Przejdź do treści

Wykorzystała AI, aby oszukać pizzerię i wyłudzić zwrot pieniędzy. Przerabiane zdjęcia jedzenia stają się zmorą restauracji

3 minuty czytania

Sztuczna inteligencja może posłużyć w wielu celach, również w tych niecnych. Przekonała się o tym jedna z rzeszowskich pizzerii, która spotkała się z próbą wyłudzenia uargumentowaną... zmodyfikowanym przez AI zdjęciem zamówienia.

W dobie błyskawicznego rozwoju technologii sztuczna inteligencja znajduje coraz to nowsze, a zarazem bardziej niecodzienne (i przy tym wątpliwe moralnie) zastosowania. Przekonała się o tym jedna z rzeszowskich pizzerii, w której klientka próbowała wyłudzić zwrot pieniędzy za złożone zamówienie. Kobieta twierdziła, że zamiast zamówionego placka przyozdobionego plasterkami salami otrzymała klasyczną margheritę, a jako dowód na potwierdzenie tych zarzutów przesłana została fotografia. Szybko okazało się jednak, że składniki z pizzy usunął generator obrazów AI, który przy okazji zniekształcił otoczenie, doprowadzając do wykrycia mistyfikacji i kompromitacji jej autorki.

Zamieszanie wokół pizzy bez salami

Jak podaje portal Rzeszów News, sytuacja została nagłośniona przez lokal Capital Pizza. Klientka, która zamówiła pizzę pepperoni, zgłosiła za pośrednictwem platformy dostawczej reklamację natychmiast po odebraniu posiłku od kuriera. Domagając się szybkiego zwrotu gotówki, dołączyła zdjęcie rzekomo błędnie przygotowanego dania, na którym faktycznie na próżno było szukać plasterków salami.

Na całe szczęście, pracownicy pizzerii wykazali się czujnością i wychwycili kilka nieprawidłowości na otrzymanej fotografii. Największą wpadką ze strony nieuczciwej konsumentki okazała się… zmiana kształtu kartonowego opakowania pizzy. Oryginalne pudełko używane przez lokal posiada ścięte narożniki, tymczasem wykonane przez sztuczną inteligencję „czary mary” sprawiło, iż zamknięcie kartonu stało się niemal idealnym kwadratem. Uwagę przyciągnęły również inne anomalie, takie jak nienaturalne linie cięcia, dziwne tekstury oraz drobne deformacje stołu, na którym położone zostało zamówienie.

Pizzeria wydała nawet oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Jak możemy w nim przeczytać:

Jedna z Pań zamówiła dwie pizze z salami, po czym postanowiła zgłosić do portalu, że salami „magicznie zniknęło” i należy się zwrot pieniędzy. Problem w tym, że do usuwania salami został zatrudniony Chat GPT, który jak to AI – czasem lubi zrobić mały glitch, zmiana cięcia pudełka, zmiana stołu i inne rzeczy wyglądające jak portal do innego wymiaru. Następnym razem proponujemy chociaż zjeść salami ręcznie przed zrobieniem zdjęcia – efekt będzie bardziej realistyczny.

Mimo że sytuacja została obrócona w żart, takie wyłudzenia i fałszywe reklamacje w branży gastronomicznej stają się coraz bardziej dotkliwym problemem. Co prawda próby oszustwa nie są niczym nowym, niemniej przed popularyzacją ogólnodostępnych narzędzi AI nieuczciwi klienci stosowali znacznie prostsze schematy. Popularną praktyką było zjedzenie większości zamówienia (co też zasugerowała wspomniana pizzeria Capital Pizza Rzeszów) i zgłoszenie skargi dopiero na samym końcu – restauratorzy wielokrotnie spotykali się z sytuacjami, w których ktoś potrafił zjeść niemal całą pizzę, zostawić jeden samotny kawałek i stwierdzić, iż zamówienie dotarło do nich właśnie w takim stanie.

Innymi metodami było wykorzystywanie zdjęć znalezionych w sieci, celowe niszczenie jedzenia (np. rozmazywanie sosu) czy zakładanie wielu kont na różne numery telefonów i adresy e-mail tylko po to, by regularnie wyciągać od restauratorów kupony rabatowe. Dzisiejsza technologia sprawiła jednak, że modyfikacja dowodów jest szybsza, a obróbka zdjęcia w wybrany sposób nie wymaga już ani wiedzy technicznej, ani nawet dostępu do specjalistycznego oprogramowania. Jak się okazuje, bez godności również da się obyć.

0 komentarzy

Zostaw komentarz