Nowa szefowa Xboksa, Asha Sharma, postawiła sobie za punkt honoru przywrócenie marki do jej dawnej świętości, eliminując jedna po drugiej wszystkie trapiące ją bolączki. Jednym z objawów tego procesu jest uśmiercenie kampanii marketingowej „To jest Xbox”, która to, wedle doniesień, krytykowana była nawet przez pracowników giganta z Redmond. Na tym jednak zmiany się nie kończą, jako że użytkownicy Xboksów Series X|S otrzymali wreszcie możliwość wybrania własnego koloru interfejsu systemu, a także dostęp do kilku nowości, wliczając w to wyświetlanie odznak na karcie profilu. Jak się przy tym niedawno okazało, pokaźną modyfikację przejdzie także abonament Game Pass – a przynajmniej tak utrzymuje Tom Warren z The Verge, albowiem rzeczonej redakcji podobno udało się uzyskać dostęp do wiadomości przesłanej przez Sharmę zespołowi zajmującemu się Xboksem.
Xbox Game Pass podobno stał się zbyt drogi i musi przejść metamorfozę
Wedle Ashy Sharmy, tytułowa subskrypcja stała się po prostu zbyt droga, a oferowana przez nią zawartość nie rekompensuje wysokiej ceny, jaką żąda za nią Microsoft. Chociaż w Game Passie znajdziemy wiele nowych (a także tych starszych) gier, wiele osób decyduje się na opłacenie abonamentu celem ogrania jednej lub dwóch upatrzonych pozycji. O ile jeszcze jakiś czas temu posunięcie takie miało sens, tak obecnie nierzadko lepszym posunięciem okazuje się kupno licencji na skorzystanie z danego tytułu bez ograniczeń czasowych.
Głównodowodząca gamingowego oddziału Microsoftu jest świadoma tego, że cena omawianej usługi stanowi jedną z jej największych bolączek. Jak napisała kobieta, „Game Pass stał się zbyt drogi dla graczy”, a najrozsądniejszym posunięciem będzie wyrównanie wartości planów subskrypcyjnych. Chociaż szczegółowe plany dotyczące tego, jak miałby wyglądać proces metamorfozy Game Passa, nie są znane, tak Asha i jej ekipa noszą się z zamiarem opracowania propozycji konkretnych posunięć w najbliższym czasie.
Usługa Game Pass stanowi centralny element oferty Xbox. Nie ulega też wątpliwości, że obecny model nie jest ostatecznym rozwiązaniem. W perspektywie krótkoterminowej Game Pass stał się dla graczy zbyt kosztowny, dlatego musimy zapewnić korzystniejszy stosunek jakości do ceny. W dłuższej perspektywie zamierzamy przekształcić Game Pass w bardziej elastyczny system, którego przetestowanie i dopracowanie zajmie jednak trochę czasu.
Obecnie Game Pass podzielony jest na trzy dość zauważalnie różniące się miedzy sobą plany. Pierwszy z nich, Essential, oferuje dostęp do ok. 50 gier na pecety i konsole oraz garść w zamian za 36,99 zł miesięcznie. Drugi, czyli Game Pass Premium, to już katalog ponad 200 produkcji, wyższy priorytet w skorzystaniu z Cloud Gaming, a także dostęp do względnie świeżych tytułów (przez względnie świeże rozumie się takie, które wyszły w ciągu ostatnich 12 miesięcy). Koszt tego abonamentu to już 54,99 zł/miesiąc, niemniej i tak przyćmiewa go Xbox Game Pass Ultimate, wyceniony na, bagatela, 114,99 zł w rozliczeniu miesięcznym. Co dostajemy w zamian? Ponad 400 gier na konsole Xbox i PC, dostęp do nowych pozycji w dniu ich premiery, bonusy płynące z subskrypcji EA Play i Ubisoft+ Classic, a także wiele więcej korzyści.
Nie brak przy tym opinii, że z usługi mogą zniknąć przedstawiciele serii Call of Duty, aczkolwiek doniesienia te zostały przemilczane przez giganta z Redmond. Czy pozbycie się popularnych strzelanek pozwoliłoby obniżyć cenę abonamentu? Cóż, na konkrety dotyczące przywracana Game Passa w łaski graczy przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać.
0 komentarzy