Router to w dzisiejszych czasach prawdziwe serce cyfrowego domu, a niepozorne pudełeczko odpowiada za przepływ naszych maili, danych bankowych, rozmów i dokumentacji służbowej. Przez lata przy wyborze sprzętu sieciowego kierowaliśmy się głównie ceną i zasięgiem, przymykając oko na kraj pochodzenia podzespołów. Wygląda jednak na to, że ten beztroski czas dobiega końca – przynajmniej w Stanach Zjednoczonych. Administracja Donalda Trumpa, a dokładniej – Federalna Komisja Łączności (FCC), postawiła właśnie milowy krok w stronę odcięcia się od technologii nie tyle pochodzącej z krajów uznawanych za „zagranicznych przeciwników”, ile po prostu wyprodukowanej poza granicami USA. Jak donosi BBC, nowe regulacje mogą wywrócić rynek elektroniki do góry nogami, a konsekwencje tej decyzji odczują przedstawiciele branży technologicznej z różnych zakątków świata.
Amerykanie nie chcą chińskich routerów
W miniony poniedziałek (23 marca 2026 r.) lista urządzeń sieciowych uznawanych za „niewystarczająco bezpieczne do użytku” została wzbogacona o wszystkie routery klasy konsumenckiej stworzone poza terenem Stanów Zjednoczonych. Za rzeczone posunięcie odpowiedzialna jest napomknięta Federalna Komisja Łączności, która postanowiła uzasadnić swój pomysł w następujący sposób:
Złośliwi hakerzy wykorzystali luki w zabezpieczeniach routerów zagranicznej produkcji do ataków na amerykańskie gospodarstwa domowe, zakłócania działania sieci, prowadzenia szpiegostwa oraz ułatwiania kradzieży własności intelektualnej. Routery zagranicznej produkcji odegrały również rolę w cyberatakach o nazwach „Volt”, „Flax” i „Salt Typhoon”, których celem była kluczowa infrastruktura Stanów Zjednoczonych.
Wedle agencji, pochodzące spoza USA routery podobno mogą przyczynić się do wystąpienia luk oraz osłabienia łańcucha dostaw, przez co istnieje uzasadnione ryzyko pojawienia się zakłóceń w funkcjonowaniu „amerykańskiej gospodarki, infrastruktury krytycznej i obrony narodowej”. Wspomniano także o tym, że tego typu sprzęt stanowi „poważne zagrożenie dla cyberbezpieczeństwa, które mogłoby zostać wykorzystane do natychmiastowego i poważnego zakłócenia funkcjonowania infrastruktury krytycznej Stanów Zjednoczonych oraz wyrządzenia bezpośredniej szkody obywatelom amerykańskim”. Z pełnym oświadczeniem FCC możemy zapoznać się w tym miejscu.
Jak słusznie zauważyła redakcja BBC, większość routerów produkowana jest na terenie Chin lub Tajwanu. Wprowadzone przez Stany Zjednoczone ograniczenie dotknie urządzenia sygnowane przez takie marki jak TP-Link, Asus oraz Cudy. Upiecze się za to Starlinkowi, jako że technologia ta, wedle zapewnień Elona Muska, powstaje w teksańskiej fabryce.
Niektóre routery mogą zostać zwolnione z blokady, acz decyzja ta pozostaje w gestii Departamentu Obrony oraz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego. Pozostałe produkty, stworzone po wdrożeniu ograniczenia, będą musiały uzyskać zgodę FCC przed sprowadzeniem ich do Stanów. Jak podkreślono, opisane posunięcie nie rzutuje na możliwość korzystania z nabytego wcześniej sprzętu, nie uniemożliwia ono również „dalszej sprzedaży, importu ani wprowadzania na rynek modeli routerów zatwierdzonych wcześniej w ramach procedury autoryzacji sprzętu prowadzonej przez Federalną Komisję Łączności”.
0 komentarzy