Przejdź do treści

Starszy menedżer firmy Nvidia zamieszany w domniemany przemyt chipów do sztucznej inteligencji do Chin — grozi mu do 5 lat więzienia

3 minuty czytania

Akceleratory firmy Nvidia nową kością słoniową.

Jak donosi agencja prasowa Bloomberg, tajwańscy prokuratorzy postawili właśnie w stan oskarżenia wysokiego rangą menedżera firmy Nvidia, wskazując go jako członka grupy, która rzekomo miała przemycać zaawansowane chipy AI do Chin. Sytuacja ta może być pierwszym znanym przypadkiem tego rodzaju sprawy przeciwko nielegalnemu handlowi akceleratorami AI w historii tej wyspiarskiej demokracji.

Szczegóły sprawy rodem z filmu sensacyjnego

Według osób zaznajomionych ze sprawą, pracownik firmy Nvidia o nazwisku Chang, wraz z ośmioma innymi osobami podejrzany jest o zorganizowanie transportu 74 serwerów zawierających wysokiej klasy układy B300 do Chin przez terytorium Japonii i Indonezji, z pominięciem amerykańskich ograniczeń handlowych. Agencja Bloomberg przekazała, że nie udało się jej skontaktować z nim po tym, jak został zatrzymany już w zeszłym miesiącu.

Opisywana grupa próbowała doprowadzić do przemytu kolejnych 56 serwerów, lecz jak wynika z aktu oskarżenia, te zostały ostatecznie skonfiskowane przez tajwańskie władze. Oprócz pracownika firmy Nvidia Tajwan postawił w stan oskarżenia także dwóch wysokich rangą pracowników firmy Super Micro Computer, która wyprodukowała wskazany sprzęt. Tą informację podały osoby, które poprosiły o zachowanie anonimowości w celu zidentyfikowania oskarżonych, których nazwisk nie podano w pełnym brzmieniu w akcie oskarżenia.

Przedstawiciele firm Nvidia i Super Micro nie odpowiedzieli na prośby agencji Bloomberg o komentarz.

To wynik licznych ograniczeń nałożonych na Państwo Środka

Stany Zjednoczone już od dłuższego czasu ograniczają Chinom możliwość zakupu amerykańskich chipów służących do rozwoju sztucznej inteligencji, jednak tamtejszym firmom nadal udaje się zdobywać pożądane przez nie akceleratory za pośrednictwem rozbudowanych gałęzi czarnego rynku. Amerykańscy urzędnicy twierdzą, że w ciągu ostatnich kilku lat do Chin mógł trafić sprzęt firmy Nvidia o wartości nawet miliardów dolarów.

Opisywany tutaj przypadek Tajwanu może być pierwszym znanym przykładem sprawy, w której pracownik firmy Nvidia stanie przed sądem za rzekomą rolę w nielegalnym handlu. Wyspa ma kluczowe znaczenie dla produkcji chipów i rozwoju produktów firmy Nvidia, a jej bliski partner, Taiwan Semiconductor Manufacturing, stoi na czele rozległego ekosystemu łańcucha dostaw. Według źródeł Bloomberga prokuratura domaga się pięciu lat pozbawienia wolności dla menedżera firmy Nvidia, Changa — którego określa w akcie oskarżenia jako „kluczową postać” w całym procederze — za fałszerstwo i nadużycie zaufania.

Nvidia stoi w tej sprawie razem z Tajwanem

Tajwan nie oskarżył bezpośrednio firmy Nvidia o wskazane wyżej wykroczenia. Dyrektor generalny technologicznego giganta, Jensen Huang, jeszcze nie tak dawno temu twierdził, że nie widzi żadnych dowodów na przemyt chipów AI. Korporacja szybko jednak dostosowała swoje stanowisko w obliczu rosnącej liczby – od Stanów Zjednoczonych po Azję – spraw sądowych.

Rzecznik Nvidii, w oświadczeniu wydanym po pierwszym zatrzymaniu Changa w lipcu, odniósł się do sprawy w następujący sposób: „Przemyt nie ma prawa mieć miejsca. Sprzedajemy nasze produkty przede wszystkim znanym partnerom, w tym producentom OEM, którzy pomagają nam zapewnić zgodność całej sprzedaży z amerykańskimi przepisami dotyczącymi kontroli eksportu.”. Firma nie odniosła się bezpośrednio do samego zatrzymania i statusu zatrudnienia oskarżonego.

0 komentarzy

Zostaw komentarz