Przejdź do treści

Sega tworzy nową konsolę, ale raczej nie będziecie nią zachwyceni

2 minuty czytania

Sega planuje wprowadzić na rynek nową, niedrogą konsolę przenośną, która będzie obsługiwać fizyczne kartridże.

Sega od dawna nie bierze udziału w wojnie konsol – zarówno tych przenośnych, jak i stacjonarnych. Wygląda jednak na to, że pojawia się pewne światełko w tunelu dla fanów marki. Według najświeższych plotek, Japończycy (lub jeden z ich długoletnich partnerów) rozważają wejście na rynek handheldów, który ostatnio przeżywa prawdziwy boom za sprawą przenośnych, tanich konsolek retro.

Sprzęt Segi miałby być relatywnie niedrogi, żeby nie odstraszyć klientów przyzwyczajonych do niskich cen chińskich sprzętów. Cechą, która ma odróżniać produkt Japończyków od reszty, będzie obsługa fizycznych kartridży, najpewniej z klasycznymi grami, z portfolio Segi. W sieci pojawiają się też sugestie, że konsolka mogłaby obsługiwać „współczesne gry 2D” i produkcje typu piexel-art.

Jeśli chodzi o specyfikację, to ze wstępnych informacji wynika, że dostaniemy:

  • niedrogi procesor ARM
  • 5-calowy wyświetlacz OLED w proporcjach znanych z PS Vity
  • małą ilośc pamięci wewnętrznej
  • gniazdo na kartridże
  • brak wsparcia dla gier 3D

Potencjalnie ciekawą informacją jest też to, że konsolka ma korzystać z wolnych kartridży wykonanych w starszej i tańszej technologii eMMC. Póki co nie dotknęły jej podwyżki pamięci i nie zanosi się, żeby stało się tak w najbliższej przyszłości, co może być asem w rękawie Segi.

Niestety na ten moment nie wiemy nic o kwestii ceny, ewentualnej premiery i dostępności poza Japonią.

0 komentarzy

Zostaw komentarz