony materiał reklamował instalację artystyczną marki Prada, skupioną wokół tytułowego japońskiego projektanta gier oraz znanego reżysera Nicolasa Windinga Refna, który, jak się złożyło, przy okazji użyczył wizerunku postaci Heartmana w grze Death Stranding 2: On the Beach. Wielu odbiorców określiło ten film mianem niskiej jakości ścieku AI, co pośrednio skłoniło Kojimę do publicznego zabrania głosu na temat tej kontrowersyjnej technologii. Z kontrowersyjnym spotem możemy zapoznać się poniżej:

Jak podaje Kotaku, Kojima postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami co do generatywnej sztucznej inteligencji w kontekście prezentacji wydarzenia noszącego miano Satellites II. Impreza ta jest kontynuacją eventu, który miał miejsce w Tokio i stanowi „refleksję nad technologią analogową, muzyką oraz przyjaźnią łączącą Kojimę i Refna, która wykracza poza bariery językowe i strefy czasowe”.

Oto, co do powiedzenia na temat AI miał legendarny projektant gier wideo:

Sztuka to życie. Ale za 50 lat, za 100 lat – nie wiem. Być może sztuczna inteligencja będzie potrafiła tworzyć sztukę, ale nie sądzę, żebym to jeszcze za mojego życia zobaczył. Nie interesuje mnie to. Znajdziemy dobry sposób, właściwą drogę do wykorzystania technologii, a to, jak ją wykorzystamy, zależy naprawdę od młodych ludzi.

Przytoczona powyżej deklaracja Kojimy zdaje się jasno dawać do zrozumienia, iż mężczyzna ma zamiar postawić wszystkie karty na autorską wizję pozbawioną jakiejkolwiek ingerencji ze strony algorytmów. Branża i fani z niecierpliwością czekają, jak to podejście przełoży się na kolejną produkcję sygnowaną nazwiskiem Japończyka – grę szpiegowską z gatunku stealth action-adventure zatytułowaną Physint. Biorąc pod uwagę dotychczasowy dorobek Hideo, można śmiało zakładać, że trzymanie sztucznej inteligencji z dala od projektu może mu wyjść tylko na dobre, niemniej z wydaniem ostatecznego werdyktu w tej kwestii musimy się wstrzymać do momentu premiery napomkniętego tytułu.

0 komentarzy

Zostaw komentarz