Microsoft realizuje politykę restrukturyzacji (określaną jako „XBOX reset” pod wodzą nowej prezes, Ashy Sharmy), w ramach której do lipca 2027 roku z pracą ma pożegnać się ponad 3200 osób. Jednym z najbardziej poszkodowanych studiów jest legendarne id Software. Według serwisu Wccftech oraz wpisów byłych pracowników na LinkedIn, mamy do czynienia z prawdziwą rzezią. Pracę w samym id straciło właśnie aż 136 osób z załogi, która do niedawna liczyła zaledwie 185 pracowników.
„Nadal jestem w szoku”
Najmocniej całą sprawę skomentował Derek Best, były główny artysta VFX (człowiek od efektów wizualnych), pracujący w firmie przez ponad dwanaście lat. W emocjonalnym poście w serwisie LinkedIn ujawnił kulisy zwolnień, które uderzyły w zespół dosłownie na dzień przed premierą dużego rozszerzenia Revelations do gry DOOM: The Dark Ages. Aby dowieźć DLC na czas, wielu deweloperów wyrabiało nadgodziny.

„Nadal jestem w szoku, jak brutalne były to cięcia. Ze studia wymazano łącznie dziesięciolecia zgromadzonej wiedzy” – napisał Best. Jak wylicza deweloper, zespół odpowiedzialny za efekty wizualne (VFX) został zredukowany do zaledwie jednego artysty i to pozbawionego kierownictwa. Zwolniono również kluczowego programistę silnika, który odpowiadał za ogromne usprawnienia w narzędziach dla efektów cząsteczkowych. Z firmą pożegnali się ponadto wszyscy specjaliści operujący w programie Houdini, co oznacza, że cała praca włożona w modelowanie i animacje w nowym Doomie poszła do kosza, bo w studiu nie ma już nikogo, kto potrafiłby to dalej rozwijać.
Best ostro podsumował działania giganta z Redmond: „Świetna robota, Microsoft. Nic nie świadczy o sukcesie biznesowym tak, jak wdeptanie zespołu w ziemię i zredukowanie go do rozmiarów studia wspierającego (support studio), przy jednoczesnym wyrzuceniu do kosza ogromnych osiągnięć technologicznych”.

W podobnym tonie wypowiedział się pod jego postem inny zwolniony artysta, Todd Boyce, który nazwał cięcia kadrowe „szaleństwem i obrzydliwą korporacyjną chciwością”. Zwrócił przy tym uwagę na całkowity brak szacunku zarówno do ludzi, którzy poświęcili miesiące na domknięcie rozszerzenia, jak i do samej marki, która przez lata wyznaczała standardy branży.
To może być koniec Dooma
Dla graczy najboleśniejszą informacją jest jednak chyba koniec rozwijanej przez lata technologii. Według najnowszych doniesień zespół rozwijający ceniony silnik id Tech (napędzający takie hity jak DOOM Eternal czy Indiana Jones and the Great Circle) został całkowicie zdziesiątkowany, a nad utrzymaniem kodu czuwa w tym momencie najprawdopodobniej już tylko jeden pracownik. Informatorzy mówią, że niezbędna wiedza organizacyjna po prostu wyparowała ze studia, a technologia id Tech jest „prawdopodobnie na zawsze martwa”.

Derek Best dodał zresztą w komentarzach: „Napis na ścianie głosi, że zostaniemy sprowadzeni do roli studia wsparcia i przejdziemy na silnik Unreal. (…) Zespół od silnika został zdziesiątkowany”. Nie wiadomo jeszcze, co stanie się z serią gier Doom, ale raczej śmiało można założyć, że w najbliższym czasie nie zobaczymy nowego Dooma, a ewentualne nowe odsłony serii stoją pod dużym znakiem zapytania.









0 komentarzy