Microsoft przygotowuje się do uniezależnienia od swojego dotychczasowego partnera, firmy OpenAI. Jak donosi agencja Reuters, gigant z Redmond rozpoczął proces aktywnego poszukiwania startupów z branży sztucznej inteligencji, skłonnych do nawiązania współpracy z korporacją. Za sprawą tego posunięcia Satya Nadella oraz jego towarzysze planują pozyskać cenne talenty i zrealizować cel budowy własnego, przełomowego modelu AI do przyszłego roku, bez potrzeby drastycznej rozbudowy wewnętrznego oddziału i prowadzenia dłużących się procesów rekrutacyjnych.
Microsoft szuka zastępstwa dla OpenAI
Z dostępnych informacji, wynika, że w ramach swojej nowej strategii Microsoft rozważał przejęcie start-upu Cursor, zajmującego się generowaniem kodu. Koniec końców, firma jednak wycofała się z tej transakcji w obawie przed organami regulacyjnymi, albowiem gigant z Redmond posiada już w swoim portfolio narzędzia GitHub Copilot. Moment słabości natychmiast wykorzystała konkurencja, a dokładniej – należące do Elona Muska SpaceX. Nie tylko weszło ono w posiadanie xAI, ale także ogłosiło podpisanie umowy z Cursorem dosłownie chwilę po tym, jak Microsoft zrezygnował z zakupu.
Według źródeł Reuters, aktualnie Microsoft prowadzi rozmowy z Inception – niewielkim start-upem założonym przez zespół z Uniwersytetu Stanforda. Jego działalność oscyluje wokół budowy dużych modeli językowych, bazujących na nietypowych w tej branży metodach. Warto mieć przy tym na uwadze, iż podchody korporacji nie muszą wcale zakończyć się kupnem Inception. Dyskusje na ten temat wciąż trwają, a start-up stronie od jakichkolwiek oświadczeń w sprawie konszachtów z Microsoftem.
Jak już zostało napomknięte, Inception opracowało alternatywę dla tradycyjnych dużych modeli językowych. Reuters przedstawił jej działanie w następujący sposób:
Modele Inception generują tekst przy użyciu techniki zwanej dyfuzją, stosowanej zazwyczaj do tworzenia obrazów i filmów za pomocą sztucznej inteligencji. Podczas gdy standardowe modele generują po jednym tokenie na raz, dyfuzja pozwala na jednoczesne generowanie i udoskonalanie wielu tokenów. Metoda ta może znacznie zwiększyć szybkość działania modelu.
Podkreślono przy tym, iż owa dyfuzja może być nieprzewidywalna i wciąż trudno określić, czy znajdzie ona zastosowanie w produkcji gigantycznych rozmiaró modeli.
Co dalej czeka Microsoft i OpenAI?
Współpraca Microsoftu z OpenAI, rozpoczęta w 2019 roku, była fundamentem sukcesu obu firm, ale z czasem zaczęła rodzić napięcia. Waszyngtońska firma zainwestowała w OpenAI miliardy dolarów (łącznie wydając ponad 100 miliardów na inwestycje i infrastrukturę), jednak restrykcje kontraktowe zaczęły uwierać obie strony. Nie dziwi więc, że Sam Altman oraz jego współpracownicy postanowili poszukać szczęścia na własną rękę – i to z dala od giganta z Redmond.
Przytoczone powyżej poczynania Microsoftu zdają się pokazywać, iż przedsiębiorstwo nie chce już polegać tylko i wyłącznie na technologii pochodzącej od zewnętrznych dostawców – nawet wtedy, gdy są oni związani rygorystycznymi kontraktami. Walka o start-upy pokroju Inception oraz systematyczna rozbudowa własnych struktur badawczych to jasny sygnał, że korporacja pragnie wpłynąć na rynek sztucznej inteligencji pod własną banderą.
0 komentarzy