Przejdź do treści

Dzięki nim zacząłem wygrywać w Battlefieldzie 6 – recenzja SteelSeries Arctis Nova 7X Wireless Gen 2 po dwóch miesiącach użytkowania

To już kolejny sprzęt z serii Arctis Nova – tym razem z półki powiedzmy średnio-wyższej. I jak się okazuje, tyle wystarczy, żeby odczuwalnie poprawić komfort grania w sieciowych FPS-ach. W moim przypadku – w Battlefieldzie 6.

SteelSeries od lat rozwija linię Arctis, a seria Nova jest jej najbardziej dopracowaną odsłoną. Nie ma tu rewolucji ani prób zmiany wszystkiego od podstaw. Jest raczej konsekwentne poprawianie tego, co już działało – i Nova 7X Wireless Gen 2 dokładnie w ten schemat się wpisuje.

Budowa słuchawek

Pierwsze wrażenie? Gdzieś już to widziałem! Jeśli ktoś miał wcześniej do czynienia ze SteelSeries, zwłaszcza już ze wspomnianą serią, to poczuje się jak w domu. Konstrukcja opiera się na stalowym pałąku oraz charakterystycznym systemie zawieszenia z elastycznym paskiem, który rozkłada ciężar urządzenia na całej długości materiału. I to nadal działa świetnie – nawet po kilku godzinach grania bez przerwy nie odczuwałem punktowego ucisku, który znam z wielu innych headsetów.

SteelSeries Arctis Nova 7X Wireless Gen 2

Muszle zostały wykonane z tworzywa sztucznego – ale nie sprawiają wrażenia tanich. Są matowe, stonowane i przede wszystkim praktyczne, gdyż w razie potrzeby możemy je obrócić „na płasko”. Nauszniki z materiału dobrze oddychają, co w praktyce oznacza mniej nagrzewania uszu podczas dłuższych sesji. Na obudowie znajdziemy fizyczne sterowanie – pokrętła głośności i balansu, wyłącznik, BT, przycisk wyciszenia i pełni chowany mikrofon na elastycznym wysięgniku. Całość jest wygodna w obsłudze, lekka jak na tę klasę sprzętu i sprawia wrażenie konstrukcji zaprojektowanej bardziej do wielogodzinnego grania niż do „efektu premium na półce”.

Jak grają?

Brzmieniowo Nova 7X Gen 2 idą w stronę typowego „gamingowego strojenia”. Mamy lekko podbity bas, który dodaje efektom masy, oraz czytelną średnicę, która pomaga w lokalizacji dźwięków w grach. W praktyce eksplozje mają odpowiednią wagę, ale nie zalewają całej sceny, a kroki i sygnały kierunkowe pozostają wyraźne. To dźwięk zaprojektowany pod rozgrywkę, a nie pod neutralny odsłuch.

SteelSeries Arctis Nova 7X Wireless Gen 2

Nie jest jednak idealnie równo. Wysokie tony potrafią być momentami zbyt wyeksponowane, a bez korekcji EQ całość może sprawiać wrażenie lekko przesadzonego schematu V – efektownego, ale nie zawsze uniwersalnego. Scena dźwiękowa jak na zamkniętą konstrukcję jest dobra, ale nie wykracza poza standard tej klasy.

A jak jest z zabawą w praktyce?

Słuchawki przyszły do mnie w dobrym czasie – bo akurat bez reszty wpadłem w fazę „jeszcze jednego meczu” w Battlefieldzie 6, nabijając grubo ponad setkę poziomów postaci. Zbieram sobie też odznaki mistrzowskie dla każdej możliwej w grze broni – co znaczy tyle, że np. biegam z pistoletami przeciwko karabinom. Grając w ten sposób, siłą rzeczy człowiek zaczyna jeszcze bardziej polegać na dźwięku – i tutaj testowane słuchawki po prostu błyszczą, zapewniając naprawdę dużą precyzję, jeśli chodzi o granie „na słuch”. Naprawdę mam wrażenie, że dzięki tym słuchawkom lepiej sobie radzę w takich niecodziennych sytuacjach.

Dużą rolę odgrywa tutaj również SteelSeries GG z modułem Sonar i warto od razu doprecyzować, czym to faktycznie jest, bo łatwo tu o nieporozumienia. Sonar nie jest zwykłym korektorem dźwięku i nie działa jak jedna prosta „gałka EQ”. To niezależny od słuchawek system audio działający na poziomie Windows (na innych platformach do Sonara nie mamy dostępu, a obsługa funkcji Game/Chat Mix bywa okrojona lub nie mamy do niej dostępu), który tworzy wirtualne urządzenia dźwiękowe i pozwala przypisać do nich różne aplikacje – osobno dla gry, czatu i mediów.

W praktyce daje to dwie rzeczy. Po pierwsze, klasyczny korektor (EQ), który pozwala zmieniać charakter brzmienia słuchawek. Po drugie – oddzielny miks głośności dla kanałów Game i Chat, czyli funkcję ChatMix. Ten pierwszy pozwala zmienić brzmienie, ten drugi – steruje proporcją głośności między źródłami. Jeśli grasz z kumplami, jak ja, to jest to rozwiązanie nieocenione.

SteelSeries Arctis Nova 7X Wireless Gen 2

Całość działa dobrze – ale też nie jest całkowicie bezobsługowa. Żeby Sonar działał poprawnie, trzeba przypisać aplikacje do właściwych kanałów w SteelSeries GG i upewnić się, że system korzysta z wirtualnych urządzeń Sonar. Jeśli coś się rozjedzie, efekt jest taki, że miks przestaje działać prawidłowo – co jednak nie wynika ze słuchawek, tylko z konfiguracji software’u. Urządzenia wirtualne nie są też wygodne na co dzień, jeśli potrzebujemy coś szybko zmienić. W takich sytuacjach czeka nas sporo klikania.

Bateria i użytkowanie

Jednym z najmocniejszych punktów Nova 7X Gen 2 jest czas pracy. Producent deklaruje ponad 50 godzin i w praktyce te wartości są realne przy korzystaniu z 2,4 GHz. W trybie mieszanym z Bluetooth czas pracy spada, ale nadal pozostaje bardzo dobry jak na tę klasę sprzętu. W praktyce słuchawki ładowałem raz na tydzień lub półtora tygodnia.

Doceniam też szybkie ładowanie przez USB-C: kilkanaście minut podłączenia wystarcza, żeby odzyskać kilka godzin działania. W codziennym użytkowaniu bardziej niż same liczby liczy się jednak stabilność połączenia. Dongle USB-C zapewnia niskie opóźnienia i brak zauważalnych problemów z synchronizacją, co w grach FPS jest po prostu kluczowe. Tutaj sprzęt spisuje się wyśmienicie – ale to też żadna niespodzianka, a raczej utrzymywanie poziomu, do którego producent zdążył nas już przyzwyczaić.

Trochę narzekania

Najbardziej oczywisty minus to „przepuszczalność” muszli. Izolacja pasywna jest przeciętna: materiałowe obicie muszli nie odnają od dźwięków z zewnątrz i w głośnym otoczeniu nie stanowią istotnej bariery. Nie ma też ANC: to jedna z tych rzeczy, które wyraźnie odróżniają ten model od droższych konstrukcji.

Druga sprawa to brzmienie „prosto z pudełka”. Jest efektowne i dobrze sprawdza się w grach, ale nie jest neutralne i w wielu przypadkach wymaga korekcji EQ, jeśli ktoś chce bardziej zbalansowanego odsłuchu, np. do muzyki. Mikrofon jest poprawny, ale nie wyróżnia się na tle konkurencji. Ot, średniak.

Do tego dochodzi wspomniany już software. SteelSeries GG i Sonar dają bardzo duże możliwości, ale wymagają konfiguracji i odrobiny cierpliwości. Dla jednych to zaleta, dla innych dodatkowy obowiązek.

SteelSeries Arctis Nova 7X Wireless Gen 2

Czy warto kupić?

Na start Nova 7X Gen 2 kosztowały około 849 zł, ale obecnie często można je znaleźć bliżej 689 zł. I ta zmiana realnie wpływa na ich odbiór – z „trochę za drogiego średniaka” robi się bardzo sensowna propozycja w swojej klasie. To zresztą zaważyło, że do ostatecznej oceny dorzuciłem połówkę; pierwotna kwota zakupu była jednak przesadzona. W tej cenie największą przewagą SteelSeries jest uniwersalność. Jednoczesna obsługa Bluetooth i 2,4 GHz, dobra bateria i rozbudowane oprogramowanie sprawiają, że to sprzęt, który sprawdza się nie tylko w grach, ale też w codziennym użyciu. Nie jest to headset idealny, ale sprawia wrażenie bardzo kompletnego i wygodnego na co dzień – podpisuję się zaś pod tym stwierdzeniem obiema rękami, gdyż męczyłem go ponad dwa miesiące. I wiecie co? Chyba zostanę na dłużej.

STEELSERIES ARCTIS NOVA 7X WIRELESS GEN 2 – PARAMETRY

Przenoszone częstotliwości: 20 Hz – 22 000 Hz • Przetworniki: 40 mm neodymowe • Łączność: 2,4 GHz (USB-C dongle), Bluetooth, przewodowo 3,5 mm • Mikrofon: chowany ClearCast Gen 2 • Bateria: ponad 50 godzin (2,4 GHz), szybkie ładowanie USB-C • Oprogramowanie: SteelSeries GG + Sonar • Inne: jednoczesne audio BT + 2,4 GHz, EQ, Game/Chat Mix, profile gier; kompatybilność – PC, Xbox, PS5, PS4, Switch, Mac, mobile (zakres kompatybilności różni się zależnie od platformy) • Waga: ok. 325 g

Nasza ocena SteelSeries Arctis Nova 7X Wireless Gen 2:
PC Format poleca!
8.5 / 10
Plusy
  • bardzo wysoki komfort użytkowania
  • jednoczesne Bluetooth + 2,4 GHz
  • bardzo dobry czas pracy
  • szybkie ładowanie USB-C
  • rozbudowane oprogramowanie Sonar
  • dobra czytelność dźwięku w grach FPS
  • szeroka kompatybilność
Minusy
  • brak ANC i przeciętna izolacja pasywna
  • mikrofon tylko poprawny
  • Sonar wymaga konfiguracji i nie zawsze działa „out of the box”
  • brak neutralnego, referencyjnego strojenia – poza grami bez EQ się nie obejdzie

0 komentarzy

Zostaw komentarz